Nowy numer 20/2022 Archiwum

Nie ma życia bez Eucharystii

Opowiadają Adam Szewczyk, gitarzysta i kompozytor piosenek oraz Magda Anioł

Msza jest wpisana w mój grafik

Powiedz szczerze: nie nudzisz się na Mszy?
– Nie. Staram się słuchać słowa Bożego. Choć ostatnio złapałam się na tym, że myślę, jakie będę urządzała konkursy na urodzinach Dominiki (śmiech). Często jestem rozkojarzona, ale nie nudzę się. Dlaczego? Bo staram się iść na Mszę z nastawieniem, że chcę spotkać się z samym Jezusem. To jest czas dla Niego.

Jest Msza, a ty nie możesz przystąpić do Komunii… Co czujesz?
– Oj, rzadko są takie sytuacje. Bo bardzo dbam o to, by od razu po grzechu pójść do spowiedzi. Msza bez Komunii jest smutniejsza – jej najważniejszy moment jest odebrany. Kiedyś pomyślałam sobie, co ludzie pomyślą, gdy zobaczą, że nie idę dziś do komunii? Ale przestraszyłam się tej myśli. Bo ja nie mam patrzeć na ludzi, tylko na Boga. Co Jezus pomyśli, gdy nie podejdę i nie przyjmę Jego ciała?

Jaką Mszę szczególnie zapamiętałaś?
– Kiedyś graliśmy w Kanadzie. W kościele naprzeciwko ołtarza powieszony był duży zegar, by ksiądz kontrolował czas. Bo podobno, gdy trochę przedłużał, ludzie się denerwowali. Musiał więc odprawiać 45 minut i ani sekundy więcej. To było smutne, jakaś paranoja. Bardzo ciepło wspominam Mszę świętą na zakończenie spotkania młodych w Toronto. Porywającym przeżyciem były też dla mnie Msze w Taizé. Zdziwiłam się, bo tam prawie cały czas w kościele się siedzi. Dotknął mnie tam ogromny spokój i piękne śpiewy wprowadzające w liturgię. Bardzo ważne są dla mnie Eucharystie ostatnio, po wydaniu płyty „Naprawdę”. To dla mnie taki świeży powiew Ducha.

A często chodzisz na Mszę?
– Tak. Staram się służyć dzieciom na Mszach szkolnych. Gram i śpiewam. Ta czwartkowa Msza jest wpisana w mój grafik (śmiech). Zawsze jestem na Eucharystii we wtorki wieczorem i w środy rano. Wtedy Dominika służy w liturgicznej służbie dziewczęcej.

Twoja córka jest ministrantką?!
– Nie (śmiech). Dziewczyny śpiewają tylko psalmy i czytają modlitwę wiernych. Muszę wtedy zrywać się o szóstej rano. Ale nie żałuję. Gdy zaczynam dzień od Mszy, bardzo dobrze się czuję. Błogosławieństwo chodzi za mną przez cały dzień.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się