Nowy numer 24/2018 Archiwum
  • Jaś
    13.09.2017 14:56
    1.Czy, gdyby zdecydowała się na chemioterapię, popełniłaby grzech?
    • nordynka
      13.09.2017 15:19
      Nie
      doceń 3
    • Gość
      13.09.2017 15:32
      Nie. Matka miała moralne prawo ratować swoje życie. Gdyby niezamierzonym skutkiem tego ratowania była śmierć dziecka, nie byłoby to grzechem.
      doceń 4
    • Anna Panna
      13.09.2017 18:33
      Ale nawet gdyby wybrała chemioterapię, nie miałaby przecież gwarancji, że przeżyje.
      • Gość
        14.09.2017 13:41
        Miała prawo do wyboru, to wybrała. Gwarancji nie daje żadne leczenie, każdy umrze.
        doceń 0
        0
  • Gość
    13.09.2017 16:20
    Chemioterapia i śmierć dziecka nie była by grzechem. Na tym właśnie polega heroizm iż miała wolny wybór, nie musiała tego robić, poświęciła się dobrowolnie.
    doceń 14
  • Gość
    13.09.2017 17:10
    Matka która kochała Życie wybrała dziecko ;( więcej trzeba takich matek. Żeby było mniej aborcji na świecie
    doceń 9
  • Anna Panna
    13.09.2017 18:35
    Dobrze zrobiła, ale to straszna tragedia.
    doceń 6
  • Gość
    13.09.2017 22:27
    to sytuacja bardzo trudna moralnie, ale czy na pewno dobrem było nie poddawanie się leczeniu i osierocenie 5 dzieci? absolutyzacja biologicznego życia w nauczaniu kościoła ostatnich dekad czasem trąci fanatyzmem i irracjonalizmem. św Tomasz miałby chyba więcej wątpliwości niż dziennikarze Gościa Niedzielnego.....
    doceń 5
  • Gość
    14.09.2017 08:52
    Czy to nie dziwne, że chrześcijanin, katolik, uznaje śmierć za tragedię? Przecież śmierć to krótka chwila przejścia z tego świata w objęcia Najwyższego, Boga Ojca. Dlaczego tyle smutku w komentarzach? Bo ojciec został z 6 dzieci? Na pewno sobie poradzi z wychowaniem. Czy myślicie że Bóg zostawi go w tej sytuacji samego? Gdzie wasze zaufanie w dobroć i miłość Boga do każdego z nas? "Jezu, ufam Tobie" to nie pusty slogan.
    doceń 8
  • Gość
    14.09.2017 11:03
    Bardzo trudna sytuacja. Ciężki wybór. Tak źle, tak niedobrze.
    doceń 1
  • Gość
    14.09.2017 13:25
    Ofiarowanie życia, czyli poświęcenie go dla innych, od lipca 2017 r. jest nową przesłanka ogłoszoną przez Watykan, żeby ogłoszenić kogoś błogosławionym lub świętym. Do Carrie DeKlyen pasuje jak ulał.
    • Anna Panna
      14.09.2017 15:06
      UWAGA: Artykuł nie podaje, że zmarła Carrie DeKlyen NIE BYŁA KATOLICZKĄ. Należała do samozwańczego "kościoła" zwanego Resurrection Life Church, który w 1990 roku założyło sobie małżeństwo pastorów. Czy "nowa przesłanka" oznacza, że teraz otwiera się droga do kanonizacji "świętych" spoza Kościoła?
      • Gość inny
        22.09.2017 21:05
        nie oznacza, po prostu Gość, który o tym wspomniał nie wiedział, że nie była katoliczką.
        doceń 0
        0
  • Gość
    22.09.2017 21:05
    Córka zmarła po tygodniu...
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama