Nowy numer 04/2020 Archiwum
  • Irobot
    02.02.2013 11:27
    Bóg jest miłością. Jest Bóg w ciągłej relacji miłości między trzema Osobami. Miłość jest najdoskonalszą relacją między osobami. Ks. Marek ma rację. Relacja miłości między osobami jest wynikiem decyzji woli, umysłu, całego mnie. Uczucia to miły (a czasami nie) dodatek.
    Trzeba to dobrze tłumaczyć dorastającej młodzieży. Znam panie katechetki, które na pytanie, czy miłość to uczycie, kiwają głową, że owszem tak...
    • Tineczka
      06.02.2013 16:01
      Bo miłość to też uczucie. Nawet to proste zauroczenie. Tylko miłość musi się rozwijać a tego w dzisiejszym świecie brakuje.
      Często się te dwa aspekty miłości przeciwstawia. Bóg zakrył to przed mędrcami a objawił prostaczkom. Dlatego często ten rozumowy aspekt miłości bywa odtrącany. No ale powiedzmy sobie szczerze, że umiejętność kochania, przebaczania itp. jakiejś wielkiej nauki nie wymaga. A na samych emocjach też się nie opiera.
      Miłość to każdy stan, w którym otwieramy się na innego człowieka a nie oczekujemy przyjemności.
      Skrajną sytuacją są krótkotrwałe związki dwojga ludzi, którzy rozstają się, bo się sobą znudzili.
      doceń 3
  • smutna refleksja
    02.02.2013 14:19
    Miłość jest skutkiem określonego składu chemicznego naszego organizmu: mieszanka cząsteczek chemicznych. Tyle fakty, ale zawsze miło dołączyć do nich mit.
    • Res
      03.02.2013 10:32
      To nie miłość, ale uczucie polega na chemii. Zresztą nawet uczucie jest rzeczą bardziej skomplikowaną, bo oprócz wydzielania się różnego rodzaju hormonów itp. uczucie opiera się też na pewnych zakodowanych mechanizmach, nawykach itp.
      • odpowiedź
        03.02.2013 22:04
        Przypadkowo najnowsza "Wiedza i życie" przynosi teksty nt. chemicznego wymiaru tzw. miłości.
        doceń 1
        0
  • Kochająca
    02.02.2013 14:49
    Smutna Refleksjo, to co w Twoim odczuciu jest faktem, wcale nie musi być nim obiektywnie, dlatego ja powiem, że według mnie miłość w stosunku do pojedynczego człowieka to złożenie siebie w ofierze tej osobie, to nie tylko oddawanie siebie w sensie fizycznym czy duchowym, ale oddanie życia za szczęście ukochanej osoby.
    Od dwóch lat doświadczam takiego stanu, moja miłość do pewnego człowieka, będącego w stanie duchownym napawa mnie nieustannym cierpieniem, a mimo to trwa. I dziękuję Bogu za nią codziennie, a także za to, że pozwolił mi zoruzmieć co znaczy prawdziwie kochać, bez względu na okoliczności, co znaczy cierpieć z miłości tak wielkiej, iż odczuwa się prócz bólu duchowego, także ból fizyczny.
    Myślę, że piszesz o jakiejś chemii, pożądaniu,potrzebach fizjologicznych, bo sama jeszcze nie doświadczyłaś w swym sercu miłości, którą mogłabyś obdarzyć inną osobę, ale wierzę, że jeszcze wszystko przed Tobą i szczerze życzę Ci, abyś kiedyś potrafiła naprawdę kogoś pokochać i trwać w tym stanie bez względu na wzajemność lub jej brak.
    • Res
      03.02.2013 10:28
      > Od dwóch lat doświadczam takiego stanu, moja miłość do pewnego człowieka, będącego w stanie duchownym napawa mnie nieustannym cierpieniem, a mimo to trwa

      To nie Miłość, tylko to, co nazywane jest nieuporządkowanym uczuciem. A dziękowanie Panu Bogu za to jest nieporozumieniem.
      doceń 3
    • odpowiedź
      03.02.2013 22:06
      Już o tym pisałem: najnowsza "Wiedza i Zycie" wyjaśni Ci Twoją ułudę. Ty jesteś na etapie wiary, że np. choroby powstają samoistnie. Taka ułuda jest nawet miła, ale odległa od Prawdy.
      doceń 0
  • Kopyrda
    02.02.2013 15:07
    Madry esej. Warty przemyslenia do konca. Takze w sytuacji, kiedy w re wchodzi milosc pary gejow.
    doceń 0
  • katolik
    02.02.2013 17:45
    Smutna Refleksjo, w jednym masz rację: nie wyjdziesz ze smutku dopóki będziesz wierzyć w to, że jesteś igraszką w rekach chemii.
    doceń 17
    • @katolik
      03.02.2013 10:35
      W wychodzeniu z czegoś pomaga uświadomienie sobie swojej sytuacji. Jeśli ktoś jest igraszką swoich uczuć, nie potrafi nad nimi zapanować, to trudno mu będzie wyjść z tej opłakanej sytuacji bez uświadomienia sobie jej przyczyn.
      doceń 0
    • odpowiedź
      03.02.2013 22:09
      Taaaa..., zapewne choroby powstają samoistnie, a za gniew nie odpowiada prosty hormon oddziałujący na konkretny obszar mózgu? Twoje życie w fałszu i ułudzie, dalekie od Prawdy, jest dla Ciebie miłe i nie mam o to żalu. Prawda nie musi iść w parze ze szczęściem.
      doceń 0
  • Katolik
    02.02.2013 19:11
    Do Kopyrdy: miłość pary gejów polega na tym, że nie są parę,czyli nie mylą miłości z popędem, "orientacją" seksualną czy czynieniem tego, co jest obrzydliwością w oczach Boga.
    • Kopyrda
      03.02.2013 00:02
      Jesli para gejow jest ze soba 60 lat, w gre wchodzi milosc. I watpie, aby Bogu to przeszkadzalo nawet jesli drazni wiekszosc ludzi.
      • JacekNowak
        03.02.2013 10:53
        JacekNowak
        Zamiast polegać na własnych wątpliwościach, warto zajrzeć do Biblii. Wtedy wątpliwości prysną. Homoseksualizm jest dla Pana obrzydliwością.
        doceń 0
        0
      • Jawa
        03.02.2013 11:17
        @ JacekNowak,

        No to podaj przykład z Nowego Testamentu, że to obrzydzenie.

        A Kopyrda ma racje, że między dwojgiem ludzi tej samej orientacji miłość może istnieć. Zresztą ksiądz pisze, że nie uczucia podtrzymują miłość, to ona podtrzymuje uczucia. A to nie może być obrzydzeniem.
        doceń 1
        0
      • JacekNowak
        03.02.2013 12:11
        JacekNowak
        A czemuż to mam podawać przykład z Nowego Testamentu? Czyżby Stary Testament nie był księgą natchnioną?

        Dla mnie wystarczają słowa z Księgi Kapłańskiej, rozdział 18, wersety 22-24:

        "Ja jestem Pan! (22) Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość! (23) Nie będziesz obcował cieleśnie z żadnym zwierzęciem; przez to stałbyś się nieczystym. Także i kobieta nie będzie stawać przed zwierzęciem, aby się z nim złączyć. To jest sromota! (24) Tymi wszystkimi rzeczami nie plugawcie się, bo tymi wszystkimi rzeczami plugawiły się narody, które wypędzam przed wami."

        Natomiast w Nowym Testamencie też znajdziesz sporo o rozpustnikach, o cudzołożnikach. Stosunek dwóch mężczyzn, to i rozpusta, i cudzołóstwo, bo przecież nie są mężem i żoną, o obcują z sobą, jak mąż i żona. Cudzołóstwo jest grzechem, a każdy stosunek przeciwny naturze obrzydliwością jest w oczach Boga.
        doceń 0
        0
      • Jawa
        03.02.2013 14:27
        @ JacekNowak,

        Podałem Nowy Testament, bo jest bardziej miłosierny i nadstawia z miłością drugi policzek. Nie podałeś mi przykładu na owe obrzydzenie, bo go nie ma.

        Poza tym chcesz mi powiedzieć, że Chrystus nie kocha gejów i lesbijki ? Sam zreszta powiedział, że wiele nierządnic wyprzedzi sprawiedliwych w drodze do nieba. I jeszce dodajesz, że związki homo są cudzołóstwem. Głupszego tłumaczenia nie słyszałem. Przykro mi.
        doceń 3
        0
      • @Jawa
        03.02.2013 15:07
        Radzę przeczytać listy św. Pawła, pisze w nich na przykład, kto nie wejdzie do Królestwa Niebieskiego, albo w jakich sytuacjach zjawisko to występuje. To po drugie, po pierwsze Chrystus nie przyszedł po to, żeby podważać Pisma i Proroków. On wypełnia Prawo i powołuje się na Pisma!
        doceń 0
        0
      • @Jawa
        03.02.2013 15:26
        Chrystus mówi, że Pism Starego Testamentu nie można odrzucić, potwierdzając w ten sposób ich ważność. Sprawdź Jan, 10, 35!
        doceń 0
        0
      • JacekNowak
        03.02.2013 17:01
        JacekNowak
        @Jawa

        "Nie podałeś mi przykładu". Jak nie podałem, jak podałem. Przytoczyłem przecież cytat z Pisma Świętego Starego Testamentu, podałem, w jakiej Księdze i gdzie go szukać. Nie wiem, jaką religię wyznajesz, ja jestem katolikiem i dla mnie Biblia to Stary i Nowy Testament.

        "Poza tym chcesz mi powiedzieć, że Chrystus nie kocha gejów i lesbijki". Ja nic takiego nie mówię. Jezus kocha każdego człowieka. Ale człowiek w swojej wolności może tę miłość odrzucić. Ktoś, kto popełnia uczynki, które Bóg nazywa obrzydliwością, odrzuca tę miłość. Przecież to Jezus powiedział "Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje", albo "Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania". Kto odrzuca przykazania, odrzuca miłość Jezusa.

        A czy przykazania ze Starego Testamentu obowiązują w czasach Nowego Przymierza? Znowu odpowiedź w Biblii, słowa Chrystusa: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni". I chwilę potem dodaje:
        "Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj [...] A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi."
        "Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa."

        I tak dalej. Jezus nie dość, że nie odwołuje starych przykazań, to jeszcze radykalizuje sposób och przestrzegania.

        Tak więc: "Ja jestem Pan! Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość!", trzeba tego przestrzegać, bo tu nie zmieniła się ani jedna jota, ani jedna kreska.
        doceń 0
        0
      • Jawa
        03.02.2013 19:02
        @ JacekNowak,

        Rozmowa z tobą, to jak rozmowa ze ślepym i głuchym ? Też jestem katolikiem, ale prosiłem o Nowy Testament, a ty cytujesz Stary.

        A nawet gdyby, to gdzie w Starym Testamencie, czy Nowym jest napisane, że pary homo cudzołożą, jak to napisałeś. Zapytaj też pierwszego lepszego kapłana, jak należy rozumieć zapisy Biblijne, a nie tylko czytać literalnie.
        doceń 2
        0
      • JacekNowak
        03.02.2013 20:24
        JacekNowak
        Rozmowa ze mną jak z głuchym i ślepym?

        Powiedz, jak mam Ci podać cytat z Nowego Testamentu, skoro stosowny cytat znajduje się w Starym Testamencie? Przecież nie ja jestem autorem Biblii, nie ja zdecydowałem o tym, co w którym miejscu jest zapisane.

        Dałem cytat ze Starego Testamentu, ale dołożyłem cytat z Nowego Testamentu, który wyraźnie mówi o tym, że to nie ma znaczenia, czy to jest w Starym, czy Nowym Testamencie.

        Jak należy rozumieć zapisy Biblijne. A, to już temat na odrębną, obszerną dyskusję. To zależy od bardzo wielu kontekstów. Tutaj mamy do czynienia z przepisem prawa, z przykazaniem.

        Natomiast czy stosunek seksualny jest stosunkiem cudzołożnym? Owszem. Pisałeś o tym, że nie należy wszystkiego rozumieć literalnie. I miałeś rację. Cudzołóstwo literalnie oznacza zdradę małżeńską. Ale w duchu religii katolickiej 6 przykazania "zakazuje zaś posługiwania się popędem seksualnym w sposób egoistyczny, bez liczenia się z prawem moralnym, naturą tego popędu i dobrem człowieka." (http://www.teologia.pl/m_k/prz-07.htm)
        doceń 0
        0
      • Tineczka
        06.02.2013 16:18
        Drogi Jacku,
        Nie chcę podważać prawd ST, ale rozumiem rozterki Jawy, ponieważ parę wersów wcześniej jest np. mowa o niespożywaniu krwi, ponieważ we krwi jest życie (Kpł 17, 8-15).
        doceń 1
        0
  • gut
    03.02.2013 00:06

    Polecam - do posłuchania utwór: "Alto e glorioso Dio"
    d(+_+)b -
    link: http://www.youtube.com/watch?v=G-Gx1_7PHAw

    doceń 1
  • Katolik
    03.02.2013 10:39
    Do Kopyrdy: zakładasz, że co do współżycia homoseksualnego Bóg nie zgadza się z własnym zdaniem,które wielokrotnie powtarza w Biblii...
    doceń 3
  • Katolik
    03.02.2013 19:19
    Da Jawy: Proszę, oto cytat z Nowego Testamentu:
    "Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą nie odziedziczą królestwa Bożego" (1 Kor 6. 9-10).
    • Jawa
      03.02.2013 20:18
      @ Katolik,

      Następny filozof chłopski się znalazł. Przecież pytałem, gdzie w Bibli jest napisane, że pary homo cudzołożą, bo tak napisał Nowak ? A ty piszesz, że nie odziedziczą Królestwa Bożego.
      • JacekNowak
        04.02.2013 17:38
        JacekNowak
        Jawa, o co Ci konkretnie chodzi? Chciałeś cytat z Biblii, że homoseksualizm jest dla Boga obrzydliwością. Dostałeś go. Ponieważ nie odpowiadało Ci miejsce, gdzie się ten cytat znajduje i chciałeś potwierdzenia z Nowego Testamentu- dostałeś je. Jeśli w Starym Testamencie pisze, że homoseksualizm to obrzydliwość, a w Nowym Testamencie, że homoseksualiści nie odziedziczą Królestwa Bożego, to czego jeszcze potrzebujesz? Stwarzasz i wymyślasz coraz to nowe problemy. Co chcesz udowodnić? Że, jak napisałeś w pierwszym swoim wpisie "to nie może być obrzydzeniem"? Okazuje się, że może. Jeśli podane cytaty z Pisma Ci nie wystarczą, to już nie wiem, co Cię zadowoli. Chyba, że chcesz poprawić Boga i naprowadzić Go na ścieżkę politycznej poprawności. Obawiam się, że Ci się to nie uda, i wcale w tym względzie powodzenia nie życzę. Boga się nie poucza.

        doceń 7
        0
      • Jawa
        05.02.2013 14:29
        @ JacekNowak,

        no tak, jak to trudno przyznać sie do błędu. Ja cie pytam o cytat na cudzołóstwo dwóch osób homo, a ty wymyślasz różne warianty i usprawiedliwienia, ale istoty nie chcesz widzieć. Nadto insynuujesz mi jakieś głupoty, typu "chcesz poprawić Boga" itd. Pomyśl, bo to nic nie kosztuje, zanim odpiszesz.
        doceń 0
        0
    • JacekNowak
      03.02.2013 20:39
      JacekNowak
      O, i jest cytat z Nowego Testamentu, za który ktoś postawił minusa. W myśl zasady: kiedy fakty przeciwko nam, tym gorzej dla faktów.

      Nie znam Pisma Świętego na pamięć, więc nie wyciągnę, jak z rękawa, każdego cytatu, jak by chciał tego Jawa. No, ale dobrze, że znalazł się i cytat z Nowego Testamentu, dla rozwiania wątpliwości, jak interpretować ten starotestamentalny zapis.
      doceń 0
  • refleksja
    03.02.2013 22:12
    Dopamina dla każdego, czyli recepta na miłość?
    doceń 1
  • Katolik
    04.02.2013 09:43
    Jawa, gdy kiedyś zaczniesz juz mysleć, to odkryjesz, że do Królestwa Bożego nie wchodzą ci, którzy grzeszą, a nie ci, ktorzy kochają.
    doceń 0
  • Kochająca
    04.02.2013 12:47
    Smutna Refleksjo, pomyśl przez chwilę samodzielnie, a nie przy wsparciu artykułów prasowych i "najnowszych odkryć naukowców". Nie można generalizować i uogólniać czyjegoś stanu ducha, żaden psycholog, żaden naukowiec ani ekspert od chemii i gospodarki hormonalnej nie wniknie w tajniki ludzkiego serca, serca konkretnej osoby, która jako człowiek jest bytem nieskończenie złożonym, zwłaszcza w sferze ducha i psychiki, a tym bardziej nie odpowie na pytanie co jest miłością, a co już nią nie jest.
    Twój sposób myślenia jest rozpaczliwy, mam wrażenie, że próbujesz przeżyć własne życie według podręczników i "najnowszych doniesień prasowych", ale ja mimo to nadal wierzę, że i Tobie z czasem dane będzie poznać smak prawdziwej miłości, zwłaszcza tej przepełnionej cierpieniem, ale również miłości rodzicielskiej i tej codziennej opartej na życzliwości wobec drugiego człowieka.
    doceń 7
  • Katolik
    04.02.2013 21:27
    Ciekawi mnie przypadek tych internautów, którzy wchodzą na katolicka stronę i stawiają minusy Bogu za to, co o współżyjących ze sobą mężczyznach objawił w Biblii. Mimo wszystko Bóg jest dla nich tak ważny, że czytają strony katolickie...
    doceń 0
  • Katolik
    05.02.2013 09:55
    Gdyby o miłości decydowała chemia lub uczucia, to nie można byłoby miłości ślubować. Byłaby od nas niezależna i zmienna, jak uczucia czy poziom hormonów:)
    • Tineczka
      06.02.2013 16:26
      No bo to jest ganz na opak. Uczucia nie zależą od chemii tylko chemia od uczuć. Jakoś te nasze myśli w cielesności się odbijają. Jak to było w podsumowaniu artykułu: To nie uczucia podtrzymują miłość. To miłość podtrzymuje uczucia.
      doceń 4
  • Pytanie
    05.02.2013 10:06
    Ciekawi mnie, PO co wchodzą na strony katolickie ci, którzy stawiają minusy przy cytatach z Biblii? Czyżby jednak fascynował ich Bóg, którego Objawienie odrzucają?
    doceń 4
  • Oceńcie Boga
    05.02.2013 18:12
    "Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą nie odziedziczą królestwa Bożego" (1 Kor 6. 9-10).
    doceń 1
  • Dlaczego wchodzą?
    14.02.2017 09:58
    To zapytaj Jezusa dlaczego pasterz zostawia 99 owieczek i idzie szukać jednej zagubionej.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama