Nowy numer 42/2019 Archiwum
  • Fryderyk
    02.08.2012 09:50
    Byłem kiedyś w Brukseli i stwierdziłem, że jest to bardzo północnoafrykańskie miasto.
    doceń 1
  • Savonarola
    04.08.2012 03:09
    Musimy ratowac Belgow.Moze na poczatek wyslijmy im kilka cudownych ampulek z Krakowa,a potem jeszcze kopie laskami slynacych obrazow.To musi sie udac.Skoro u nas zapotrzebowanie na tego typu obiekty kultu sa nieograniczone,to pewnie i Belgowie zapalaja miloscia do sztuki sakralnej, koscioly znow sie zapelnia,a moze i muzulmanie sie nawroca, i zaczna pielgrzymowac nie do Mekki,ale do Lichenia,Czestochowy...
    doceń 0
  • pokojztoba
    06.08.2012 12:32
    niestety ten artykul oceniam jako bardzo slabo. jestem Belgiem zyjacy w polsce, i mnie denerwuja czasami artykuly w GN o kosciol na zachodzie. Po prostu nie rozumiano sytuacja jaka jest w Belgii. Kosciol w belgii jest maly, i kiedys bylo inaczej. mozemy siedziec i plakac, jak robi autor. mozna tez odnowic swoja religijnosc i wiara, jak robia Belgijscy katolicy. Czemu w Gosc niedzielny nie czytam o rzeczy jak np 'open avond' gdy w gandawie co czwartek gromadza sie mlodzi studenci na msze swieta? lub wspolnota tyberiadzki? czemu zawsze szuka sie potwierdzenie ze to tam jest zle i tu dobrze? owszem belgijski kosciol moze sie nauczyc od polskiego, ale i tez otwrotnie. Polskiemu katolikowi jest w sumie latwo przezywac swoja wiare, bo w sumie niemal wszyscy wierza, jest duzo wiernych, ksiezy, itd. W belgii nie maja taki luksus, ale Kosciol jest zywym przykladem wiary, maly ale wazna. mam nadzieje ze Polscy katolicy w przyslosci beda mogli czytac tez o ten kosciol belgijksi.
    • Ajja
      06.08.2012 14:25
      Pewnie obraz jest niepełny. Ale niewielkie oazy żywej wiary (oby rozkwitały jak najbujniej) nie są w stanie przesłonić katastrofalnych zmian jakie w ostatnich dziesięcioleciach zaszły w Kościele w krajach zachodnich. W Belgii nie byłam, ale to przeczytałam pokrywa się z moimi obserwacjami z innych krajów Zachodu, w których katolicyzm jest w odwrocie, a pozostałości są rozcieńczone tak, że z trudnością rozpoznawałam w nich mój Kościół. Powinniśmy być albo zimni, albo gorący - tymczasem letnie popłuczyny nie wytrzymują porównania choćby z muzułmanami, którzy nie wstydzą się żyć swoją wiarą czy ubierać zgodnie z tradycją. Gdzie są kapłani wśród ludzi na ulicach? Ukrywają się, jeszcze potęgując wrażenie, że katolicyzm umarł? Dlaczego zrezygnowano ze spowiedzi usznej? Kościół chciał otworzyć się na świat, ale tego skutkiem miało być ewangelizowanie świata, a nie wprowadzenie świata do Kościoła, zlaicyzowanie wiernych, porzucenie wiary i tożsamości! Podziwiam tych, których się jeszcze w tym ześwieczczonym środowisku cokolwiek chce robić by płomyk wiary nie zgasł całkowicie.
      • pokojztoba
        06.08.2012 15:12
        no wlasnie. trzeba sie skupic na te male oazy. na te elementy ktory sa dobry. Niestety o tym w gosc niedzielny za malo czytac. oczywiscie mozna dodac ze kosciol bardzo zmalal itd. ale mam wrazenie ze sie za duzo na tym skupi. ja myslalem ze ta seria miala byc o katedrach, ale w tym artykule bardzo malo o tym czytalem. jak chodzilo o przedstawienie kosciol w belgii... bardziej mowiono o brak obecnosci niz o ludzie w kosciele... i dlatego moim zdaniem ten artykul byl po prostu tak zle.
        jak podziwiasz tych których się jeszcze w tym ześwieczczonym środowisku cokolwiek chce robić by płomyk wiary nie zgasł całkowicie, to jest bo za malo o tych ludzi czytasz w gosc niedzielny. ja bylem jeden z nich przed pzreprowadzenie sie, i znam jeszcze innych tam. interesowanie ich dzialan byloby dla nich wsparcie zeby dzialac dalej. kolejny powod dlaczego GN by lepiej pisal o nich niz ten artykul co teraz pisano.
        doceń 4
        0
    • elaania
      13.09.2012 16:24
      elaania
      no wlasnie, ja tez mieszkam za granica i katolicy sa tu w miejszosci ale ci ktorzy sa prawdziwie szukaja Boga, sa w Kosciele bo chca, z wlasnego wyboru. Jak mówił apostol: gdzie wzmogl sie grzech tam jeszcze bardziej rozlala sie Łaska i co dzien tego doswiadczam, w Polsce nigdy nie mialam takich mozliwosci.
      doceń 2
  • inz
    07.08.2012 12:21
    Dziękuję za ten artykuł.

    W cyklu o katedrach podoba mi się bardzo osobiste podejście do opisywanych miejsc. Nie jest to jedynie "techniczna" relacja i to bardzo cenię. W czasach nieograniczonego dostępu do informacji suche relacje są dostępne z wielu źródeł.

    Zgadzam się z Belgiem podpisującym się "pokojztoba", artykuł o katedrze w Brukseli brzmi smutno. Taka jest jednak prawda o Kościele w większości państw Zachodu. Dobrze, że została przedstawiona bez lukrowania.

    Na pustyni wiary są również miejsca gdzie kwitnie życie. Chętnie przeczytałbym w GN artykuł (cykl artykułów?) o wspólnotach żywej wiary w ześwieczczonych krajach.

    Jeszcze raz zgadzam się z "pokojztoba", że w Polsce mamy łatwiej. Niestety wiele naszych rodaków poprzestaje na tym "łatwiej" i bezrefeksyjnie uczestniczy w życiu Kościoła - de facto bez wiary.
    Na szczęście i u nas w Polsce są wspólnoty, czy nawet parafie gdzie poza klasycznym duszpasterstwem dba się o rozbudzenie wiary.
    • pokojztoba
      07.08.2012 14:21
      zgadzam sie z toba. sytuacja kosciola jest w pewnym sensie smutna. wszystko zalezy z punktu widzenia. czasami jakas kleska w zyciu jest wlasnie poczatek czegos nowego pieknego. I moim zdaniem to sie akurat dzieje. slyszalem ze juz kiedys wyslano polskich ksiezy do belgii, ale czytalem tez ze bylo im bardzo ciezko. Belgia i Polska sa jako spoleczenstwo bardzo inne. dobrze by bylo wiecej ksiezy wyslac (bo potrzeba jest duza), ale musza byc przygotowani na ta radykalna inna rzeczywistosc co jest w belgii, kultura jest bardziej amerykanska (szkoda), historia ma niektory podobne tematy jak polska historia ale jest tez zupelnie inna. i nie dziwie sie ze malo polskim ksiezom sie uda w belgii. odwrotnie udaloby sie tez malo. dla mnie kosciol jest w polsce tak inna (i z drugiej strony jest to ten sam kosciol) ze mi czasami ciezko. Jednak nie powiedzialbym ze kosciol w Polsce jest bardziej zywy. oczywiscie zalezy jak sie rozumie slowo 'zywy', Kosciol w polsce na pewno jest wieksze, moze sredni wiek jest tez nizszy, i w polsce kosciol sie na pewno wiecej pokazuje na ulicach np w procesjach. zgadzam sie tez dla wielu osob na tym w polsce sie konczy. pod tym wzgledem mam wrazenie ze ten maly kosciol w belgii jest bardziej zaangazowany w swoim wierze (zywy w innym rozumieniu). nie tylko przez pojscie do kosciola ale i tez w ruchach i poglebienie swojej wiary. dobrze ze sa tez ruchy w polsce. bo pozwalaja wierzacy czlowiek rozwinac sie duchowo. w tym jest przyslosc kosciola. w polsce widzi sie coraz wiecej elementow zachodniej kultury i sekularizacja. sa lekkie ataki na kosciol (naprawde w porownaniu do tego co sie dzieje np w belgii lub ataki na wiare przez ludzie jak Richard Dawkins, Christopher Hitchens etc, sa to w polsce lekkie ataki), ale na tym nie przestanie. i sie zastanawiam jak polski kosciol bedzie wygladal za np 40 lat. mam nadzieje ze nie idzie ta sama droga jak na zachodzie, ale zagrozenie jest. wierze mocno w takich ruchach swiatlo-zycie i inne ruchy, i moja pierwsza reakcja bylo w pierwszym miejscu wolanie o wiecej uwagi tych bardzo interesujacych ruchach na zachodzie w GN.
      doceń 5
  • inz
    07.08.2012 12:33
    I jeszcze wniosek dla nas - Polaków.

    Patrząc sumarycznie, Kościół u nas jest bardziej żywy niż w krajach Zachodu.
    Myślę że nie jest to powód do samozadowolenia, ale zadanie dla nas.
    Nowa Ewangelizacja krajów Europy powinna wypływać z Polski.

    Może powinny z Polski wyruszać na Zachód takie "zaczyny parafii" w postaci kapłana i uformowanej grupki wiernych do świadczenia życiem i słowem?
    W przeciwieństwie do wielu grup wiosny Kościoła, Polska ma wspaniałe tradycje odnowy wiary przy zachowaniu łączności eklezjalnej. Powinniśmy to rozpowszechniać!
    doceń 5
  • KJ
    13.09.2012 10:39
    Słabiutki artykuł. Autorka biada nad brakiem Najświętszego Sakramentu w Mechelen a nie zauważa cały czas trwającego wystawienia w katedrze w Brukseli. Pewnie nie pasowałoby do wizji proboszcza w krawacie.
    Nic też nie pisze o dwóch najczęściej odwiedzanych kościołach w Brukseli, w których non stop trwa dyżur księdza (w albie!) czekającego na ludzi, którzy chcą porozmawiać czy wyspowiadać się. Może do tych kościołów nie dotarła (cykl był o katedrach), ale skoro nie dotarła, to nie powinna pisać całościowo.
    Bp Brukseli przedstawiony jest jako zagubiony sympatyczny staruszek, tymczasem choćby z wywiadu zrobionego przez tę samą panią, a opublikowanego w "Gościu" trochę wcześniej jasno było widać, że jest to człowiek z konkretną wizją (zwalczany zresztą przez liberalną opinię).
    • siloam
      13.09.2012 15:19
      Bo pewnie wystawienie Najświętszego Sakramentu w katedrze usprawiedliwia jego brak w innym kościele... Pan, aby zdrowy?
      • KJ
        13.09.2012 19:41
        Pan zdrowy. Jeśli się całościowo ocenia Kościół w jakimś kraju i jako jedną z przesłanek oceny negatywnej wskazuje brak Najświętszego Sakramentu w jednym kościele a zarazem pomija to, że w innym (w którym się było!) trwa jego nieustająca adoracja, to jest to przedstawienie fałszywego obrazu. Bo artykuł sugeruje brak czci Najświętszego Sakramentu. Gdyby napisano o adoracji, to obraz ten byłby cokolwiek inny.
        doceń 2
        0
      • siloam
        14.09.2012 00:39
        W ilu więc belgijskich Kościołach trwa nieustanna Adoracja, a ile z nich świeci pustkami? Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
        doceń 0
        0
      • Kael
        14.09.2012 08:31

        A w ilu polskich kosciolach trwa Adoracja, a ile z nich świeci pustkami? Bo sa POZAMYKANE?

         

        Za niedlugo przy takim podejsciu proboszczow, tez bedzie jak w Belgii...

        doceń 1
        0
  • Kael
    13.09.2012 19:06
    Ja powiem tak: syty glodnego nie zrozumie.

    Pani Redaktor obudzi sie za 20-30 lat w podobnym kraju i kiedy przyjedzie wycieczka katolikow z Afryki i bedzie oczy otwierac, ze tyle kosciolow sie sypie i ksiadz moze raz na tydzien odprawi Msze sw, bo ma tyle parafii, moze wtedy poczuje sie tak, jak ci ksieza w Brukseli. I moze wtedy ... spokornieje?

    Nie wystarczy prtzyjechac do jakiegos kraju, nawet europejskiego i uwazac, ze po 3 dniach wszystko juz sie zrozumialo, wiec mozna ocenic i podsumowac. Bo powinno byc jak ... w Polsce. A jezeli tak nie jest, to ONI powinni to koniecznie zmienic.

    Przypomina mi to polskich ksiezy (znam osobiscie), ktorzy przyjezdzaja do Niemiec na zastepstwo wakacyjne tutejszych ksiezy, kasuja pieniadze, wracja do Polski i wyrzekaja na tutejszy kosciol: a ze to spowiedzi nie ma (a kto im broni siedziec nawet co dzien w konfesjonale)?, a to ze podatki na Kosciol ludzie placa i wymagania maja, a to a tamto.

    I na tym polega wypelnienie misji gloszenia Dobrej Nowiny na calym swiecie?
    doceń 0
  • Kosa
    13.09.2012 21:22
    W lipcu br. w siedzibie Komisji Europejskiej w Brukseli była pokonkursowa wystawa fotograficzna Images of rural Europe na której była zaprezentowana fotografia, której autorem jest mieszkaniec Śląska. Wspomniany konkurs był o zasięgu ogólnoeuropejskim i nadesłano ok 2000 fotografii z całej Europy. Choć nie był on rangi WPP to jak zdążyłam przeczytać w katalogu z wystawy przewodniczącym jury był tegoroczny laureat World Press Photo.
    Mieszkaniec Śląska został nagrodzony przez komisarza unijnego. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że fotografia przestawia procesję Bożego Ciała. Pewnie wielu z nas nigdy nie spodziewało by się, że taka fotografia zostanie nagrodzona właśnie w Brukseli. Miałam okazję zwiedzić wspomnianą wystawę, która docelowo objedzie całą Europę.
    Fotografia ze Śląska stała się zaczynem do dyskusji na temat kondycji chrześcijaństwa w Europie. Wielu zwracało uwagę na artystyczne ujęcie chwili przez autora natomiast spore grono odbiorców wystawy podjęło temat katolików i ich dyskryminacji we współczesnym świecie. Myślę, że wyeksponowanie tej fotografii w tym ważnym dla Europy miejscu jest dobrą prognozą na przyszłość. Jest nadzieja, że Europa jednak nie wyprze się swych chrześcijańskich korzeni. Ogromny plus dla fotografów, którzy nie wstydzą się wiary w Chrystusa zmartwychwstałego.
    Pozostaje jednak pewien niesmak.... jako stała czytelniczka GN nie potrafię zrozumieć dlaczego tak ważne fakty są pomijane przez Waszych redaktorów. Eksponujecie osiągnięcia swoich pracowników/fotografów, którzy przecież dostają sowite wynagrodzenia pośrednio pochodzące od nas... czytelników katolickich/zwykłych parafian. Mój komentarz może jest zbyt emocjonalny ale jako emerytowana nauczycielka nie potrafię obojętnie przejść obok ważnych spraw.
    Myślę, że warto abyście jako pismo opiniotwórcze byli bliżej zwykłych ludzi, ich małych osiągnięć, o których pewnie nikt nigdy się nie dowie. Pozdrawiam serdecznie.
    doceń 3

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL