Nowy numer 21/2020 Archiwum
  • Gosia789
    21.05.2020 09:54
    Oj tak, ostatnio jakoś 'gorliwi' katolicy mają w sobie więcej jadu :/ chyba więcej roztropnosci i modlitwy wszystkim trzeba
    doceń 10
    • ZawiszaCzarny
      21.05.2020 10:21
      Jako gorliwy katolik przyznaję, że na prawdę trudno jest nie zareagować gwałtownie na te wszystkie bezeceństwa, które się dzieją na skalę masową na świecie: aborcję, eutanazję, plagę pornografii, tzw. edukację seksualną, promowanie zmiany płci u nawet najmłodszych dzieci....
      • annaewa2
        21.05.2020 11:06
        Bardziej trzeba się zastanowić dlaczego mamy tyle aborcji, pornografii i innych grzechów w Polsce, gdzie 90% społeczeństwa deklaruje wiarę katolicką.
        doceń 14
        0
      • ZawiszaCzarny
        21.05.2020 13:06
        Pani standardowo sieje zamęt i zwątpienie. W Pani wypowiedziach nie widzę troski i miłości o drugiego człowieka. Proszę pomyśleć o rzuceniu tej pracy. Wcale nie musi Pani tego robić :-)
        doceń 5
        0
      • annaewa2
        21.05.2020 14:44
        Woli Pan udawać, że grzechy to tylko gdzieś daleko?
        doceń 11
        0
      • velario-new
        21.05.2020 17:19
        @zawiszaczarny: nie rozumiem Pana zarzutu pod adresem AnnaEwa2. Jak mamy przeciwdziałać złu, które się szerzy również w naszym (zasadniczo katolickim) społeczeństwie, jeżeli najpierw nie dowiemy się, dlaczego stało się ono dla niektórych (albo nawet dla większości) tak atrakcyjne? Być może jest tak, że dotychczasowe formy ewangelizacji przestały się sprawdzać. Dla jednych będzie to powód do "zamętu i zwątpienia", dla innych - przynaglenie, by szukać form nowych, bardziej skutecznych.
        doceń 9
        0
      • jarmik
        21.05.2020 18:05
        Ja modlę się za osobę, która czyni zło, lub może czasem tylko wyobrażone sobie przeze mnie. Staram się też jad wylewać na grzechy, postawy, struktury, nie na ludzi. Ale @ZAWOSZACZARNY doskonale ro, umiem
        doceń 0
        0
      • jarmik
        21.05.2020 18:06
        ... rozumiem :). PS Na trollem często szkoda słów, oprócz słów modlitwy, oczywiście.
        doceń 1
        0
      • jarmik
        21.05.2020 18:10
        @VELARIO-NEW. Pytanie pytaniu nierówne. Ta Pani działa jak troll, przynajmniej we wszystkich dyskusjach, które śledzę, i w tym kontekście odczytuję grzeczną prośbę (westchnienie) ZAWISZY.
        doceń 2
        0
      • jarmik
        21.05.2020 18:13
        PS Poza tym, proszę zwrócić uwagę, że wypowiedź o której piszemy, ściśle biorąc używa wypowiedzi @ZAWOSZACZARNY jako pretekstu do swojej "wrzutki".
        doceń 2
        0
      • ZawiszaCzarny
        22.05.2020 11:43
        Ależ wiemy dlaczego w polskim społeczeństwie (i oczywiście w każdym innym) jest grzech. Życie zgodnie z wiarą katolicką jest wymagające, a ludzie nie wiedzą/nie rozumieją dlaczego ten trud i to wymaganie mieliby podjąć. Po prostu nie znają Chrystusa. A bez Chrystusa nie mamy szans.
        doceń 3
        0
      • annaewa2
        22.05.2020 18:16
        Znów wracamy do pytania, dlaczego społeczeństwo, gdzie 90% deklaruje wiarę katolicką, a 70% posyła dzieci na religię nie zna Chrystusa.
        doceń 7
        0
      • ZawiszaCzarny
        23.05.2020 09:53
        To jest bardzo dobre pytanie :-)

        Moim zdaniem, KK przestał być pewien, że została mu objawiona Prawda. Jako, że nie jest pewien tej Prawdy nie może jej przekazywać, bo jak można przekazać coś w co się samemu nie wierzy? Ta Prawda nie jest potwierdzana również świadectwem życia, bo jak można żyć zgodnie z czymś, w co się samemu nie wierzy?

        Twoje wpisy i kilku innych osób na tym forum i kultury liberalnej jako takiej maja te wątpliwości i zwątpienie tylko podsycać :-(
        doceń 5
        0
      • annaewa2
        25.05.2020 13:11
        Lepiej jest udawać, że nie ma problemu?
        doceń 4
        0
  • ZawiszaCzarny
    21.05.2020 10:17
    Bardzo słuszna koncepcja :-) Modlitwa, post i jałmużna. Trzy rzeczy, które zmieniają Świat.
    doceń 15
  • Rafaello7
    21.05.2020 11:10
    Owszem, bo rzeczywistość z czasów Ewangelii jest oderwana od dzisiejszych realiów, i ludziom trudno jest pojąć pewne treści zawarte w Ewangelii. To na przykład, że dzisiaj Faryzeusz jest symbolem obłudnika tylko dlatego, że Jezus mówiąc o nich nie zostawił na nich suchej nitki. W tej rzeczywistości przed 2000 lat Faryzeusze to byli najbardziej pobożni ludzie - ci, którzy głosili co jest moralne, a co nie. Podonie słowo Samarytanin nie budzi dzisiaj w nas większych emocji, ale za czasów Jezusa powiedzenie na kogoś "Samarytanin" to była jedna z największych obelg. Samarytanie to byli ludzie budzący pogardę. Tak więc gdy Jezus postawił za wzór Samarytanina to tak, jakby dzisiaj postawił za wzór np. kogoś ze społeczności LGBT. Podobnie umyka to, że Jezus biesiadował z ludźmi których dzisiaj określa się mianem "z marginesu". Gdy Jezus mówił o tym, że "niebo cieszy się z nawrócenia jednego grzesznika" znaczyło że w niebie huczy impreza... W końcu, gdy Jezus mówił że "przyszedł zbawić to, co zginęło" - mówił że właśnie przyszedł do tych, którymi inni ludzie gardzili, na których już położyli krzyżyk.

    Podobnie wydaje się że ludzie mają wypaczone pojęcie świętości. Że święty to ktoś, kto brzydzi się nie tylko wszelkim grzechem, ale też tymi wszystkimi którzy grzeszą - chociaż może jeszcze Bóg okazuje łaskę tym, którzy grzeszą "tylko trochę". A tu niespodzianka, bo Jezus bratał się z największymi grzesznikami. Stąd budził taką pogardę u ludzi pobożnych: "pijak i obżartuch, przyjaciel celników i grzeszników".

    Świętość to jest miłość. Ale nie miłość wyłącznie wobec tych, którzy są mili, dobrzy, i których jest łatwo kochać. Świętość Boga przejawia się w tym, że okazuje miłość tym, którzy czynią mnóstwo zła, i którzy nie budzą żadnej nadziei na poprawę. W Ewangelii nic nie jest takie, jak się z pozoru wydaje.

    Co znamienne, Jezus mówił o negatywnym mówieniu o innych jako łamaniu przykazania "nie morduj". Na temat poskramiania języka wypowiada się też dużo św. Jakub: "Języka natomiast nikt z ludzi nie potrafi okiełznać, to zło niestateczne, pełne zabójczego jadu. Przy jego pomocy wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże. Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie może, bracia moi! Czyż z tej samej szczeliny źródła wytryska woda słodka i gorzka? Czy może, bracia moi, drzewo figowe rodzić oliwki albo winna latorośl figi? Także słone źródło nie może wydać słodkiej wody." (Jk 3, 8nn).
    doceń 12
    • DDANA
      21.05.2020 19:23
      Moim zdaniem masz wielką rację. Mi czasem brakuje w kazaniach wyjaśnień dotyczących kontekstu wypowiedzi padających w Ewangeliach. Dla tamtych ludzi rzeczywistość „tu i teraz” była oczywista, dla nas już nie. Weźmy takiego celnika. Okupacja rzymska, celnik pobiera opłaty dla OKUPANTA. Do kogo dzisiaj byśmy go porównali? Faryzeusz, kapłan to elita tamtejszego społeczeństwa. I co, celnik wychodzi usprawiedliwiony a nie faryzeusz. Dla nas to tak oczywiste, że nie ma o czym mówić. W tamtych czasach to stwierdzenie musiało wywołać szok!!! Informację o zmartwychwstaniu przekazują kobiety, nie jedna kobieta. Też powód leży w tamtejszych realiach....
      Dlatego wyjaśnianie okoliczności, tła społecznego, ekonomicznego tamtych realiów byłoby bardzo pomocne w ROZUMIENIU Ewangelii.
      Rozumiem, że część osób może poczuje się dotknięta, że kaznodzieja ma ich za głupców, ale jednak wiele osób dowie się czegoś dla nich nowego.
      doceń 9
    • ZawiszaCzarny
      22.05.2020 14:39
      „Owszem, bo rzeczywistość z czasów Ewangelii jest oderwana od dzisiejszych realiów”

      Bzdury piszecie kolego! Rzeczywistość czasów Ewangelii jest dokładnie taka sama, jak dzisiejsza. Ludzie potrzebują tego samego – Miłości. Mają (przynajmniej niektórzy;-)) te same pytania: skąd się wzięliśmy? Dokąd idziemy? Jaki jest sens cierpienia?

      Jeśli przywołał Pan osobę LGBT to chciałbym napisać kilka słów na ten temat. Gdyby taka osoba spotkała Jezusa i prawdziwie się nawróciła, to przestała by grzeszyć i powstrzymała by się od stosunków homoseksualnych, które są wewnętrznie sprzeczne i niezgodne z prawem naturalnym. Katolicy nie patrzą na osoby LGBT z wyższością, ale ze smutkiem, że są one daleko od Boga. Powiększa ten smutek fakt, że środowiska LGBT są wykorzystywane do forsowania rewolucji społecznej, która ma m.in. odwieźć ludzi od kościoła, a za jego pośrednictwem od zbawienia.

      Katolik odróżnia osobę od czynu. Każda osoba, od chwili poczęcia do naturalnej śmierci, jest godna szacunku. Każdy zły czyn – grzech jest godny potępienia niezależnie od tego kto go popełnił.

      Myślę, że wiele rzeczy się Panu źle wydaje.
      • annaewa2
        22.05.2020 18:19
        Pismo Święte opisuje spotkanie jedno pośrednie osoby homoseksualnej z Chrystusem. Nie ma tam mowy porzuceniu grzechu, lecz wyłącznie o wierze. Homoseksualista jest przedstawiony jako przykład wiary, której Jezus nie spotkał nawet w Izraelu.
        doceń 3
        0
      • jarmik
        22.05.2020 18:32
        Kłamiesz @ANNAEWA! Co do powszechnego obowiązywania prawa moralnego, zob. np. Rz2, 14-17. Osoba po teologii wie to dobrze, ponadto orientuje się, że czyny homoseksualne nigdy nie staną się dopuszczalne moralnie, bo jest to przeciw całej antropologii biblijnej. Najgorsze, że udaje Pani, że jest katoliczką. To wyjątkowo podłe zachowanie.
        doceń 3
        0
      • annaewa2
        23.05.2020 09:00
        Mówi. Pan tak, bo nie zna Pan realiów ewangelicznych.
        doceń 3
        0
      • BabaJaga1
        23.05.2020 10:05
        czyny homosekseulne podobnie jak wszystkie pozamalzenskie sa grzechem.Ani wieksze ani mniejsze.Natomiast homseksualizm wynika z tego,ze plciowosc u co 20tysiecznego czlowieka jest zdeformowana na wskutek blednego polaczenia sie chromosonow XY.To nie wina homoseksualistow ale wina natury.
        doceń 1
        0
      • ZawiszaCzarny
        23.05.2020 10:07
        A świstak siedzi i owija w sreberka... Dobrze, że Pani jest z nami ;-) Ja to przestałem czytać Ewengelię - czytam tylko Pani posty ;-) Pani tak świetnie zna "realia ewangeliczne". Co tam Katechizm, Ojcowie Kościoła i Święci Pańscy. Proszę o odrobinę namysłu zanim Pani coś napisze
        doceń 4
        0
      • BabaJaga1
        23.05.2020 10:16
        Zawisza Czarny...jest na YT swietny wyklad prof.Jerzego Ventulaniego tyt."Płec mozgu".Profesor bardzo przystepnie tlumaczy czym rozni sie mozg kobiety od mozgu mezszczyzny i jakie z tego czasem i w wyniku czego pojawiaja sie zaburzenia.Dobrze by zrobilo to wszystkim,ktorzy sobie nogi na kopnika wobec osob LGBT przygotowuja.
        doceń 0
        0
      • ZawiszaCzarny
        25.05.2020 09:55
        Cieszę się, że rozumiesz, że osoby LGBT mają po prostu zaburzenia, które powinniśmy im leczyć.
        doceń 2
        0
      • ZawiszaCzarny
        25.05.2020 09:56
        "pomóc" powinni być przed leczyć.
        doceń 1
        0
      • annaewa2
        25.05.2020 13:25
        Babajaga1, znów musimy odnieść się do realiów ewangelicznych. Współżycie pozamałżeńskie w Izraelu nie zawsze było uznawane za grzech. Mężczyzna mógł utrzymywać pozamałżeńskie kontakty seksualne, pod warunkiem, że nie naruszał praw własności innego mężczyzny. Kobieta nie mogła robić tego samego, gdyż prawnie należała do męża, więc naruszyłaby jego prawa. Co do zasady większość kobiet w Izraelu była prawnie przypisana do męża, lub ojca, ale był też szereg kobiet, które pozbawione były męskiego właściciela. Homoseksualizm był rozumiany zupełnie inaczej. Dwóch mężczyzn nie naruszało niczyjego prawa własności. Potępienie homoseksualizmu wynikało jedynie z braku wartości takiej relacji, która nie prowadziła do zrodzenia potomstwa, co było ważne dla Izraelitów, ale już nie dla wczesnych chrześcijan. Chrześcijanie żyli nadzieją szybkiego powtórnego nadejścia Pana, dlatego też doktryna wczesnego chrześcijaństwa niewiele mówi na temat potomstwa i w przeciwieństwie do judaizmu nie nakłada obowiązku płodzenia dzieci. W tym kontekście Jezus nie potępiał homoseksualizmu w odniesieniu do małżeństwa. Potępienie homoseksualizmu pochodzi od Pawła, który ogólnie potępiał praktyki pogańskie, a także zaszczepił do chrześcijaństwa filozoficzną myśl grecką, która podchodziła negatywnie do seksualności w ogóle.
        doceń 1
        0
  • BabaJaga1
    23.05.2020 09:58
    muzulmanie jak muzulmanie ale i Polacy czesto za Zydami nie przepadaja przy tym gorliwie twierdzac,ze wyznaja religie Zydow,ktorymi byl i Jezus i apostolowie....
    doceń 3
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji