Nowy numer 22/2020 Archiwum
  • AnnaEwa
    19.02.2020 22:04
    Ta opowieść nie jest o woli Boga, ponieważ Syrofenicjanka nie widziała w Jezusie Boga. Jezus chciał spokoju, bo prawdopodobnie rozpoczynał post. Poganka nie przejmowała się postem, ani żydowskimi zwyczajami. Do Jezusa zwróciła się jak do maga, lub uzdrowiciela, co pasowało do jej wiary i wyobrażeń. Dla Jezusa, jako Żyda była potrójnie nieczysta. Po pierwsze byłą poganką, po drugie sama rozpoczęła rozmowę i narzucała się mężczyźnie, co powodowało nieczystość oraz miała kontakt z córką, która miała nieczystego ducha. Z tego powodu Jezus porównuje ją do psów, bo psy dla Żydów były nieczyste, z racji, że miały kontakt z nieczystymi przedmiotami. Wbrew sugestii z filmu kobieta nie uznała swojej niższości, ani swej nieczystości. W sprytny sposób zbiła argument Jezusa. Kobiety fenickie były pod dużymi wpływami greckimi. Dziewczęta uczono retoryki i filozofii. Syrofenicjanka zgodnie z retoryką odbija argument, przyznając pozornie rozmówcy rację, po czym tworzy inny obraz. Już nie psów, lecz szczeniąt. Żydzi psów nie trzymali w domach, poganie tak, dając szczenięta dzieciom do zabaw. Zamiast obrazu nieczystego psa, który żywi się odpadkami Syrofenicjanka użyła obrazu szczeniaka, który żywi się okruszkami. Tym samym skłoniła Jezusa, by zmienił swoje nastawienie.
    • Henryk
      20.02.2020 12:08
      No i jak to jest? Chrystus umarł na krzyżu, czy na palu?
      • AnnaEwa
        20.02.2020 12:20
        Kopiuję z innego wątku, gdzie pytał Pan o to samo:
        Odpowiedź ma Pan w samym Piśmie Świętym. Słowo Ukrzyżowanie ma swój źródłosłów w greckim słowie oznaczającym skrzyżowanie dróg. Były to więc dwie belki.
        Ale gdyby trzymać się dokładnie opisu procesu Jezusa przed Sanhedrynem, tak jak opisują to Ewangelie, to Jezus powinien być ukamienowany przez starszyznę Izraela. Umarł jednak na krzyżu, co oznacza, że musiało być więcej zarzutów, niż tylko te opisane w Ewangeliach. I na pewno nie były to zarzuty religijne, które Rzymian nie interesowały.
        doceń 3
        0
      • Henryk
        20.02.2020 12:22
        Że tak zapytam: Jakie inne zarzuty? I na jakiej podstawie postawiła Pani takie stwierdzenie?
        doceń 1
        0
      • AnnaEwa
        20.02.2020 12:23
        Skoro Chrystus umarł na Krzyżu, a nie został ukamienowany, to znaczy, że musiały istnieć zarzuty natury politycznej, przeciwne władzy rzymskiej.
        doceń 3
        0
      • Henryk
        20.02.2020 12:30
        A nie przyszło Pani do głowy, że starszyzna Izraela nie chciała ukamienować Jezusa, bo bała się ludu?
        doceń 1
        0
      • Henryk
        20.02.2020 12:34
        Nie rozumiem Pani. Najpierw uważa Pani Biblię za zbiór bajek, a potem stara się naginać opisane tam zdarzenia do swoich wyobrażeń. Po co to Pani robi? Jeżeli Biblia jest zbiorem bajek, to dlaczego z takim uporem stara się Pani deprecjonować zawarte w niej treści?
        doceń 1
        0
      • AnnaEwa
        20.02.2020 14:36
        Życie Jezusa jest wydarzeniem historycznym, ale opisanym przy pomocy różnych form literackich, w tym bajki i legendy. To nic nowego, życiorysy Sokratesa, Arystotelesa, czy rzymskich Cesarzy też zawierają sporo legendarnych i fantazyjnych wstawek. Zadaniem historyka jest dociec jak było naprawdę.
        doceń 2
        0
      • AnnaEwa
        20.02.2020 14:37
        Proszę nie wymyślać ze Starszyzną. Dokonuje Pan teraz karkołomnej próby, by dowieść, że Starszyzna bała się tłumu, ale jednocześnie podburzała ten sam tłum, by krzyczał: Ukrzyżuj?
        doceń 3
        0
    • Henryk
      20.02.2020 12:09
      Poza tym, kto może Jezusa Syna Bożego uznawać za ignoranta?
      • AnnaEwa
        20.02.2020 12:22
        Poganka mogła tak zrobić, bo dla niej nie był to Syn Boży, tylko ktoś na miarę wędrownego uzdrowiciela, jakich wielu było w tamtych czasach.
        doceń 4
        0
      • Henryk
        20.02.2020 12:27
        Widać dla Pani Chrystus jest naiwnym ignorantem i zwykłym lej wodą i dał się nabrać cwanej kobiecie.
        doceń 1
        0
      • AnnaEwa
        20.02.2020 14:32
        Zapomina Pan chyba, że Jezus był prawdziwie człowiekiem. Wzruszał się, gniewał, płakał, ale też jak w tym fragmencie dziwił się słowom. Dać się przekonać mądrej osobie to żadna naiwność i ignorancja, chyba, że dla szowinisty, dla którego ujmą jest spotkać mądrzejszą od siebie kobietę.
        doceń 3
        0
  • spe
    20.02.2020 23:56
    Syrofenicjanka przekroczyła wolę Boga, lecz głównie tym, że w swoim mrocznym pogaństwie doprowadziła własną córkę do opętania. Jej upokorzenie się przed Jezusem było przyznaniem się do winy i wyznaniem wiary w Jezusa, poprzez co i ona stała się chrześcijanką. Takim prawdziwym nawróceniem człowieka Jezus się nie męczył nigdy: «Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie».
    • AnnaEwa
      21.02.2020 11:12
      Pod pojęciem złego ducha w Ewangelii opisuje się zwykłe choroby. Syrofenicjanka nie doprowadziła do opętania córki, ona po prostu zachorowała.
      • spe
        22.02.2020 11:18
        Oby Pani nie "zachorowała"...
        doceń 2
        0
      • AnnaEwa
        22.02.2020 11:38
        Proszę poczytać Ewangelię. Tam nawet epilepsja, która jest chorobą nazwana jest duchem niemym i głuchym. W czasach ziemskiego życia Jezusa każda choroba była następstwem grzechu, lub działania złego ducha. Taki był stan ówczesnej wiedzy medycznej. Samo przekonanie, że choroba to działanie złego ducha wynikało z wpływów greckich na judaizm.
        doceń 3
        0
      • spe
        22.02.2020 11:47
        Każde cierpienie ludzkie jest związane z wpływem złego ducha, choćby przez grzech pierworodny. Pani jednak twierdzi uparcie, że Jezus, Syn Boży, nie potrafił odróżnić opętania od choroby... Proszę się więc zapoznać z pracą dzisiejszych egzorcystów, zamiast tkwić w błędzie i propagować go.
        doceń 2
        0
      • AnnaEwa
        22.02.2020 12:43
        Mówi Pan teraz herezje. Cierpienie Chrystusa nie było wynikiem grzechu pierworodnego, od którego Chrystus był wolny. Nie było też działaniem złych duchów. Podobnie cierpienie Maryi, która była zachowana od grzechu, a mimo to jej dusza przeszyta została mieczem, Łk 2,35. Chrystus nie przyszedł, by uczyć ludzi medycyny, tylko by ich uzdrawiać. Posługiwał się obrazami ówczesnej kultury, nazywając epilepsję złym duchem. My dziś wiemy trochę więcej na temat medycyny, niż współcześni Jezusowi ludzie, nie musimy więc wprost odbierać tych obrazów, których Jezus używał. Co do pracy egzorcystów, to temat jest mi znany. Zgodnie ze zreformowanym w 1999 roku przez Jana Pawła II rytuałem egzorcyzmów do egzorcyzmowania przystępuje się dopiero po postawionej diagnozie, która stwierdza jednostkę chorobową oznaczoną ICD-10, F44.3. Nowe przepisy dotyczące egzorcyzmowania Jan Paweł II sporządził we współpracy z WHO.
        doceń 1
        0
      • spe
        22.02.2020 17:34
        To Pani moje słowa przeinaczyła w herezję. Zgodnie ze swoją wolą.
        doceń 1
        0
      • AnnaEwa
        22.02.2020 19:56
        Stwierdzenie, że Każde cierpienie ludzkie jest związane z wpływem złego ducha, choćby przez grzech pierworodny jest herezją, bo zaprzecza cierpieniu Chrystusa i Maryi, którzy byli wolni od grzechu i wpływu złego ducha.
        doceń 1
        0
      • AnnaEwa
        22.02.2020 21:30
        Jest to herezją także dlatego, że zaprzecza słowom Jezusa J 9,1-3.
        doceń 1
        0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama