Nowy numer 46/2019 Archiwum
  • seitz
    07.11.2019 09:39
    Religią pani Spurek niegdyś z Wiosny jest feminizm. Apelowała ona do głosowania tylko na kobiety. Tyle w kwestii tolerancji w Wiośnie.
    Siostrzeństwo tak wygląda, że gdy jest potrzeba to jest się lojalnym wobec sióstr, a gdy potrzeba jest zaspokojona to siostrzeństwo nie obowiązuje więc pani Spurek po wyborach opóściła Wiosnę.
    Siostrzeństwo obowiązuje do ostatniej kropli łzy w przeciwieństwie do braterstwa, które obowiązuje do ostatniej kropli krwi.
    Podobnie zresztą zachowała się w sprawie budowy ekspresówki S7 Gdańsk Kraków Chyżne. Apelowała o uratowanie siedlisk chomika dopiero po praktycznym ukończeniu obwodnicy S7 jej rodzinnego Skarżyska Kamiennej. Teraz resztę budowy należy powstrzymać. Skarżysko już ma.
    doceń 24
  • jurek
    07.11.2019 10:24
    Przyczepić się do skrajnych poglądów i je obsmiac to żaden problem. Myśle jednak, że także w Kosciele warto zastanowić się czy jednak nie powinno się zwierząt traktowac po prostu dobrze, a zabijac je w sposób humanitarny i tylko gdy jest taka konieczność (tj. aby stały sie pokarmem). Dlatego mysle, że jako katolicy powinniśmy zweryfikowac podejście do polowań (bo to przecież =obecnie jedynie bezsensowne mordowanie). A już te tzw hobbystyczne strzelania (np. do wypuszczanych z klatek bażantów, czy safarii to myślę, że jest po prostu grzech.
    doceń 81
    • Dremor_
      07.11.2019 10:31
      Dremor_
      Niestety, żyjemy w kraju, gdzie Radio Maryja wykorzystuje autorytet Pisma Świętego, by uzasadnić, że grzechem przeciw Bogu jest zakaz hodowli i zabijania zwierząt na futra.
      doceń 36
      • saherb
        07.11.2019 11:23
        Czym innym jest zabijanie zwierząt hodowlanych, a czym innym zabijanie zwierząt pod ochroną albo dla sportu i rozrywki.
        doceń 44
        0
      • Dremor_
        07.11.2019 11:48
        Dremor_
        A jeszcze czym innym jest zabijanie zwierząt dla mody.
        doceń 51
        0
    • jurek
      07.11.2019 11:15
      Oczywiście uważam, że grzechem jest zabijanie zwierząt tylko gdy chodzi o ich futra. -
      doceń 50
    • spe
      08.11.2019 05:59
      Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich. (Rdz 3,21)
      • Eugeniusz_Pomorze_
        08.11.2019 07:00
        100/100.
        doceń 3
        0
      • TOMTOM
        08.11.2019 14:21
        Wszystkie cytaty sprzed 3000 lat bierzecie litera w literę? „Jeśli ktoś będzie miał syna nieposłusznego i krnąbrnego, nie słuchającego upomnień ojca ani matki, tak że nawet po upomnieniach jest im nieposłuszny, ojciec i matka pochwycą go, zaprowadzą do bramy, do starszych miasta, i powiedzą starszym miasta: «Oto nasz syn jest nieposłuszny i krnąbrny, nie słucha naszego upomnienia, oddaje się rozpuście i pijaństwu». Wtedy mężowie tego miasta będą kamienowali go, aż umrze” (21, 18-21).
        doceń 23
        0
      • TOMTOM
        08.11.2019 14:23
        Jest jeszcze o kamieniowaniu dziewczyn, które nie okazały się w dniu ślubu dziewicami. Cóż jedynie współczuć Waszym dzieciom. ;)
        doceń 21
        0
      • Eugeniusz_Pomorze_
        08.11.2019 20:30
        TOMTOM, sądzisz, że Bóg gdy stworzył zwierzęta, a w końcu człowieka, to już na tym wyczerpał swoje możliwości i umiejętności?:-) Na początku Adam i Ewa żyjąc w raju nie potrzebowali się przecież ubierać. Poza tym myślisz, że Bóg tysiące lat temu nie mógł dać człowiekowi ubrań np. syntetycznych?;-) Ale po coś to pewnie było Bogu potrzebne, by człowiek założył na siebie ubranie ze skóry żywego stworzenia, nie sądzisz? Fragment Księgi Rodzaju przytoczony przez @SPE jest bardzo dobrym przykładem dla nas do rozważań n.t. różnic w sposobie myślenia i w UCZUCIACH Boga względem człowieka i względem zwierząt... Sprawa nie jest wcale śmieszna tylko bardzo poważna i nie można jej zbyć stwierdzeniem, że to "...cytaty sprzed 3000 lat...".
        doceń 6
        0
      • TOMTOM
        09.11.2019 07:18
        Cóż pomijając już fakt nieistnienia żadnego Adama i Ewy (co dawno temu wykluczyła teoria ewolucji, a obecnie także i kosciół, który teorię ewolucji zaakceptował) to są dwie drogi: albo odczytujesz ST literalnie i bierzesz z niego (jeśli uczciwie traktujesz sprawę, a nie na wyrywki) wszystko, łącznie z kawałkami o kamienowaniu (plus minus na tym polega islamski Szariat) albo zakładasz, że Bóg skoro nie dał człowiekowi na początku ubrań syntetycznych to dał mu mózg, żeby się rozwijał To co było niezbędne tysiące lat temu (ubieranie skór zwierzęcych) nie jest niezbędne dzisiaj podobnie jak mnóstwo innych rzeczy, które robili starożytni Izraelici, a my już nie robimy. Obecnie produkcja futer nie jest nikomu do niczego potrzebna, to kwestia próżnej mody (co więcej nie sądzę aby starożytne ludy Izraela zabijały zwierzęta specjalnie na futro to działo się przy okazji) Więc mamy jedynie okrutne praktyki i niepotrzebne cierpienie zwierząt, a chrześcijanie mogliby zapytać, czy to faktycznie podoba się Bogu w którego miłosierdzie wierzą?
        doceń 24
        0
      • Eugeniusz_Pomorze_
        09.11.2019 20:29
        Jak się to mówi: "papier wszystko przyjmie", więc i Ty napisałeś, tak jak sam uważasz, a że sprawy wyglądają inaczej to już inna rzecz:-) To co napisałeś zmusiło mnie do zadania kilku - pierwszych z brzegu - cisnących się na usta pytań: 1) - Masz np. DOWÓD, że "nieistnienie Adama i Ewy to FAKT"? 2) - Jesteś pewien, że teoria ewolucji wykluczyła, a obecnie i Kościół Katolicki istnienie Adama i Ewy? 3) - Bez urazy, ale czy rozumiesz, że akceptacja teorii ewolucji nie jest automatycznie dowodem na nieistnienie kogokolwiek? 4) - Dlaczego w ogóle uznałeś, że @SPE i ja skoro przytoczyliśmy fragment Księgi Rodzaju dotyczący Adama i Ewy, to musimy być automatycznie kreacjonistami? Wczytaj się proszę w to co napisaliśmy, a nie stwierdzaj błyskawicznie, że "literalnie odczytujemy ST"... Spróbuj zrozumieć o czym pisaliśmy, a jeśli "uczciwie traktujesz sprawę", ale jednak z różnych względów nie zrozumiałeś tego, to nie wyciągaj natychmiast pochopnych wniosków, tylko raczej pytaj...
        doceń 1
        0
      • TOMTOM
        09.11.2019 21:19
        Istnieje hipoteza Ewy mitochondrialnej, ale nie ma to nic wspólnego z kobietą będącą przodkinią całej ludzkości którą jest Ewa biblijna. W ST Adam i Ewa są protoplastami ludzkości, a to bezsprzecznie teoria ewolucji wyklucza mając na to mnóstwo dowodów na tyle dobitnych, że Kościół bardziej idzie obecnie w stronę Inteligentnego Projektu, niż literalnego czytania Biblii, jako opisu faktów. Co więcej skoro fakty są za teorią ewolucji to ciężar dowodu, że Adam i Ewa istnieli spoczywa na osobach, które taki pogląd wysuwają ("czajniczek Russela"). A więc kierując się faktami mogę bez zadnych problemów odrzucić teorię Adama i Ewy jako bezzasadną. Nie wiem czy jestescie kreacjonistami, ale skoro wstawia się cytat do obrony jakiejś swojej tezy to chyba dlatego, że uważa się go za prawdziwy? Dlatego założyłem, że skoro jeden cytat uważasz za prawdziwy to masz za taki cały ST. No chyba że cytat był rzucony bez związku z czymkolwiek ale to wówczas nie wiem co miał wnosić do dyskusji.
        doceń 18
        0
      • staho
        09.11.2019 22:06
        staho
        No dajcie spokój! Księga rodzaju to nie kronika wydarzeń prehistorycznych, lecz spojrzenie na stworzenie oczyma wiary. Nie odpowiada na pytanie "jak", lecz "dlaczego". Żadna teoria ani praktyka ewolucji nie jest z nią sprzeczna -- i nie może. To jakby pytać, czy piłka jest duża czy czerwona.
        doceń 2
        0
      • TOMTOM
        10.11.2019 01:27
        Nie jest sprzeczna jeśli ST odczytuje się alegorycznie. :) jeśli czyta się go dosłownie to owszem jest Ale to może niech panowie się wypowiedzią, czy wierzą a Raj oraz Adama i Ewę ad litteram, czy nie. ;)
        doceń 16
        0
      • Eugeniusz_Pomorze_
        10.11.2019 11:20
        @SPE 8-go listopada odnosił się konkretnie do zamieszczonego dzień wcześniej wpisu @Jurka, ja zaś się z @SPE zgodziłem całkowicie, choćby dlatego, że zabijanie zwierząt nawet tylko "dla futra", to nie grzech, sam Bóg bowiem także swoim przykładem na to zezwolił. I chociaż ST nie jest podręcznikiem do np. biologii, czy astronomii to jednak mówi bardzo, bardzo wiele o samym Bogu, tj. m.in o tym, że człowiek dla jest dla Niego nieskończenie bardziej wartościowy niż zwierzę. Generalnie Pan Bóg poprzez ST dał ludziom (Jego dzieciom!) Prawo, czyli Dekalog, a więc fundament. ST złożony jest z wielu ksiąg pisanych przez wiele wieków, ale one się wzajemnie nie wykluczają, tylko uzupełniają. Na ich podstawie nie można stwierdzić, że to co w nich jest napisane to prawda, ale z drugiej strony nie da się też i zaprzeczyć temu jest w ST napisane. Nowy Testament nie przekreśla Starego Testamentu tylko go w przepiękny sposób rozwija i wypełnia. <<Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni...>>(Mt 5, 17-18) „Święta Tradycja i Pismo Święte stanowią jeden święty depozyt słowa Bożego”, w którym — jak w zwierciadle — Kościół pielgrzymujący kontempluje Boga, źródło wszystkich swoich bogactw (Katechizm Kościoła Katolickiego — KKK 97).
        doceń 0
        0
      • Dremor_
        10.11.2019 13:29
        Dremor_
        Skoro zabijanie zwierząt to nie grzech, bo Bóg pozwolił, to kamienowanie własnych dzieci to też nie grzech, bo też Bóg pozwolił, a swego czasu nawet nakazał. A co do ST, to chyba nie czytałeś listów Pawła, który wyraźnie pisze, że Chrystus przez swoją śmierć zniósł całe Prawo, łącznie z Dekalogiem. Stary Testament stanowi pewne tło dla obowiązującego Nowego Testamentu.
        doceń 4
        0
      • TOMTOM
        11.11.2019 07:26
        Czasem nie widać, że to jest dodane jako komentarz pod czyimś komentarzem (sam parę razy źle kliknąłem) aczkolwiek i tak pozostaje pytanie o to czy coś co kiedyś nie było grzechem obecnie jest za takie uważane (np. kamienowanie albo posiadanie niewollników) A może skoro dostaliśmy wolną wolę i umiejętność odróżnienia dobra od zła to warto się tym posłużyć, żeby ocenić wagę moralną czynu? ;)
        doceń 9
        0
  • saherb
    07.11.2019 10:59
    Wspomniano tutaj o krowach. Obrońcy zwierząt, nie mający pojęcia o rolnictwie i hodowli, wykorzystają nawet zdjęcie z hali udojowej, argumentując to tym, że zwierzęta "trzymane są w klatkach" i są "męczone". Albo mówią, że dój sprawia cierpienie. Krowa bardziej cierpi, gdy nie jest dojona i powoduje to zapalenie wymienia. A w hali udojowej (w rzekomych klatkach) przebywa tylko kilka minut i w dodatku nie dzieje się tam żadna krzywda.
    doceń 19
    • Dremor_
      07.11.2019 11:54
      Dremor_
      Widzę, że sam nigdy nie byłeś w zakładzie produkcji mleka. Zapalenie wymienia jest spowodowane jego przerostem, wynikającym z nadmiernego dojenia. Krowa mleczna ma sztucznie wywołaną laktację, co doprowadza do stanu, w którym faktycznie nie można zaprzestać dojenia, ale to skutek, nie przyczyna. Taka krowa nie jest w stanie się nawet poruszać, bo przerost wymienia uniemożliwia chodzenie. Nadal też stosuje się powszechnie automaty z czterema urządzeniami, pozostałe dwa gruczoły po prostu się krowom obcina.
      doceń 45
      • saherb
        07.11.2019 16:37
        Jestem rolnikiem i znam to z własnego doświadczenia. Przerost wymienia u krowy występuje po porodzie, wtedy ma takie objawy jak opisałeś i jest to rzecz naturalna. I nie ma "zakładów produkcji mleka". Są zakłady PRZEROBU mleka, czyli nazywane mleczarniami (i byłem tam) . I nie ma obcinania gruczołów. Obcina (lub wypala) się tylko rogi. Robi się to najczęściej u cieląt-noworodków.
        doceń 14
        0
  • Eugeniusz_Pomorze_
    07.11.2019 23:06
    Red. Kucharczak po raz "enty" celuje w sedno - dzisiejsze elity świata dlatego ze zwierzęcia czynią boga, by łatwiej z człowieka uczynić... zwierzę.
    doceń 15
    • spe
      08.11.2019 06:02
      Dokladnie tak. Dzisiaj są grzechy przeciwko zwierzętom, grzechy przeciwko środowisku naturalnemu, grzechy przeciwko Matce Ziemi vel Pachamamie. Nie ma za to już grzechów przeciwko Bogu. Zniknęły. Stało się czyste pogaństwo.
      doceń 11
  • TOMTOM
    07.11.2019 23:55
    Pogląd jakoby obrońcy zwierząt (a sporo ich znam) żądali zrównania praw zwierząt z prawami ludzi (czy nawet ich wywyższania) to wciąż powtarzany nonsens. Jedyne prawa o jakie walczą (pomijam tu jakieś skrajne postawy, te zdarzają się wszędzie) to prawo do godnego życia bez cierpienia. Kręgowce, a już zwłaszcza ssaki to nie tylko kwestia odczuwania bólu, ale niejednokrotnie osobowości i psychiki zwierząt, która jest znacznie bardziej skomplikowana, niż się powszechnie uważa. I to nie po prostu opinia, ale wniosek z wielu lat badań behawioralnych nad poszczególnymi gatunkami. Kwestia jedzenia mięsa jest trudna, bo to jeden z najmocniej zakorzenionych w ludzkiej tradycji rytuałów, ale warto sobie zdawać przynajmniej sprawę z kilku kwestii Po pierwsze, że czlowiek owszem jest wszystkożerny,natomiast przy świadomym podejściu do odżywiania świetnie sobie radzi na diecie wegetariańskiej, czy nawet wegańskiej, która jest pełnowartościowa (pozbawiona jedynie b12, które należy suplementować co sprowadza się do branis małej tabletki co jakiś czas - zresztą na niedobory b12 cierpią teź jedzący mięso) Po drugie choć dieta wszystkożerców może być zdrowa to jednak w większości przypadków nie jest co sprawia, że rośnie ilość otyłych i chorych na choroby cywilizacyjne co równocześnie ogromnie obciąża budżet państwa (w USA, ale nie tylko idą na to gigantyczne sumy) Po trzecie hodowla przemysłowa to jeden z największych dewastatorów środowiska i proces ten postępuje, bo konsumpcja mięsa się zwiększa. Do tego dochodzi ogromna zasobożerność przemysłu mięsnego (warto porównać jaką ilość chociażby wody zużywa się na produkcję kilograma mięsa, w porównaniu do równoważnego mu kalorycznie pokarmu roślinnego). No i kwestie etyczności hodowli przemysłowej można między bajki włożyć.
    doceń 25
    • spe
      08.11.2019 06:30
      W naturze bez ustanku i masowo dochodzi do zabijania jednego zwierzęcia przez inne. Jedne organizmy stanowią bazę do życia i rozwoju dla innych. Życie zwierząt i ich funkcja jest ograniczona do tego świata i na tym świecie się kończy. Mówienie o "prawach" zwierząt świadczy o życiu w iluzji pewnych ludzi. Lew na sawannie ma w głębokim poważaniu jakiekolwiek "prawa" antylopy i nie zmieni tego ani jego "głęboka osobowość", ani "skomplikowana psychika". Takie są prawa - natury - które ignorujecie.
      doceń 11
      • Dremor_
        08.11.2019 15:09
        Dremor_
        No tak, teraz próbuj wmawiać, że masowa hodowla i wycinka lasów z przeznaczeniem na uprawę pasz jest zgodna z naturą.
        doceń 15
        0
      • TOMTOM
        08.11.2019 15:14
        "Albo albo" Albo odnosimy się do natury (człowiek jest zwierzęciem) albo przyznajemy mu wyższe prawa moralne (może wznieść się ponad swoje ograniczenia) A nie raz tak, a raz tak, jak nam pasuje. ;) Poza tym w naturze dzieje się wiele innych rzeczy - samce kryją samice bez pozwolenia (moglibyśmy to nazwać gwałtem), a wspomniane lwy niejednokrotnie zabijają małe pokonanego samca. Nie wspominając już o tym, że obecne życie ludzi ma niewiele wspólnego znaturą. Jest nam zimno to podkręcamy ogrzewanie, chcemy się przemiescić to jeździmy samochodami, a żeby tu dyskutować korzystamy z laptopów lub telefonów Od początku poprawiamy naturę i w porządku, tylko wówczas nie odwołujmy się do niej gdy nam wygodnie. (Polecam też zapoznanie się z koncepcją "błędu naturalistycznego")
        doceń 21
        0
  • Eugeniusz_Pomorze_
    08.11.2019 07:43
    SPE i SAHERB mają 100% racji. A ja dodatkowo dodałbym, że obrońcy zwierząt, ekolodzy i wszelka kawiorowa lewica zwierząt i... roślin i drzew również będą bronić do upadłego, ale "wysoko obcasowa" koszulka z napisem: "ABORCJA JEST SEXY!" nie tylko im nie przeszkadza, ale wręcz są: "ZA". Dla nich zabijanie nienarodzonych to przecież "prawo człowieka"! Gdyby znani ludzie kojarzeni z wartościami chrześcijańskimi zaczęli nosić koszulki z przykładowym napisem: "Zabijanie zwierząt jest cool!", to by się dopiero medialno-polityczna nagonka zaczęła...
    • TOMTOM
      08.11.2019 10:56
      Generalizujesz To, że ktoś nosił taką koszulkę nie znaczy, że wszyscy tak uwazają Zdziwilbys się, bo znam wielu prawicowych obrońców zwierząt (i również wielu przeciwników aboorcji)
      doceń 9
  • Eugeniusz_Pomorze_
    08.11.2019 12:10
    Nie @TOMTOM, poza nielicznymi wyjątkami ekolodzy współpracują generalnie tylko z lewicą. Ta ich współpraca jest dosyć szeroka, bo poglądy mają po prostu bardzo podobne i tyle. Ekolodzy franciszkańscy, to jednak ZUPEŁNIE inny rodzaj ekologii, gdzie w centrum jest Bóg, a nie bożek - pieniądz, ale tych jest bardzo mało...:-( Co do zaś Prymasa Tysiąclecia, to fakt iż był antykomunistą, nie oznacza, że... był antysemitą. Było wręcz przeciwnie. - Kłamstwa p. Grossa to tylko... kłamstwa ;-)
    • TOMTOM
      08.11.2019 13:21
      Widzę, że wypowiedzi nt. tekstów Wyszyńskiego to nie tylko od Grossa pochodzą. Ale w porządku, uznajmy, że to niettafne porównanie Natomiast ekolodzy czy obrońcy zwierząt serio są różni, znam to środowisko jako tako I nawet jeśli większość koresponduje z poglądami lewicowymi w innych kwestiach to wielu nie. A już z całą pewnoscią większości z nich nie przyświeca pieniądz, bo bardzo często działają charytatywnie. (Choć matactwa finansowe i pęd na kasę może się zdarzać w dużych organizacjach, ale tak samo bywa przecież w Kościele, czy innych instytucjach zrzeszających duże grupy ludzi gdzie ma się też do czynienia z dużymi pieniędzmi. Chciwość to grzech uniwersalny)
      doceń 12
  • Dremor_
    08.11.2019 16:08
    Dremor_
    Problemem polskiego Kościoła jest opowiadanie się po ideologicznej stronie prawicy. Stoimy w obliczu problemu klimatycznego i szukamy rozwiązań, ale Kościół zamiast w tym uczestniczyć woli za środowiskami prawicy krytykować i mówić, że nic nie trzeba robić. W naturalny sposób oddaje więc temat ideologicznej lewicy, która wraz ze słusznymi tezami ochrony środowiska przeforsuje jeszcze parę innych swoich ideologii. A potem się okaże, że Kościoła nikt nie posłucha, bo będzie kojarzony ze zwolennikami palenia śmieci, wycinania drzew i bezmyślnego zabijania zwierząt.
    doceń 36
  • Eugeniusz_Pomorze_
    09.11.2019 21:11
    Streszczenie "Tabliczki sumienia" na tę niedzielę red. Kucharczaka zawiera się w tych jego słowach: "Nie dajmy się zwariować. Ewangelia nikomu nie zakazuje jeść mięsa ani też nie nakazuje. Przynosi wolność. „Dlaczego (...) dajecie sobie narzucać nakazy: »Nie bierz ani nie kosztuj, ani nie dotykaj...!«. A przecież wszystko to są rzeczy [przeznaczone] do zniszczenia przez spożycie” – mówi św. Paweł.

    Zwierzęta oczywiście trzeba dobrze traktować, ale zrównywanie ich z ludźmi to najwyraźniej skutek przyjęcia mentalności innej niż chrześcijańska. Jak ktoś tak wybrał, to trudno, ale niech nie opowiada, że to jest prawdziwe chrześcijaństwo. Bo nie jest." No właśnie - Ewangelia przynosi wolność, a my nie znając Ewangelii dajemy się wmanewrowywać w różne tego świata mody i półprawdy, czyli po prostu w kłamstwa uchu przyjemne... Chodzić ubranym w skóry zwierząt, to przecież nie wstyd, ale nago i na smyczy dać się wyprowadzić homoseksualiście, czy innemu seksoholikowi, to już niestety... porażka i tragedia. I tyle, i już, i kropka.
    • TOMTOM
      10.11.2019 01:15
      Osobiście odnoszę się raczej do etyki nie Ewangelii
      doceń 18
      • Eugeniusz_Pomorze_
        10.11.2019 10:26
        Ok., rozumiem. Ale ten mój powyższy wpis nie był adresowany konkretnie do Ciebie, tylko do ogółu czytelników, a Ci w czasopiśmie katolickim w pierwszej kolejności powinni słyszeć o Ewangelii.
        doceń 2
        0
  • If1981
    10.11.2019 14:29
    Szanowny Panie, z dużym smutkiem i przykrością przeczytałam Pana tekst. Jako osoba wierząca (a będąca przy okazji filozofem z wykształcenia) pragnę zwrócić uwagę na kilka zawartych w nim nieścisłości i uproszczeń związanych z kwestią stosunku do zwierząt w świetle Nowego i Starego Testamentu. Fakt, że – jak Pan napisał - jesteśmy „ważniejsi od wróbli” - nie oznacza, że mamy się zwierzętami nie przejmować i czynić z nimi i z ziemią wszystko, co nam się podoba. Absolutnie zgadzam się z Panem, że Ewangelia przynosi wolność. Ale wolność Dobrej Nowiny nie oznacza dowolności – ani w działaniu, ani w dobieraniu cytatów:
    1) czy to że „jesteśmy ważniejsi” dla Boga – oznacza, że wróble są nieważne? Że mamy się z nimi nie liczyć, robić z nimi, co chcemy, traktować jak zabawki? Gdyby sięgnąć do Ewangelii – a fragment o wróblach znaleźć można w dwóch – Mateusza i Łukasza – okazuje się, że z wypowiedzi Jezusa wynika coś wręcz przeciwnego – nawet wróble, te tak nic nie znaczące, maleńkie, szare ptaszki, od których ważniejszy się Pan czuje, nie są zapomniane w oczach Boga:
    „Mt 10, 29 Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. 30 U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. 31 Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.”
    Łk 12, 4 „Lecz mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą. 5 Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie! 6 Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. 7 U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli”.
    O tym, że Bóg troszczy nawet o stworzenia mniej ważne niż człowiek świadczy też ta wypowiedź Jezusa – Mt 6, 26: Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?”
    Gdyby dokonać logicznego rozbioru tych wypowiedzi Chrystusa można byłoby zauważyć, że Jezus nie stosuje tu alternatywy (albo – albo, 1:0)– „ważny” kontra „nieważny” – ale stopniowanie – „ważny” – „ważniejszy” – „ważny” – „mniej ważny” – z tego, że człowiek – ukoronowanie stworzenia – jest ważniejszy od wróbla, nie wynika logicznie, że wróbel jest nieważny. Również to, że także wróbel jest ważny w oczach Bożych – nie odbiera człowiekowi jego godności czy wyjątkowej pozycji.
    Nie budujmy więc fałszywej pychy „bycia lepszym” od jakiegoś tam wróbla, bo nawet ten wróbel nie jest zapomniany. Tak jak nie są zapomni ci, którymi pogardzano w czasach Jezusa – wdowa, celnik czy nierządnica. To do nich Chrystus przyszedł, a nie do tych, którzy czuli się lepsi od innych – którzy szacunek do siebie i poczucie godności pomylili z pogardą do słabszych, poddanych im stworzeń. Słabość drugich jest naszym zobowiązaniem - ma być źródłem troski, a nie
    2) Hierarchia, o której mówi Jezus, dotyczy ważności istot w oczach Boga, a nie naszego stosunku do innych Bożych stworzeń. W oczach Bożych nic nie jest nieważne. Dlaczego? – bo wszystko, co jest, jest Jego dziełem, Jego stworzeniem, o czym przypomniał piękny fragment z Księgi Mądrości w zeszłotygodniowym czytaniu (XXXI niedziela zwykła):
    Mdr 11, 22-26
    22 Świat cały przy Tobie jak ziarnko na szali,
    kropla rosy porannej, co spadła na ziemię.
    23 Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy,
    i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili.
    24 Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia,
    niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś,
    bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił.
    25 Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty tego nie chciał?
    Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał?
    26 Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia!”
    Dlatego także dla wróbla jest miejsce przy ołtarzu Pańskim, przy ołtarzu Boga żywego – nawet dla tego maleńkiego, skromnego ptaszka:
    Psalm 84,
    4 Nawet wróbel dom sobie znajduje
    i jaskółka gniazdo.
    gdzie złoży swe pisklęta:
    przy3 Twoich ołtarzach, Panie Zastępów,
    mój Królu i mój Boże!
    3) Bóg jest „miłośnikiem życia” – a my, jako wierzący – jesteśmy powołani, by być do Niego podobni – na tyle, na ile możemy. Dlatego równie fałszywa jest dla mnie:
    a) postawa czułych na los zwierząt zwolenników aborcji,
    b) jak i tych pro-lifowców, którzy pozostają obojętni na los zwierząt.
    Zwierzęta i dzieci są równie bezbronne. Zwierzęta czują, tak samo jak ludzie. I jeśli kogoś nie wzrusza los oślicy Baalama – no cóż – widocznie Pan nie otworzył jeszcze jego oczu.
    4) Gdzieś napisano, że "cytat bez kontekstu jest pretekstem" – obawiam się, że w taki właśnie sposób funkcjonują w Pana tekście fragmenty Ewangelii – bo przecież przywołana przez Pana wypowiedź św. Pawła – „Dlaczego (...) dajecie sobie narzucać nakazy: »Nie bierz ani nie kosztuj, ani nie dotykaj...!” z Listu do Kolosan odnosiła się do kwestii fałszywej ascezy. Idąc tym tropem nie mam żadnej pewności, że za chwilę nie przywoła Pan fragmentu z 1 listu do Tymoteusza 2,12 i każe mi zamilknąć…
    5) Nie wiem, jaki Pan Bóg ma zamysł względem stworzeń innych niż człowiek, ale wiem, że pierwsze przymierze, przymierze noachickie Bóg zawarł z wszelkimi istotami żyjącymi:
    Rdz 9, 8 Potem Bóg tak rzekł do Noego i do jego synów: 9«Ja, Ja zawieram przymierze4 z wami i z waszym potomstwem, które po was będzie; 10 z wszelką istotą żywą, która jest z wami: z ptactwem, ze zwierzętami domowymi i polnymi, jakie są przy was, ze wszystkimi, które wyszły z arki, z wszelkim zwierzęciem na ziemi. 11 Zawieram z wami przymierze, tak iż nigdy już nie zostanie zgładzona wodami potopu żadna istota żywa i już nigdy nie będzie potopu niszczącego ziemię». 12 Po czym Bóg dodał: «A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: 13 Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. 14 A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, 15 wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa. 16 Gdy zatem będzie ten łuk na obłokach, patrząc na niego, wspomnę na przymierze wieczne między mną a wszelką istotą żyjącą w każdym ciele, które jest na ziemi».
    6) Po potopie Bóg dał ludziom zwierzęta jako pokarm. Ale pierwotny zamysł był inny. W 1 Rozdziale Księgi Rodzaju czytamy:
    Rdz. 1, 29 I rzekł Bóg: «Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. 30 A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona». I stało się tak. 31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre.

    7) Przykład z wróblem, na który się Pan powołał jest niefortunny także z innego powodu – wróble, te małe, delikatne ptaszki, które przez wieki były symbolem pospolitości, których stada jeszcze za mojego dzieciństwa były wszechobecne, dziś w świecie, nad którym tak bezwzględnie panuje człowiek – są zagrożone wyginięciem. Proponuję zapoznać się z artykułami, których linki zamieszczam poniżej. I proszę Pana o odrobinę miłosierdzia – także dla wróbli.
    https://www.tvp.info/5968094/klopoty-wrobelka
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/ornitolodzy-bija-alarm-w-europie-wymieraja-wroble

    Z poważaniem,

    Ewa Chudyba
    doceń 90
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji