Nowy numer 13/2020 Archiwum
  • Rohirrim
    22.02.2017 10:37
    Tractamentum - to rodzaj infamii, która (konsekwentnie) powinna być nakładana na nazwiska twórców.
    doceń 2
  • Myśliwy
    22.02.2017 11:49
    Ciekaw jestem jak zareaguje na podcieranie się flagą państwową Watykanu sam Watykan i papież? Nie wspominając o profanacji krzyża i zniewazeniu postaci jaką jest św. Jan Paweł II. A jak to odbieraja mieszkańcy Wadowic? Dla mnie to nic innego jak próba uderzenia w rząd poprzez powrót cenzury, która jak widać może mieć także swoje dobre strony, albo wydawanie "wilczych biletów" dla takich pseudo artystów i reżyserów.
    doceń 2
  • panax
    22.02.2017 12:13
    Wszystko zaczyna się od finansowania kultury. Najpierw państwo zabiera obywatelom pieniądze, by później ich uszczęśliwić kulturą wg urzędniczego widzimisię. W tej sytuacji frekwencja ma drugorzędne znaczenie. A swoją drogą, kto i dlaczego chodzi na takie spektakle?!
    doceń 10
  • Gość
    22.02.2017 13:24
    obciąć dotacje, niech płaci ze to swojego, płacić za wystawienie konkretnych sztuk wcześniej zatwierdzonych i koniec z dyrektorami artystycznymi o guście z pornoshopu
    doceń 8
  • NJ
    22.02.2017 14:12
    Ma Pani rację, że ów autor spektaklu robi wszystko, żeby zostać męczennikiem cenzury i nie należy mu w tym pomagać. I jeśli się pooburzamy i na tym poprzestaniemy, to w zasadzie osiągnie swój cel. Co robić, żeby takie spektakle nie powstawały? Po pierwsze nie chodzić na takie spektakle i jak najmniej szumu wokół nich robić. Nazwisko autora celowo w swoim wpisie pomijam, żeby nie przyczyniać się do jego rozgłosu ("nieważne źle czy dobrze, ważne, żeby po nazwisku").Po drugie, korzystać z dostępnej drogi prawnej, wytaczając stosowne procesy. Po trzecie, doprowadzić do sytuacji, w której takie rzeczy nie będą finansowane z publicznych (czyli naszych pieniądze). Może np. po przegranych procesach teatr musiałby zwrócić otrzymaną dotację na spektakl (dotacje nie są wprawdzie przyznawane na konkretne spektakle, więc musiałby zwrócić dotację w kwocie kosztów produkcji konkretnego spektaklu, albo o stosowną kwotę pomniejszano by dotację na następny rok - to szczegóły do dopracowania). Wreszcie: przy uporczywej recydywie teatr traci publiczne finansowanie. Tzn. jeżeli w jakimś okresie teatr wyprodukuje trzy spektakle, przeciwko którym zapadną prawomocne wyroki, to traci prawo do finansowania z publicznych pieniędzy. Takie podejście pozwala zachować wolność artystyczną, a jednocześnie zapobiega sytuacji, w której podatnicy zmuszani są do finansowania widowisk, które ich obrażają. I nie tylko o katolików tu chodzi, ale o wszystkie grupy, które ktoś chciałby opluwać za publiczne pieniądze. Jeśli ktoś chciałby robić takie rzeczy, to wyłącznie na własny koszt i rachunek. Pozdrawiam
    doceń 14
  • amnu
    22.02.2017 15:23
    Ratujmy księdza wikarego Mateusza Urdzele przed szkalującym jego święte stopy ministrantem! Ministrant oskarża wikarego o molestowanie niszcząc tego świętego człowieka.
    • GrzegWas
      26.02.2017 21:10
      GrzegWas
      Ten komentarz umieszcza się pod wieloma artykułami portali internetowych lub osób publicznych, które opisywały wcześniej kontrowersyjne tematy związane z Kościołem. Intencja jest oczywista – nagłośnienie w skali ogólnopolskiej pomówienia księdza Mateusza, a nie chęć jego ‘’ratowania’’. Osiągnąłeś swój zamierzony cel, ale jego ostateczne efekty nie przyniosą Ci korzyści. Anonim podaje nawet nazwisko księdza i używa irracjonalnych określeń, typu ‘’święte stopy księdza’’ czy ‘’zbierzmy się z widłami pod Biedronką’’. Parafianie wierzą w mądrość Kościoła i wykażą cierpliwość w przeciwieństwie do autora komentarza. Do wyjaśnienia pomówień nie są potrzebne brukowce i szukające sensacji portale. A Ty, biedny anonimie, zawsze możesz liczyć na wybaczenie ze strony księdza Mateusza, a za jego pomocą nawet parafian. Modlimy się za Ciebie.
      doceń 3
  • gut
    22.02.2017 16:17
    Nic dodać nic ująć. Bardzo sensownie napisane. Ja przypominam sobie, wypowiedź pewnego aktora teatralnego z Rosji, który był postawiony w pewnym sensie - podobnej sytuacji - miał w trakcie przedstawienia powiedzieć frazę, która była zniewagą słów z Pisma Świętego. Aktor ten, jak sam opowiadał, nie uczynił tak, zamiast tego, powiedział aklamację na cześć Boga. To spowodowało, że został zwolniony z pracy w teatrze, był w trudnej sytuacji, ale jak sam przyznał ten aktor, że był w zgodzie ze samym sobą. 《Prymas Stefan Wyszyński》 ▷▷▷ 《Płaćmy złotem modlitwy za kamienie nienawiści.》
    Ps. Bardzo Miło, że Pani napisała, już dawno Pani nie było! ✿ :-)
    doceń 10
  • JAWA25
    22.02.2017 16:51
    http://www.citizengo.org/pl/fm/41444-oczekujemy-stanowczej-reakcji-prezydenta-mst-warszawy-na-skandaliczne-wydarzenia-w-teatrze plucie na społeczeństwo za jego pieniądze przypomina tfurczość Janusza Kochanowskiego, wyzywającego Polaków od idiotów itp. za ich pieniądze, bo przecież był urzędnikiem państwowym http://migawki.blog.onet.pl/2008/01/10/nie-tylko-janusz-kochanowski-rpo-nie-wzial-pod-uwage-ze-sluchaja-go-idioci/
    • JAWA25
      22.02.2017 17:13
      http://www.ordoiuris.pl/wolnosci-obywatelskie/ordo-iuris-interweniuje-w-radzie-europy-w-zwiazku-ze-spektaklem-klatwa
      doceń 4
  • Ann
    22.02.2017 20:12
    Na stronie Citizengo można podpisać petycję w tej sprawie.
  • Scott
    23.02.2017 08:21
    Sprawa jest prosta, to mieszkańcy Warszawy wybrali władze, dającą ich pieniądze z podatków na takie a nie inne cele. Zabrakło modlitwy, powiedzmy to sobie szczerze.
    doceń 4
  • Gość
    23.02.2017 08:52
    A ja zupełnie się nie zgadzam z takim podejściem do sztuki a zwłaszcza stwierdzeniu, że skoro to publiczne pieniądze to artyści powinni być politycznie poprawni... bzdura! Np. dla mnie dużo gorszą rzeczą jest finansowanie z publicznych pieniędzy "religii smoleńskiej", tylko co z tego??? Główną cechą sztuki, dobrej sztuki jest wolność... jeśli to przedstawienie nie jest dobre to proszę mi wierzyć, że nawet bez tego św. Oburzenia i tak długo nie utrzyma się na scenie. Pozwólmy ludziom szukać, błądzić i wyjmijmy z tyłków te kije od szczotki...
    • JAWA25
      23.02.2017 13:00
      "zupełnie się nie zgadzam z takim podejściem" twoje zdanie jest twoją prywatną sprawą.
      Zgodnie z prawem zakazane jest obrażanie uczuć religijnych innych osób (art. 196 Kodeksu Karnego - grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do 2 lat). "Ograniczenie wolności" polega na wykonywaniu robót przymusowych przez okres od 1 miesiąca do 2 lat, od 20 do 40 godzin miesięcznie (w zależności od uznania sądu). Poza tym art. 255 par. 2 za publicznie nawoływanie do popełnienia zbrodni grozi pozbawieniem wolności do 3 lat. Art. 23 Kodeksu Cywilnego zabrania naruszać cudze dobra osobiste, w tym cześć i swobodę sumienia.
      • Gość
        23.02.2017 22:11
        Dziękuję, że pozwalasz mi wyrazić moje własne opinie. Nic innego nie zrobiłem w swoim komentarzu
        doceń 1
        0
    • JAWA25
      23.02.2017 13:03
      Piszesz "Główną cechą sztuki, dobrej sztuki jest wolność... " pomijając wartość sztuki nie ma wolności nieograniczonej.
      Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Rzym 3 listopada 1950, Dz.U. 1993 nr 61 poz. 284) w art. 9 i 10 gwarantuje prawo wyrażania przekonań z ograniczeniami "które są przewidziane przez ustawę i konieczne w społeczeństwie demokratycznym z uwagi na interesy bezpieczeństwa publicznego, ochronę porządku publicznego, zdrowia i moralności lub ochronę dobrego imienia i wolności innych osób".
      Tak samo mówi art. 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich (Nowy Jork 16 grudnia 1966, Dz.U. 1977 nr 38 poz. 167).
      doceń 6
    • JAWA25
      23.02.2017 13:05
      "wyjmijmy z tyłków te kije od szczotki" gratulacje dla moderatora za tolerowanie takich wypowiedzi
      co do "religii smoleńskiej" tez jestem przeciw, tylko co to ma do sprawy tej "sztuki"?
      doceń 5
    • JAWA25
      23.02.2017 21:31
      http://www.ordoiuris.pl/wolnosci-obywatelskie/opinia-prawna-dotyczaca-oceny-spektaklu-klatwa-w-rezyserii-olivier-frjica zbyt łagodna, ale co począć
      doceń 3
    • Mysz
      26.02.2017 23:51
      Piszesz, że główną cechą sztuki ma być wolność, ale problem w tym, że autor dysponuje tą wolnością tak, że mogąc wszystko, wybiera wylanie wiadra gnojówki w salonie. Albo przykład bardziej zrozumiały: skoro w sztuce wolno wszystko, zróbmy sobie remake antysemickiego filmu "Żyd Suss" albo filmik przedstawiający młodych afroamerykanów jako prymitywów, których pragnienia sprowadzają się do szybkich aut i imprez z narkotykami i seksem. W końcu wolność pozwala i na rasizm, i na antysemityzm. A jeśli jednak zasadne są tu ograniczenia, to uznajmy, że sztuka podlega ograniczeniom, i egzekwujmy je przynajmniej od "dzieł" finansowanych ze środków publicznych. Nie ma powodu by sponsorować pornografię czy skandal, których celem jest tylko rozgłos. A na razie wypaczone rozumienie wolności działa jak nowotwór i sprawia, że cała zachodnia cywilizacja postrzegana jest jako chora (a właściwie zwyrodniała). Jeśli papież określił Europę jako bezpłodną babcię, to dla tradycyjnych społeczeństw jest ona raczej wulgarną stręczycielką, która straciła już atrakcyjność potrzebną nierządnicy, ale organizuje i zarządza "w branży".
      doceń 1
  • Gość
    23.02.2017 11:57
    Nie o to chodzi by podobnie bezczeszcząc postać Mahometa zrównali szyderstwo z obu religii. Chodzi o to, by odważyli się zbezcześcić Mahometa ryzykując, że spotka ich to co redakcję Charlie Hebdo. Odważą się? Oczywiście, że nie. Dlatego wolą uderzać w katolików. To pokazuje ich dwulicowość.
    doceń 3
  • JAWA25
    23.02.2017 13:50
    http://www.protestuj.pl/stop-bluznierczej-klatwie--stop-finansowaniu-jej-z-naszych-pieniedzy-pch24,72,k.html
    doceń 4
  • Gość
    23.02.2017 13:55
    "Uderz w stol a nozyce sie odezwa." Kto ponosi odpowiedzialnosc za to, ze takie sztuki powstaja? Czy przypadkiem nie hipokryci, zaklamani katolicy? Sami siebie ciagle usprawiedliwiaja, kiedy bladza, bo przeciez tylko ludzmi sa... Ale inni to juz bladzic nie moga. Moze warto o chwile refleksji...
  • Gość
    23.02.2017 14:40
    Akurat na tym portalu rzeczowo o takich sprawach się nie podyskutuje, bo w Polsce narzuca się wszystkim absolutnie bałwochwalczy stosunek do Jana Pawła II. Że są ludzie patrzący na tę Postać inaczej w ogóle nie przyjmuje się do wiadomości...
    • JAWA25
      23.02.2017 20:06
      to, że JP2 jest przedmiotem sprzecznego z Konstytucją kultu (np. http://wiadomosci.onet.pl/sejm-przyjal-uchwale-dot-kanonizacji-jana-pawla-ii/mk3vt ) nie usprawiedliwia chamstwa, wulgarności etc.
      doceń 4
    • Gość
      24.02.2017 15:47
      akurat krytyka JP II jest na tym forum dopuszczalna, pojawiała się do tej pory w 3 aspektach: po pierwsze -za bezkrytyczną miłość do braci "starszych", za zachwyty nad owocami reformacji forowanie poglądu, że dzięki temu doszło do lepszego zaznajomienia z Pismem św. po trzecie za teologię ciała dającą pole do różnych odchyleń w ujmowaniu tematu, wystarczy umieć czytać, natomiast epatowanie obscenicznymi eventami nie ma nic wspólnego z krytyką
      doceń 0
  • Heniek
    25.02.2017 11:45
    Myślę, że są sposoby zwalczanie tego typu "sztuki". Na pewno procesy o obrazę uczuć religijnych czy morarności, wytaczane teatrom. Ale myślę że równie dobrym sposobem jest bojkot. Nie czarujmy się, to pieniądz żądzi w wielu środowiskach. Jeśli nie będziemy oglądać filmów w których aktorzy z takich spektakli występują i kupować produkty które reklamują,to jest duże prawdopodobieństwo, że przestaną być zatrudniani. Może wtedy pomyślą. A jeśli chodzi o wolność, zwłaszcza wolność słowa? To wolność mówienia prawdy a nie obrażania, poniżania czy ośmieszanie. Ale także odpowiedzialność za konsekwencje wypowiedzi.
    doceń 6

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Św. Oburz nie wystarczy

Agata Puścikowska DODANE 22.02.2017 AKTUALIZACJA 22.02.2017

Św. Oburz nie wystarczy

Agata Puścikowska

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2006 r. redaktor warszawskiej edycji „Gościa”, a od 2011 dziennikarz działu „Polska”. Autorka felietonowej rubryki „Z mojego okna”. A także kilku wydawnictw książkowych, m.in. „Wojenne siostry”, „Wielokuchnia”, „Siostra na krawędzi”, „I co my z tego mamy?”, „Życia-rysy. Reportaże o ludziach (nie)zwykłych”. Społecznie zajmuje się działalnością pro-life i działalnością na rzecz osób niepełnosprawnych. Interesuje się muzyką Chopina, książkami i podróżami. Jej obszar specjalizacji to zagadnienia społeczne, problemy kobiet, problematyka rodzinna.

Kontakt:
agata.puscikowska@gosc.pl
Więcej artykułów Agaty Puścikowskiej

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji