Nowy numer 28/2020 Archiwum
  • kochana
    12.01.2015 13:22
    Myślę że to jest tak trochę na zasadzie jak coś dzieje bliski mnie do tego jest nagłośnione i podobna sytuacja może wkrótce spotkać mnie lub kogoś mi bliskiego to wtedy głośno wołam że nie pozwalam.
    Jeśli dane wydarzenie dotyczy osób których nie znam to w medialnym natłoku wydarzeń "spływa to po wielu jak po kacze"
    Do tego w przypadku wydarzeń w Francji dotyczy to psełdo wolności słowa,a nie osób prześladowanych tylko za to że nie wyznają islamu jak w Nigerii.
    Smutne to że obchodzi wielu porządek tylko na własnym podwórku a nie umiemy się wstawić za osobami z zewnątrz.Dlaczego feministki nie wstawiają się za Asią Bibi?Myślę że jedyny powód to że ona cierpi za wiarę.
    doceń 26
  • kresowiak
    12.01.2015 13:34
    Bardzo słuszne spostrzeżenia Autora! A czy nie wstyd polskiemu rządowi, prezydentowi, że prawdę w obronie Polaków zamordowanych przez banderowców ujawnia czeski prezydent? Pan Milosz Zelman, między innymi, powiedział:
    "Ponadto chciałbym zwrócić uwagę, że już prezydent Juszczenko ogłosił Banderę bohaterem narodowym, a teraz jest w przygotowaniu podobna deklaracja w sprawie pana Szuchowycza, znanego z tego, że w 1941 roku we Lwowie rozstrzelał tysiące Żydów".
    Zeman pisze też, że "nie może gratulować Ukrainie takich narodowych bohaterów". "Cieszę się, że mogłem poszerzyć Waszą wiedzę i życzę wielu sukcesów w pracy".
    Chylę czoła przed słowami Prezydenta Czech!
    doceń 10
  • Maluczki
    12.01.2015 13:43
    Panie Dziedzina
    W Nigerii to byli tylko chrześcijanie, a w Paryżu zginęli wyznawcy religii najważniejszej, religii wiodącej.
    Nawet papież się za nich modlił, choć oni na pewno poczytaliby to za obrazę.
    doceń 14
  • qba
    12.01.2015 14:41
    Paradoksalnie paryska tragedia może połączyć muzułmanów i chrześcijan w sprawie poszanowania wartości wyznawanych przez poszczególne religie poprzez sprzeciw fałszywie pojmowanej wolności słowa.
    doceń 13
    • Jorguś Paradox
      12.01.2015 20:27
      Ja pieruna. Chopie, aleś ty to wymyślił?
      O serce królice, skąd się biorą tacy mondrzy ludzie?
      Nazareński ślicny kwiecie, jo juz wysiadom.
      Jezusicku miej nas w swojej opiece jak te paradoksy zacnom się spyłniać.
      Jerunie, kaj tu spitalać?
      doceń 0
  • ZZ
    12.01.2015 15:45
    W tym wszystkim należy pamiętać, że to nie zwykli muzułmanie spowodowali te wszystkie ruchy ekstremistyczne, że bez działania państw zachodnich, jak Francja, Anglia, USA, itd. Tych ruchów by nie było. Trzeba też pamiętać, że ponad 90% ofiar islamskiego terroru to właśnie ... muzułmanie. Wbrew pozorom, to oni są najbardziej poszkodowani.
    doceń 0
  • Obserwator
    12.01.2015 17:43
    „Domagam się, by wspólnota międzynarodowa nie była obojętna na tę sytuację – zaapelował papież Franciszek. – Niech przywódcy religijni, polityczni i intelektualiści, zwłaszcza muzułmańscy, potępią wszelkie interpretacje fundamentalistyczne i ekstremistyczne religii, mające usprawiedliwiać taką przemoc. Podobnych form brutalności, których ofiarą są często najmniejsi i bezbronni, nie brakuje niestety także w innych częściach świata. Myślę szczególnie o Nigerii, gdzie nie ustaje przemoc wymierzona na oślep w mieszkańców i nieustannie narasta tragiczne zjawisko porywania ludzi, często dziewcząt uprowadzanych celem kupczenia..."
    Modlitwa i działania uświadamiające te tragedie są bardzo cenne. Dziękuję za temat "
    Je suis Nigerien".
    Piotr
    doceń 12
  • PanGoladkin
    12.01.2015 20:19
    Zdecydowanie nie solidaryzuje sie z tym tygodnikiem, ale modle się za nich, gdyż wiem, że miłosiedzie Boże jest im bardzo potrzebne, bluźnierstwo to ciężki grzech, a śmierć w ciężkim grzechu to potępienie wieczne.

    Zacytuję kilka fragmentów słów Maryji przekazanych ks. Gobbiemu, założycielowi Kapłańskiego Ruchu Maryjnego ("Do Kapłanów Umiłowanych Synów Matki Bożej") :

    "Noc grzechu spowiła świat i zło rozprzestrzeniło się wszędzie jak straszliwy rak. Nie chce się jednak uznać grzechu za zło. Przeciwnie, jest on otwarcie usprawiedliwiany i wychwalany jako dobro. Ludzie się już nie spowiadają. Często żyją i umierają w grzechu śmiertelnym. Ileż dusz idzie każdego dnia do piekła, ponieważ nie ma nikogo, kto by się modlił i poświęcał dla ich zbawienia"

    "Loże masońskie mają za zadanie działać przebiegle, aby wszędzie doprowadzić ludzi do pogardzania świętym Prawem Bożym, do otwartej opozycji wobec dziesięciu Przykazań. Dążą one do zniesienia kultu należnego samemu tylko Bogu, żeby oddawać go bogom fałszywym – wychwalanym i adorowanym przez bardzo wielu ludzi. Tymi bogami są: rozum, ciało, pieniądz, niezgoda, władza, przemoc, przyjemność. Dusze wpadają przez to w mroczną niewolę zła, wad i grzechów, a w chwili śmierci i sądu Bożego – w jezioro wiecznego ognia, którym jest Piekło"

    "Już nie potrafię powstrzymać tego biednego świata spadającego na dno przepaści. To jego największa kara. Jeśli bowiem dotknie dna – zniszczy sam siebie.
    g Zostanie zniszczony i pochłonięty przez ogień niepohamowanego egoizmu i nienawiści, która skieruje jednych przeciw drugim. Brat zabije brata, jeden naród wyniszczy drugi w wojnie o niesłychanej gwałtowności, w wojnie pochłaniającej niezliczone ofiary. Krew poleje się wszędzie.
    h Pomóżcie Mi, Moi najmilsi synowie, powstrzymać ten świat od upadku w przepaść! Pomóżcie Mi, abyśmy zdołali jeszcze uratować jak najwięcej Moich biednych zagubionych dzieci!"

    Polecam lekturę słów naszej Mamy.

    O ks. Gobbim:

    http://www.gobbi.pl/gobbi/gobbi-o.htm
    doceń 0
  • PanGoladkin
    12.01.2015 21:22
    Zdecydowanie nie solidaryzuje sie z tym tygodnikiem, ale modle się za nich, gdyż wiem, że miłosiedzie Boże jest im bardzo potrzebne, bluźnierstwo to ciężki grzech, a śmierć w ciężkim grzechu to potępienie wieczne.

    Zacytuję kilka fragmentów słów Maryji przekazanych ks. Gobbiemu, założycielowi Kapłańskiego Ruchu Maryjnego ("Do Kapłanów Umiłowanych Synów Matki Bożej") :

    "Noc grzechu spowiła świat i zło rozprzestrzeniło się wszędzie jak straszliwy rak. Nie chce się jednak uznać grzechu za zło. Przeciwnie, jest on otwarcie usprawiedliwiany i wychwalany jako dobro. Ludzie się już nie spowiadają. Często żyją i umierają w grzechu śmiertelnym. Ileż dusz idzie każdego dnia do piekła, ponieważ nie ma nikogo, kto by się modlił i poświęcał dla ich zbawienia"

    "Loże masońskie mają za zadanie działać przebiegle, aby wszędzie doprowadzić ludzi do pogardzania świętym Prawem Bożym, do otwartej opozycji wobec dziesięciu Przykazań. Dążą one do zniesienia kultu należnego samemu tylko Bogu, żeby oddawać go bogom fałszywym – wychwalanym i adorowanym przez bardzo wielu ludzi. Tymi bogami są: rozum, ciało, pieniądz, niezgoda, władza, przemoc, przyjemność. Dusze wpadają przez to w mroczną niewolę zła, wad i grzechów, a w chwili śmierci i sądu Bożego – w jezioro wiecznego ognia, którym jest Piekło"

    "Już nie potrafię powstrzymać tego biednego świata spadającego na dno przepaści. To jego największa kara. Jeśli bowiem dotknie dna – zniszczy sam siebie.
    g Zostanie zniszczony i pochłonięty przez ogień niepohamowanego egoizmu i nienawiści, która skieruje jednych przeciw drugim. Brat zabije brata, jeden naród wyniszczy drugi w wojnie o niesłychanej gwałtowności, w wojnie pochłaniającej niezliczone ofiary. Krew poleje się wszędzie.
    h Pomóżcie Mi, Moi najmilsi synowie, powstrzymać ten świat od upadku w przepaść! Pomóżcie Mi, abyśmy zdołali jeszcze uratować jak najwięcej Moich biednych zagubionych dzieci!"

    Polecam lekturę słów naszej Mamy.

    O ks. Gobbim:

    http://www.gobbi.pl/gobbi/gobbi-o.htm
    doceń 7
  • MałaDroga
    12.01.2015 21:47
    Nie wiem co mogę zrobić, ale łączę się z Wami, Siostry i Bracia z Nigerii, w tym wielkim bólu... W Niebie wszyscy doznamy Pokoju, Jedności i Miłości, to dodaje sił... Tak, teraz jestem Nigeryjczykiem.
    doceń 11
  • free
    13.01.2015 08:06
    Nie zgadzam sie z tym tytulem panie Jacku . Na ulice Europy (i swiata) wyszli ludzie w obronie prawa do wolnosci slowa , do ktorego mamy prawo u nas i ktore islamisci , ktorzy zyja i mieszkaja obok nas chca nam odebrac . Byl to rowniez protest przeciw ich ideologii pelnej nienawisci i nietolerancji , ktora chca nam narzucic . W polskich mediach nie zawsze bylo to tak przedstawione bo Polska ma jeszcze bardzo male pojecie co to jest radykalizm islamski . Gdyby ludzie wyszli na ulice w Europie , zeby protestowac przeciw mordom w Nigerii skutek bylby absolutnie zaden , bo terrorysci grupy Boko Haram (to oni sieja terror w Nigerii) sa po pierwsze bardzo daleko stad , po drugie na pewno nie ogladaja telewizji i byc moze nawet czytac nie umieja i mieliby taki protest bardziej gleboko niz w nosie . Nie znaczy to , ze nie mowi sie o tym wydarzeniu . Cala prasa francuska pisze o tej masakrze na pierwszych stronach ale jedyny argument jaki terrorysci z Boko Haram moga zrozumiec to wycelowana do nich bron , bo jest to dzicz absolutna . Bandy tych terrorystow przeszly do Nigerii z Mali gdzie zrobily juz absolutny pogrom . Francja jako jedyne panstwo wyslala swoja armie do Mali , zeby walczyc z terrorytami islamskimi i nikt palcem nie kiwnal , zeby sie do Francji dolaczyc (oprocz Czadu)a niestety tylko w ten sposob mozna ochronic tamtejsza ludnosc .Wiec prosze nie pisac , ze pies z kulawa noga nie wyszedl na ulice bo fakty sa zupelnie inne , armia francuska jest ciagle obecna w Mali ale potrzebuje wsparcia bo inwazja islamistow sie rozszerza na sasiednie panstwa w tym Nigerie .
    doceń 0
  • Mario
    13.01.2015 09:23
    Free, żeby rządy wysłały wojska do afryki muszą posiadać społeczne poparcie dla tej inicjatywy. Jeżeli zalejemy ulice wiecami w obronie Chrześcijan to właśnie bedzie takie poparcie.
    Jak to jest że w Katolickiej Polsce organizuje się na dużą skale bojkot Owsiaka a nikt nie zoorganizuje marszu w obronie Chrzescijan? I nie tylko w Polsce tak jest.
    Czy nas obchodzą tak naprawdę Chrześcijanie z biednych stron swiata ?Czy nie boimi się stracić to co mamy sprowadzając terrorystów do naszego kraju?
    • free
      13.01.2015 14:53
      I tu tez sie zgdadzam , wcale nie bronie Katolickiej Polski , bo akurat ta Katolicka Polska nic nie robi w obronie Chrzescijan . Kiedy wojsko francuskie rozpoczelo walke z terrorystami w Mali w 2013 , Francja apelowala o pomoc i tylko Czad wyslal swoje wojsko do pomocy , reszta swiata palcem nie kiwnela , mieszkam w Europie zachodniej i moge poswiadczyc , ze o tym konfikcie mowi sie i apeluje sie w mediach francuskich od poczatku ,wiec nie mozna mowic , ze nikt sie nie interesuje Nigeria , tylko jak na razie jest to wolanie o pomoc na pustyni ...
      doceń 4
  • amico
    13.01.2015 09:40
    Jakoś cicho o tym, że Arabia Saudyjska buduje w Warszawie olbrzymią świątynię muzułmańską! A moje pytanie brzmi: komu pozwoli ta Arabia wybudować świątynię chrześcijańską w Rijadzie? Kto odpowie?
    doceń 11
    • ciekawy
      13.01.2015 17:35
      Ja Ci odpowiem:
      Po pierwsze, kto tam chciałby wybudować świątynię?
      Po drugie, kto miałby tam chodzić na msze skoro nawet w Europie onegdaj chrześcijańskiej świątynie są zamykane.
      • krut00
        14.01.2015 15:58
        Turyści, personel ambasad i pracownicy najemni mogliby chodzić do takiej świątyni.
        doceń 1
        0
  • Kola
    13.01.2015 12:07
    Panie redaktorze,
    Trzeba było najpierw sprawdzić, czy taka masakra miała miejsce, a potem dopiero pisać artykuł. Właśnie w radio zdementowano tą wiadomość.
    doceń 0
  • @Kola
    13.01.2015 12:47
    a którą wiadomość mamy uznać za bardziej wiarygodną - tę o masakrze czy tę dementującą? - i według jakiego kryterium? a nawet jeżeli ta ostatnia masakra nie miała miejsca - to było dużo więcej wcześniej w wykonaniu tych samych autorów...
    • free
      13.01.2015 14:58
      to znaczy , ze polskie media chca zatuszowac sprawe bo masakra byla , juz wczoraj pisala o niej cala prasa francuska , to tylko jeden z artykulow : http://www.lefigaro.fr/international/2015/01/12/01003-20150112ARTFIG00109-pendant-ce-temps-la-boko-haram-massacre-au-nigeria.php
      doceń 6
  • nickt
    13.01.2015 13:10
    niezależnie od tego czy opisana masakra w Nigerii miała miejsce czy też nie prawdą jest, że podobne masakry w wykonaniu zboko harem miały miejsce. w większości ginęli w nich chrześcijanie, ale mordercy nie oszczędzali też muzułmanów. jak dotąd nikt z dziennikarzy nie pisze jakoś o tym, że w dużej mierze winni im są... handlarze bronią, głownie bronią pochodzenia rosyjskiego i chińskiego. gdyby nie chęć zarobienia 50 $ na każdym kałasznikowie (bo taki to jest zarobek) przez handlarzy to w Afryce i Azji nie byłoby czym walczyć. Dlaczego światowe mocarstwa nie walczą z nimi ? Bo same mają w tym interesy i to jest prawdziwy problem !
    doceń 6
  • Jo
    13.01.2015 16:38
    Wniosek nasuwa się sam - liberałowie dbają o swoich, a prawicowcy mają gdzieś tysiące poległych.
    doceń 0
  • uwaga
    13.01.2015 16:41
    W prasie piszą, że tylko jeden sprawiedliwy... JANUSZ KORWIN MIKKE w Parlamencie Europejskim upomniał się o mordowanych w Nigerii chrześcijan (gdzie są europosłowie z PiS!?).
    Eurodeputowani nazwali go za to... rasistą i szowinistą...
    Cóż tu dodać?
    doceń 3
  • z prasy
    13.01.2015 16:49

    Cyt.: "Europoseł Janusz Korwin-Mikke zabiegał także, by Parlament Europejski minutą ciszy uczcił również pomordowane w Nigerii ofiary islamistycznego Boko Haram."

    A europosłowie PiS milczeli!
    WSTYD!

    doceń 4
  • Gio
    13.01.2015 18:31
    Wydaje mi się,że autor tekstu nie zrozumiał przesłania manifestacji ani hasła "Je suis Charlie",które nazywa infantylnym. Tu nie chodzi tylko o bezpieczeństwo Francuzów i obronę ich wartości. Na manifestacji były, oprócz samych Francuzów, tysiące Azjatów, Afrykanów i Europejczyków z innych krajów, bo Charlie nie ma koloru skóry, nie ma określonego pochodzenia czy języka. Charlie to my wszyscy, którzy mówimy NIE terroryzmowi, którzy chcemy żyć w pokoju. Oczywiście sam Paryż jest bardziej pociągający dla mediów niż Nigeria, ale czemu negować Paryż, a płakać nad zabójstwem w Nigerii? Ja płaczę nad krzywdą każdego człowieka, niezależnie od tego, gdzie ona ma miejsce. Charlie to symbol i jeśli mówi Pan "je suis nigerien", to mówi Pan jednocześnie "je suis Charlie".
    doceń 0
  • pytanie
    13.01.2015 19:35
    Dlaczego W.P. Cenzor wyrzucił wszystkie komentarze, wspominające o wniosku Janusza Korwin Mikke w sprawie uczczenia pomordowanych chrześcijan?
    Czy GN aż tak bardzo nienawidzi JKM?
    doceń 6
  • hrabia
    14.01.2015 02:47
    W Rosji tez bija murzynow!
    doceń 0
  • MichałObrębski
    14.01.2015 02:54

    Je suis Nigérian, czyli mordy w „Charlie Hebdo” i w Nigerii

    Dzień dobry, Panie Redaktorze!

    Być może niechcący – dotknął Pan problemu praktycznie nierozwiązywalnego. Bowiem chociaż wrażliwość na masakrę w „Charlie Hebdo” i niewrażliwość na nieporównanie większą masakrę w Nigerii może szokować i powinna zasmucać, jest jak wiadomo inaczej z powodu różnych miejsc tych zbrodni.

    Chodzi rzecz jasna o Afrykę. To ją właśnie nazwałem problemem praktycznie nierozwiązywalnym.

    Przyjrzyjmy się faktom. Kolonializm ostatecznie upadł w drugiej połowie dwudziestego wieku. Wtedy produkt krajowy brutto Korei Południowej był podobny do produktu Ghany. Dziś oba kraje dzieli gospodarcza przepaść. Powie Pan może, że Korea nie miała za sobą przeszłości kolonialnej. Odpowiem, że miała za sobą wojnę, podobnie zresztą jak Niemcy czy Polska.

    Powiedzmy to otwarcie. Wyłącznymi winnymi niekończącej się tragedii afrykańskiej są Afrykanie. Dlaczego? Ponieważ w kontynent ten świat rozwinięty ulokował już miliony, jednak niezmiennie wojna goni wojnę, plaga plagę, Ebola AIDS, a rzeź goni rzeź.

    Nasuwa się nieodparte pytanie o powody tego smutnego stanu. Są one dwa: kultura i natura.

    Najpierw natura. Zasadniczą przyczyną niedorozwoju, nie tylko Afryki, jest lenistwo. Uzasadnienie tej prawdy jest uderzająco proste. Aby wyrwać się z biedy, trzeba sprzedawać. Aby sprzedawać, trzeba pożyczyć, kraść lub produkować. Jednak trudno jest ukraść czy pożyczyć rzecz nie istniejącą: wracamy zatem do produkcji. By złodziej mógł ukraść, ktoś musi wytworzyć. Ktoś musi się napracować.

    Oto inne uzasadnienie decydującej roli pracy. Dochód pochodzi z ziemi, kapitału i pracy. Tej pierwszej niewiele przybywa, jednak masowy głód opanowano wszędzie z wyjątkiem Afryki. Prawdą jest, że dzisiejsze rolnictwo wymaga nakładów kapitałowych i jest upolitycznione. Lecz prawdą jest również, że wiele krajów tropikalnych, np. Tajlandia czy Kolumbia, nakłady te jakoś zdobyło i żywność produkuje. Afryka jednak – wciąż ma z tym kłopoty. Poza tym, nawet przy inwestycjach ziemia wymaga pracy: orki, zasiewu, żniw. Wracamy więc do pracy.

    Fakt, że kapitał w znacznym stopniu pochodzi z kapitału jest ostatnio często przypominany, zwłaszcza przez lewicowców. Jednak nasuwające się tu twierdzenie „Pierwszy milion należy ukraść” nie bardzo się broni. Można by je sparafrazować: „Aby świetnie śpiewać, trzeba mieć świetny głos”, albo „Aby malować jak Rembrandt, trzeba mieć wielki talent”. Po pierwsze, nie stosuje się ono do wszystkich, choćby dlatego, że nie wszyscy mają możliwość kradzieży czy są do niej zdolni. Poza tym, owszem, z perspektywy inwestora wystarczy zainwestować i żelazną pięścią wymagać. Lecz z punktu widzenia beneficjenta środków inwestycyjnych już nie: brak inicjatywy czy złe decyzje doprowadzą do bankructwa. Czyli znowu wróciliśmy do pracy. Więcej nawet. Co z „pierwszym” kapitałem? W jaki sposób może on pochodzić z kapitału, skoro kapitał jeszcze nie istnieje?

    W tej chwili, zwłaszcza wśród lewicowców, być może rozlegną się glosy: „Jak pracować, skoro pracodawcy nie zatrudniają?” Odpowiem: Praca do wykonania istnieje zawsze. Jeżeli nie umycie samochodu, to porządek na strychu, naprawa walącego się płotu, rozmowa z rodziną czy zabawa z psem. W komunistycznej Polsce było sporo skromności, czy można by rzec biedy, niemniej dzieci polskie chodziły ubrane ubogo, ale ciepło; niemodnie i brzydko, ale czysto; jadły nie czekoladę, ale chleb; piły nie Coca-Colę, ale mleko. Dlatego też, jak sądzę, w naszym kraju często myli się ubóstwo czy biedę – z nędzą.

    A współczesny świat niedorozwinięty jest właśnie nędzny. Jego mieszkańcy najzwyczajniej niewiele robią. Nawet jeżeli praca jest o krok i krzyczy. Nawet jeżeli jest opłacana. Iluż to przedsiębiorców narzeka na niesumiennych pracowników? Ileż to niesolidności czy partactwa widzimy nawet we współczesnej Polsce?

    Mowa jest głównie o Afryce. Lenistwo Murzynów uderza każdego, kto na Czarnym Lądzie spędził więcej niż chwilę. Przykłady można by mnożyć.

    Przejdźmy wreszcie do drugiego powodu zapaści afrykańskiej – do natury. Znowu, wyjdźmy od faktów. Widać, że wszędzie w świecie, gdzie w społeczeństwie dominuje rasa czarna panuje nędza, głód i mnożą się patologie. I, trzeba to jasno stwierdzić, kryterium tu jest niestety kolor skóry. Haiti jest bowiem bliźniaczo podobne do Afryki, a we wspomnianej Kolumbii dzielnice nędzy, na przykład w pobliżu miasta Buenaventura, pokrywają się z ludnością murzyńską z zadziwiającą dokładnością.

    Winą można ewentualnie obarczyć brak prawidłowych wzorców. Jednakże zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak gdziekolwiek indziej (w Republice Południowej Afryki, Dominikanie) czarnoskórzy rzadko znajdują się wśród najbogatszych. Natomiast często po prostu sobie nie radzą.

    I Afryka po prostu sobie nie radzi. Jej mieszkańcy mniej są przystosowani do rozwiniętego świata, gdyż są mniej inteligentni. Brak świadomości problemów, czy powiedzmy otwarcie – głupota – oraz odwrotnie, upatrywanie przeszkód tam, gdzie ich nie ma (zabobony, szamanizm, wudu), w Afryce widać niemal na każdym kroku. Kto nie wierzy, niech pojedzie i sprawdzi, lub choćby spojrzy na poniższe zdjęcie. Przedstawia ono robotników powracających 2 500 km z Libii do Nigru.

    http://life.joins.com/news/article/article.asp?ctg=1700&total_id=16899171&cloc=joongang|home|life_section

    Fotografia ta nie zdobędzie raczej nagrody międzynarodowej, a szkoda. Powód? Poprawność polityczna.

    W tym momencie pojawia się kwestia odpowiedzialności Afrykanów za swoje położenie: nie jest niczyją winą, że urodził się taki a nie inny. Jednak zmiany trzeba chcieć. Część z mieszkańców Czarnego Lądu jest na nią gotowa. Jednak po rozruchach w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Francji widać wyraźnie, że nie cały omawiany kontynent jest gotów do współpracy.

    Wracając do tematu zbrodni w „Charlie Hebdo” i w Nigerii, chociaż obie zostały popełnione przez fundamentalistów islamskich, uważam, że poza tym faktem nie mają one ze sobą nic wspólnego. Gdyż rzezie wśród czarnoskórych miewają różne tła, lecz z reguły podobne przyczyny. Znowu, spójrzmy prawdzie w oczy: Ci ludzie żyją jak zwierzęta i jeżeli przestają umierać jak zwierzęta (czyli często i powszechnie), następuje demograficzna eksplozja. Reszta – to w większości biologia. Jakikolwiek gatunek stłoczony na małej przestrzeni dostanie szału. Śledzie w beczce są martwe, zaś supermarketowym homarom szczypce się podwiązuje.

    Masowe mordy w Nigerii mają podłoże religijne, lecz w Rwandzie raczej gospodarcze, zaś w Kongu czy Ugandzie – plemienne.

    Europejczycy żyją jak ludzie; Afrykanie żyją jak zwierzęta. Taka jest smutna prawda stojąca za różnymi postawami, o których wspomina Pan w artykule. Świat cały, z Afryką włącznie, powszechnie jej zaprzecza i powszechnie jest jej świadomy. Stąd niestety w praktyce śmierć śmierci nierówna; stąd równi i równiejsi.

    Kłaniam się.

    Michał Obrębski
    michalKROPKAobrebskiMAŁPKAyahooKROPKAcom

     

    • free
      14.01.2015 08:21
      Powinien pan zamiescic ten tekst na stronie "Ku klux klanu" bo tam jest jego miejsce. Afryka jaka jest taka jest ale takie argumenty na wytlumaczenie tej sytuacji sa bardzo uproszczone i nawet prymitywne , a juz stwierdzenie , ze niemozna porownac mordu w Paryzu i w Nigerii swiadczy o tym , ze nie ma pan absolutnie pojecia o tym co dzieje sie aktualnie w Nigerii , w Mali i sasiadujacych panstwach . Masowe mordy ludnosci przez ugrupowanie Boko Haram nia ma nic wspolnego z wojnami trybalnymi w Afryce . Jest to ugrupowanie islamistow finansowane przez arabskie fundusze i mimo , ze glownymi czlonkami sa tamtejsi Afrykanczycy , organizacja ta liczy rowniez wielu najemnikow i islamistow z krajow arabskich . Morduja oni nie tylko chrzscijan ale rowniez muzulmanow , ktorzy opieraja sie poddaniu ich barbarzynskim zasadom .Jest to ludobojstwo finansowane przez swiat arabski ! Komentowanie tego z taka pogarda jest naprawde juz nie mowie niechrzescijanskie ale po prostu rasistowskie .
      • MichałObrębski
        14.01.2015 13:31
        Dziękuję za odpowiedź, ale wcale nie napisałem, że "nie można porównać mordu w Paryżu i Nigerii" ani że nie giną w Afryce ludzie. Proszę czytać uważnie.
        Poza tym - co konkretnie jest w moim tekście niechrześcijańskiego czy rasistowskiego?
        Pozdrawiam i w słuch się zamieniam.
        Michał Obrębski
        doceń 0
        0
    • krut00
      14.01.2015 16:28
      Szanowny panie Michale, ponad dwadzieścia lat temu miałem przyjemność mieszkać w Nigerii w Sokoto - jakieś sto kilometrów od pustyni. Zapewniam pana że ludzie w Nigerii są tacy sami jak wszędzie, a więc są szlachetni charakterem, pracowici, mądrzy, ale jest też i sporo złodziei, obiboków i bandytów. Sytuację mocno komplikuje fakt że kraj ten zamieszkują cztery odmienne plemiona oraz to że jest tam ropa. Ten cenny surowiec i bezkompromisowa agresja zachodnich koncernów wobec wewnętrznej słabości państwa rozbijają ten kraj. Do tej pory silna Władza Wojskowa ratowała Nigerię w krytycznych chwilach, ale... od momentu kiedy prezydentem został chrześcijanin, zdecydowano że wojsko zostanie osłabione do takiego stopnia żeby nie było w stanie przejąć władzy. No i mamy to co jest. Przecież USA, Izrael, Anglia wysłały tam rok temu swoich agentów ponoć do walki z Boko Haram...
      A tak naprawdę w poszukiwaniu złota po Kadafim - nie udało się wszystkiego w Libii ukraść.
      O ile co do inwestycji zagranicznych jest pan w absolutnym błędzie to ma pan całkowitą rację z eksplozją demograficzną i z tym że najlepiej będzie jeśli pomogą sobie sami. Nie wiem jak długo żył pan w Afryce ale z doświadczeń własnych mogę jedynie stwierdzić że tak Europejczycy jak i Afrykanie rzadko kiedy żyją jak ludzie.
      • MichałObrębski
        14.01.2015 19:19
        Dziękuję za komentarz, choć o zagranicznych inwestycjach w ogóle nie pisałem.
        Poruszył Pan cenny wątek: z tego że Murzyni są mniej inteligentni od pozostałych ludzi nie wynika, że są gorsi. Afrykanie też kochają i nienawidzą, ale jeżeli kochają to jest to po prostu "Come on" lub w ogóle bez słów, skoro był Pan w Afryce, to zachowanie Afrykanek Pan zna, a jeżeli nienawidzą, to już maczetami w kawałki. Wszystko - dużo prostsze.
        Tak, wszędzie są obibocy i pracowici, złodzieje i uczciwi, ale kwiestia tkwi właśnie w proporcjach.
        Pozdrawiam serdecznie. Chyba tylko 1% ludzi na świecie Sokoto umiejscawia nie w Japonii, ale w Nigerii właśnie.
        Michał Obrębski
        doceń 0
        0
    • free
      14.01.2015 18:01
      cytuje pana tekst :"Wracając do tematu zbrodni w „Charlie Hebdo” i w Nigerii, chociaż obie zostały popełnione przez fundamentalistów islamskich, uważam, że poza tym faktem nie mają one ze sobą nic wspólnego." Uwazam ,ze jest duzo wspolnego , bo nie sa to tym razem wojny trybalne lecz jak to juz pisze w mojej poprzedniej odpowiedzi inwazja islamistow z ich sredniowieczna ideologia i ktokolwiek sie im opiera w Mali albo w Nigerii ginie .
      A poza tym uwaza pan to stwierdzenie ze "Ci ludzie żyją jak zwierzęta i jeżeli przestają umierać jak zwierzęta (czyli często i powszechnie), następuje demograficzna eksplozja. " za chrzescijanskie ? Owszem jest wiele prymitywow , ktorym wystarczy dac bron a zaczna wyrzynac kogo popadnie ale jak mozna cala ludnosc porownac do zwierzat ?
      • MichałObrębski
        15.01.2015 13:52
        Znowu: wcale nie napisałem, że zbrodnie Boko Haram mają tło trubalne.
        A jeżeli jakaś grupa żyje w brudzie i śmieciach; na suszę czy brak żywności reaguje nie oszczędnością, ale wzrostem dzietności; uważa, że aby mieć dzieci, trzeba nie tyle o nie dbać, ale dużo ich mieć (i najczęściej z niejednym mężczyzną); śpi każdy z każdym (kobiety również!); nie wykonuje nie tylko możliwej, ale nawet niezbędnej pracy, choć rzuca się ona w oczy i bynajmniej nie z powodu braku sił czy środków; jest nieskora lub niezdolna do spostrzeżenia problemów oczywistych (patrz wspomniane zdjęcie); słowem jeżeli jakaś grupa żyje jak najnędzniejsi polscy bezdomni - to można napisać, że ta grupa żyje jak zwierzęta, gdyż tak żyją zwierzęta.
        Stwierdzenie faktu nie jest ani rasistowskie, ani niechrześcijańskie.
        Pozdrawiam serdecznie.
        Michał Obrębski
        doceń 0
        0
  • gada
    14.01.2015 05:03
    Je suis nigeriEn(ne) !!!!!
    doceń 0
  • czytelnik_wierny
    18.01.2015 15:36
    Ortograficzny wybryk redaktora Dziedziny (i to w tytule!) jest wyjątkowo obrzydliwą kpiną z dbałości Francuzów o niezaśmiecanie języka ojczystego angielszczyzną. Podobną kpiną posłużyli się twórcy wulgarnego „Fun Radio”, oczywiście zakupionego przez Polaków: RMF - „Radio Małopolska Fun” - dla odpowiedniego formowania słuchaczy. A przecież Śląsk tak się szczyci przywiązaniem do swej mowy. Monsieur Dziedzina, je suis Silésien!
    doceń 0
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Jacek Dziedzina

Dziennikarz działu „Świat”

W „Gościu" od 2006 r. Studia z socjologii ukończył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował m.in. w Instytucie Kultury Polskiej przy Ambasadzie RP w Londynie. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii Publicystyka. Autor reportaży zagranicznych, m.in. z Wietnamu, Libanu, Syrii, Izraela, Kosowa, USA, Cypru, Turcji, Irlandii, Mołdawii, Białorusi i innych. Publikował w „Do Rzeczy", „Rzeczpospolitej" („Plus Minus") i portalu Onet.pl. Autor książek, m.in. „Mocowałem się z Bogiem” (wywiad rzeka z ks. Henrykiem Bolczykiem) i „Psycholog w konfesjonale” (wywiad rzeka z ks. Markiem Dziewieckim). Prowadzi również własną działalność wydawniczą. Interesuje się historią najnowszą, stosunkami międzynarodowymi, teologią, literaturą faktu, filmem i muzyką liturgiczną. Obszary specjalizacji: analizy dotyczące Bliskiego Wschodu, Bałkanów, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, a także wywiady i publicystyka poświęcone życiu Kościoła na świecie i nowej ewangelizacji.

Kontakt:
jacek.dziedzina@gosc.pl
Więcej artykułów Jacka Dziedziny

 

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także