Nowy numer 27/2020 Archiwum
  • Jan
    19.12.2013 21:51
    Czemu tylko katolickie szkoły???Publiczne szkoły tęż powinny być wolne od tzw "genger". Jako rodzic płacę podatki i nie życzę by moje dzieci były demoralizowane.
    doceń 10
    • stary nauczyciel
      19.12.2013 23:17
      Kompletne niezrozumienie i brak myślenia.
      Kardynał Grocholewski jako prefekt Watykańskiej Kongregacji Szkolnictwa Katolickiego wypowiada się tylko w "obszarze" podległych jemu czyli w sprawach szkolnictwa katolickiego wszystkich szczebli. Nie może wypowiadać się za szkolnictwo państwowe, publiczne i prywatne ateistyczne.
      Wypowiada się tylko w sprawach szkolnictwa katolickiego.

      podpisał: dawniej konserwatysta_pl
      • Krzysztof
        20.12.2013 10:03
        Owszem może ma do tego prawo, a nawet moralny obowiązek wypowiadać się na temat publicznych szkół. Katolicka szkoła nie jest jego własnością, ani Twoją własnością nie jest szkoła publiczna. O programie mają wypowiadać się Rodzice a nie Ministerstwo ze swoimi ideologiami. Szkoła jest do nauczania a nie ideologizowania.
        doceń 0
        0
      • odpowiedź
        20.12.2013 10:22
        @rekontra, w takim razie jeśli Kościół chce chronić dzieci od gender i rodzice, powienien umożliwić naukę dzieciom za darmo. Kościół otrzymuje dostatecznie dużo publicznych środków na swoją działaność (miliardy złotych), a także z genderowej Unii.
        Szkoły katolickie nie mogą być dla wybranych, jako elitarne, mają być dla każdego chcącego katolika.
        Szkoła publiczna ma określony program w/g wytycznych ministerstwa i zaleceń organizacji międzynarodowych - ONZ lub Unii.
        Chcenie rodziców, że nie zgadzają się na ustalony program nauczania nie musi być zgodny z polityką Kościoła.
        Możesz ten program nazywać genderowy, powtarzając bezwiednie za propagandą kościelną, że to jest ideologia, a zapewne nie znasz w zarysach czym jest "gender studies", który dla Ciebie jest za trudny do zrozumienia.
        doceń 0
        0
    • odpowiedź
      20.12.2013 06:46
      @Janie, skoro nie odpowiadają Tobie szkoły publiczne masz wybór, posłać swoje dzieci do szkoły katolickiej, czy to jasne?
      • rekontra
        20.12.2013 09:43
        Nieprawda, tylko zamożniejsi rodzice mają taki wybór. Ponadto szkoła publiczna nie może w zakresie wartości sprzeciwiać się rodzicom.
        doceń 4
        0
      • Akysz
        20.12.2013 12:34
        Ale odpowiedź. Cyrk na kółkach - to ci wybór. Tyle mamy szkół katolickich, że na każdym rogu ulicy się znajdzie ;-)
        Gdzie Ty żyjesz i komu to wciskasz - tak jakbym czytał "Trybunę".
        doceń 0
        0
      • odpowiedź
        20.12.2013 17:57
        @rekontra, w takim razie jeśli Kościół chce chronić dzieci od gender i rodzice, powienien umożliwić naukę dzieciom za darmo. Kościół otrzymuje dostatecznie dużo publicznych środków na swoją działaność (miliardy złotych), a także z genderowej Unii.
        Szkoły katolickie nie mogą być dla wybranych, jako elitarne, mają być dla każdego chcącego katolika.
        Szkoła publiczna ma określony program w/g wytycznych ministerstwa i zaleceń organizacji międzynarodowych - ONZ lub Unii.
        Chcenie rodziców, że nie zgadzają się na ustalony program nauczania nie musi być zgodny z polityką Kościoła.
        Możesz ten program nazywać genderowy, powtarzając bezwiednie za propagandą kościelną, że to jest ideologia, a zapewne nie znasz w zarysach czym jest "gender studies", który dla Ciebie jest za trudny do zrozumienia.
        doceń 0
        0
      • Starszy_Warszawiak
        20.12.2013 18:36
        @rekontra, w takim razie jeśli Kościół chce chronić dzieci od gender i rodzice, powienien umożliwić naukę dzieciom za darmo. Kościół otrzymuje dostatecznie dużo publicznych środków na swoją działaność (miliardy złotych), a także z genderowej Unii.
        Szkoły katolickie nie mogą być dla wybranych, jako elitarne, mają być dla każdego chcącego katolika.
        Szkoła publiczna ma określony program w/g wytycznych ministerstwa i zaleceń organizacji międzynarodowych - ONZ lub Unii.
        Chcenie rodziców, że nie zgadzają się na ustalony program nauczania nie musi być zgodny z polityką Kościoła.
        Możesz ten program nazywać genderowy, powtarzając bezwiednie za propagandą kościelną, że to jest ideologia, a zapewne nie znasz w zarysach czym jest "gender studies", który dla Ciebie jest za trudny do zrozumienia.
        doceń 0
        0
  • konopas
    19.12.2013 22:01
    Dobre, jasne stanowisko. Dziękujemy, Arcybiskupie!
    doceń 12
    • Ula
      19.12.2013 22:39
      Dokładnie tak, czyli jak nie zapłacę szkole prywatnej, to moje dzieci mogą być demoralizowane???
      • Tomek
        20.12.2013 10:43
        A z tym to niestety do pana premiera i jego ministerki.
        doceń 0
        0
  • żalek
    19.12.2013 22:47
    Koniopas, chyba chciałeś rzec: Dziękujemy Ci, KARDYNALE!!
    doceń 0
  • katolik
    19.12.2013 22:53
    To są jeszcze katolickie szkoły?
    doceń 0
  • Stanisław_Miłosz
    20.12.2013 01:23
    Ad Jan i Ula:

    Macie pretensję do Kościoła, że w swoich szkołach nie godzi się na gender-gangrenę?
    A jaki Kościół ma wpływ na szkoły publiczne? Żaden. To przecież państwo dyktuje im programy nauczania i wychowania. Więc kierujcie je (pretensje) pod właściwy adres. Protestujcie, niech państwo wie, że nie wy jesteście dla niego, lecz że ono jest dla was, że - ma wam służyć.

    Państwo, władza, to konkretni ludzie, politycy, urzędnicy. Więc nie wybierajcie tych co was oszukają, lecz tych co spełnią wasze oczekiwania. Wybierajcie tych co powołają takich urzędników, którzy nie będą wami rządzić, którzy nie będą z was - "lepiej żyć", lecz wam będą pomagać.
    • Maciej1
      20.12.2013 12:52
      W szkole powinna być Rada Rodziców. To oni mają wpływ co szkoła uczy i jaki program wychowawczy realizuje. Przestawiciel Rady Rodziców ma prawo być na konferencjach Rady Pedagogicznej, zgłaszać wnioski i opiniować program wychowawczy. Zgłaszać uwagi a nawet protestować na piśmie gdy treści są niezgodne z wolą rodziców. Niestety w Radach Rodziców są osoby które mają poglądy zgodne z polityką Oświaty.
      doceń 1
  • anna
    20.12.2013 08:52
    dość mam tego ciągłego mówienia o gender,
    najgorsze ze mieszane są różne pojęcia (niestety głównie przez kościół)i wszystko jest wrzucane do tego gender a potem ludzie próbują się coś dowiedzieć i im wychodzi, że kościół jest przeciwko równosci kobiet i meżczyzn (bo gender equality to właśnie równość kobiet i meżczyzn)- ni już wogóle nie rozumieją o co chodzi.
    ostatnio znajomi mnie wyśmiali jak powiedziałem o prof Kuby - powiedzieli ze to rozwódka, która była juz buddystką/fascynatką New Age, protestantką a teraz jest katoliczką i że w Niemczech jest traktowana "z przymrużeniem oka"
    nie wierzyłam ale pokazali mi niemieckie artykuły i niestety to prawda, kościół powinien dobierać bardziej wiarygodnych ekspertów
    • pcc
      20.12.2013 09:53
      Zgoda co do tego, że niektórych antygenderomania doprowadziła do alergicznych reakcji nawet na nieśmiałe postulaty równościowe eliminujące zwykłą niesprawiedliwość. Ale dyskredytowanie prof.Kuby tylko dlatego, że przeszłość miała burzliwą nie odbiega standardami od napastliwości niektórych konserwatystów. Słyszałem, że argumentuje przekonująco tylko dla tych już przekonanych, ale jej wiarygodności jako katoliczki to nie kwestionuje.
      doceń 1
  • Zuza
    20.12.2013 10:18
    @ recontra Nie tylko zamożniejsi rodzice maja wybór. Sa ze szkoły nie popierające czesnego, a prowadzone przez zakonnice. Poza tym z reguły w szkołach katolickich mozna byc częściowo zwolnionym z opłat czesnego, albo w zamian za te opłatę pracować społecznie na rzecz szkoły. Naprawdę trzeba tylko chcieć. A co do szkół publicznych - niestety nie muszą sie liczyć ze zdaniem rodziców w kwestii wartości ...
    doceń 5
  • west
    20.12.2013 10:19
    Skoro jakiś pojedynczy rodzic rodzic na całą Polskę w ramach protestu przeciwko jasełkom lub krzyżowi w klasie oddaje sprawę do sądu, bo urażone są jego i jego dziecka uczucia, to co się stanie jak tysiące rodziców pozwą szkoły te państwowe oczywiście za naruszenie ich uczuć i konstytucyjne prawo do wychowania dzieci według własnych zasad ?
    Wystarczy rozpatrzyć możliwość zbiorowego pozwu podpisanego przez.... ludzi.
    Ciekawe jak gender w szkołach państwowych będzie wówczas wyglądał ?
    • Maciej1
      20.12.2013 13:32
      W roku 2007, dzięki nowelizacji ustawy o systemie oświaty, rady rodziców otrzyma
      ły nowe, istotne kompetencje. W każdej szkole publicznej powołanie rady rodziców
      jest obecnie obligatoryjne. Rada rodziców między innymi:
      · może wystêpowaæ do dyrektora i innych organów szkoły, organu prowadzącego
      szkołę oraz organu nadzorującego szkołę z wnioskami i opiniami we wszystkich
      sprawach szkoły,
      · opiniuje szkolny zestaw programów nauczania i szkolny zestaw podręczników,
      · opiniuje program wychowawczy szkoły oraz program profilaktyki,
      · opiniuje możliwość działania na terenie szkoły stowarzyszeń i innych organizacji.
      · współdecyduje w sprawie noszenia przez uczniów tzw. mundurków.
      Te bardzo szerokie kompetencje, a także ustawowa odrębność i niezależność rady
      rodziców od dyrekcji i grona pedagogicznego, zostały określone w ten sposób, aby
      wzmocnić pozycję rodziców w polskiej szkole, a przez ich upodmiotowienie, zaktywizować
      tę grupę jako partnera w rozwiązywaniu problemów szkoły.
      Jeżeli w radzie rodziców będą osoby które wiedzą czym jest ideologia gender i inne niezgodne z wartościami chrześcijańskimi to na pewno nie dojdzie do ich realizacji naucznia i wychowania w szkole!
      • Anna
        23.12.2013 19:18
        Do wiadomości Starszego Warszawiaka! Szkoły katolickie nie dostaja od państwa NIC! Moje dziecko skończyło katolickie gimnazjum i liceum i nawet nie było dopłat do obiadów. Dlaczego? Bo nasze super państwo uważa , że tam są dzieci milionerów. A to jest NIEPRAWDA. A co do tego czy to sa szkoły dla wybranych. NIE , NIE I JESZCZE RAZ NIE! Moje dziecko chodziło tam nawet wtedy, kiedy mój mąż był bezrobotny. Nie wydawaliśmy pieniędzy na głupstwa, tylko na edukację przez dużę E.Dziekuje codziennie Bogu , że posłałam moje dziecko do szkoły katolickieji uwolniłam się od głupoty, tępoty, bezmyślności, prania mózgu i tym podobnych okropieństw naszego systemu nauczania. To co zrobiono z naszą oświatą już w latach 90 woła o pomstę do nieba.
        doceń 1
        0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama