Nowy numer 49/2019 Archiwum
  • myśliwy
    31.10.2012 08:35
    A jeśli się nie wierzy w reinkarnację, a zarazem nie ma oporów przed kremacją, to co?

    Nadwyrężanie logiki ("bo coś mnie nie przekonuje") widzę w tym tekście. Odrobina zdrowego rozsądku naprawdę wystarczy, by wyleczyć się z wirusa przypisywania wszystkim złych intencji.

    Jak Ksiądz Redaktor skomentuje postawę abp. Damiana Zimonia, który w pewnym momencie wręcz lansował pochówek w urnie?

    Nie spodziewam się odpowiedzi, ale przynajmniej dopuszczenia tego wpisu przez moderatora-cenzora.
    doceń 5
  • amico
    31.10.2012 12:02
    Podzielam pogląd Księdza Redaktora! Pogrzeb z urną to taka dziwna uroczystość. Po prostu garnek z popiołem, portret osoby zmarłej, nawet Msza św. w intencji zmarłego ma dziwny wydźwięk. Myślę, że ten idiotyczny zwyczaj przywędrował z Zachodu. Również wieńce nie pasują do uroczystości. Ja sobie już zastrzegłem, że po śmierci nie chcę być spalony.
    • jarek_wt
      31.10.2012 16:08
      Jak dla Ciebie urna z prochami bliskiej osoby to "Po prostu garnek z popiołem", to rzeczywiście nie za bardzo mamy o czym rozmawiać.
      Gratuluję iście "katolickiej" wrażliwości.
      • amico
        01.11.2012 17:46
        Jarek, Ty się nie masz co obrażać! Taka jest prawda! Jeden powie urna, niewiedzący /a jeszcze tacy są/ powie garnek, amfora itp. Jednak tak jest, że stojąc przy grobie człowieka pochowanego bez kremacji to na cmentarzu psychicznie czujemy się inaczej. Prochy...widziałem w USA jak urny brali do samolotu i rozsypywali do morza. Można i tak tylko gdzie zapalić znicz, złożyć kawiaty?
        doceń 5
        0
    • Fede
      21.03.2013 11:07
      @amico
      Na pogrzebach lepiej wyłączyć wyobraźnię...
      Dziwnie się czujesz nad prochami ludzkimi, a jak się można czuć nad trumną, w której jest zamknięte zmasakrowane ciało człowieka np. po wypadku samochodowym...? Też człowieka czasem wtedy nie przypomina... Chyba nie w tym jest problem.

      Podobnie jak ze zmartwychwstaniem ciała po Sądzie Ostatecznym. Obawiam się, że ciało i tak nie wytrzyma w dobrej formie do tego czasu i będzie to wymagało dodatkowej, powiedzmy: pomocy. Nie bierzmy wszystkiego zbyt dosłownie.

      A wiara niektórych Katolików w reinkarnację to po prostu pomieszanie z poplątaniem i nijak się to ma to chęci spopielenia własnego ciała po śmierci.
      doceń 0
  • Anka
    31.10.2012 13:22
    Nie podoba mi się takie generalizowanie sprawy. Wszystko zależy od indywidualnej postawy. Jeśli ktoś wierzy w reinkarnację, zakaz kremacji nie pomoże w sprowadzeniu myślenia na właściwe tory. Poczułam się osobiście urażona tym artykułem, a jestem osobą głęboko wierzącą. To chyba coś nie tak. To jest zaczynanie dyskusji od złej strony. Wolą osoby zmarłej, którą niedawno żegnałam było poddanie jej ciała kremacji. W ten sposób okazałam jej szacunek. I modlę się za nią tak samo, bez znaczenia jest to, czy z ceremonii pogrzebowej pamiętam urnę, czy trumnę.
    • znawca
      31.10.2012 16:07
      @Anko, masz prawo poczuć się urażona, albowiem ks. Marek wypowiada swoje sądy ex catedra (nieomylnie), jako kapłan Kościoła katolickiego. To trzeba zrozumieć.
      Nie mniej jednak wypowiedź Księdza opiera się na nieznajomości spraw opisanych w artykule.
      Jeśli Kościół nie zakazuje palenia ciał, w czym problem?
      Problem w tym, że kremacja jest kojarzona z filozofią reinkarnacji i to Naczelnego boli, bowiem jest ona sprzeczna z nauczaniem Kościoła. Oczywiście.
      Dlaczego zatem jedna trzecia społeczeństwa wierzy w reinkarnację. Pierwsza odpowiedź jest taka, że dzięki dostępowi do wiedzy, głównie internet, ludzie mają wybieraja to co im wewnętrznie odpowiada, nawet jeśli są chrześcijanami/katolikami. I na to Kościół nie ma już wpływu.
      Od czasów Jezusa kapłani żydowscy, Faryzeusze - wierzyli w reinkanację, zaś na drugim soborze konstantynopolskim w 553 roku potępiono ją i usunięto z doktryny chrześcijańskiej. Poglądy o wędrówce dusz są znane od co najmniej 550 lat przed naszą erą, czyli przed powstaniem chrześcijaństwa, i są one znane w wielu kulturach świata. Poza tym, badacze zajmujący się tym tematem - opowiadania kilkuletnich dzieci o znajomości miejsc, w których przebywali pierwszy raz i historii tego miejsca, oraz doświadczenia z hipnozy regresywnej, mogą świadczyć o czymś co nazywamy pamięcią pozacielesną, utrwaloną w materii, oraz w pakietach energii, które są odbierane przez część ludzi. To wszystko jest sprawdzane skrupulatnie, z uwagi na możliwość niezamierzonej konfabulacji.
      Nie ma powodów do niepokoju ks. Marku, proszę prześledzić historycznie jak powstawała wiara chrześcijańska na przestrzeni wieków, na pewno nie była ona gotowa odkąd Jezus rozpoczął swoją misją, a Paweł z Tarsu zapoczątkował powstanie jej w łonie judaizmu i oddzielenie się jej.
      W przemianach duchowości następują zmiany, każda właściwie wiara jest obarczona wpływami różnych kultur, wierzeń, to jest nieuniknione. I zmartwienie, że chrześcijaństwo/katolicyzm jest skażone obcymi ideami nie ma uzasadnienia, trzeba zwyczajnie przyjąć do wiadomości, że wpływy zewnętrzne, obyczaje lokalne, są naturalnymi procesami, co widać po takich świętach jak Wielkanoc lub Boże Narodzenie.
      doceń 0
    • znawca
      31.10.2012 17:45
      @Anko, masz prawo poczuć się urażona, albowiem ks. Marek wypowiada swoje sądy ex catedra (nieomylnie), jako kapłan Kościoła katolickiego. To trzeba zrozumieć.
      Nie mniej jednak wypowiedź Księdza opiera się na nieznajomości spraw opisanych w artykule.
      Jeśli Kościół nie zakazuje palenia ciał, w czym problem?
      Problem w tym, że kremacja jest kojarzona z filozofią reinkarnacji i to Naczelnego boli, bowiem jest ona sprzeczna z nauczaniem Kościoła. Oczywiście.
      Dlaczego zatem jedna trzecia społeczeństwa wierzy w reinkarnację. Pierwsza odpowiedź jest taka, że dzięki dostępowi do wiedzy, głównie internet, ludzie mają wybierają to co im wewnętrznie odpowiada, nawet jeśli są chrześcijanami/katolikami. I na to Kościół nie ma już wpływu.
      Od czasów Jezusa kapłani żydowscy, Faryzeusze - wierzyli w reinkanację, zaś na drugim soborze konstantynopolskim w 553 roku potępiono ją i usunięto z doktryny chrześcijańskiej. Poglądy o wędrówce dusz są znane od co najmniej 550 lat przed naszą erą, czyli przed powstaniem chrześcijaństwa, i są one znane w wielu kulturach świata. Poza tym, badacze zajmujący się tym tematem - opowiadania kilkuletnich dzieci o znajomości miejsc, w których przebywali pierwszy raz i historii tego miejsca, oraz doświadczenia z hipnozy regresywnej, mogą świadczyć o czymś co nazywamy pamięcią pozacielesną, utrwaloną w materii, oraz w pakietach energii, które są odbierane przez część ludzi. To wszystko jest sprawdzane skrupulatnie, z uwagi na możliwość niezamierzonej konfabulacji.
      Nie ma powodów do niepokoju ks. Marku, proszę prześledzić historycznie jak powstawała wiara chrześcijańska na przestrzeni wieków, na pewno nie była ona gotowa odkąd Jezus rozpoczął swoją misją, a Paweł z Tarsu zapoczątkował powstanie jej w łonie judaizmu i oddzielenie się jej.
      W przemianach duchowości następują zmiany, każda właściwie wiara jest obarczona wpływami różnych kultur, wierzeń, to jest nieuniknione. I zmartwienie, że chrześcijaństwo/katolicyzm jest skażone obcymi ideami nie ma uzasadnienia, trzeba zwyczajnie przyjąć do wiadomości, że wpływy zewnętrzne, obyczaje lokalne, są naturalnymi procesami, co widać po takich świętach jak Wielkanoc lub Boże Narodzenie.

      Niedopuszczanie takich komentarzy jak mój niczego nie rozwiązuje, ponieważ i tak ludzie, nawet wierzący, będą wiedzieli. Warto jednak poznawać inne opinie. Pozdrawiam Redakcję i ks. Marka :-)
      (ostatni akapit można wyciąć)
      doceń 0
  • Nati
    31.10.2012 13:45
    Zgadzam się z artykułem. Zmoich osobistych doświadczeń wynika, ze chęć kremacji jest - często, nie zawsze - formą sprzeciwu wobec chrzescijaństwa. Osoby, które chcą być skremowane przed śmiercią były często dalekie od Kościoła a czasem wręcz mu wrogie.

    Czy to moda? raczej nie. Oszczędność? NIe, bo koszty są porównywalne z pochówkiem w ziemi.

    Warto sie zastanowić nad tym pytaniem zwłaszcza w kraju, gdzie krematorium ma bardzo negatywny wydźwięk.
    • jarek_wt
      31.10.2012 16:03
      "Oszczędność? NIe, bo koszty są porównywalne z pochówkiem w ziemi. "
      Nie do końca. W lutym 2010 roku pochowałem swoją matkę, która wyraźnie zażyczyła sobie skremowania. Koszt pochówku był znacząco niższy - tańsza trumna jak tańsze wykopanie miejsca na urnę w grobie mojego ojca który zmarł kilka lat wcześniej. I nie była to bynajmnej różnica kilkudziesięciu złotych.
      doceń 3
  • Marian
    31.10.2012 14:00
    Powód jest prozaiczny, po prostu na cmentarzach brakuje miejsc, księża nie mają jak powiększyć cmentarza w środku miasta i kiedy rodzina chce pochować kogoś w rodzinnym grobie, mieć blisko swojego miejsca zamieszkania to nie zawsze może zmieścić trumnę o normalnych wymiarach. Urna zmieści się wszędzie. Inny problem to masowe emigracje, wielu krewnych umiera za granicą, sprowadzenie dużej trumny bywa poważnym problemem.
    doceń 10
  • 123
    31.10.2012 14:00
    A w ktorym wieku, gdyby raczyl ksiadz przypomniec, Kosciol Katolicki odszedl od idei reinkarnacji? Bo zdaje sie byla to doktrynalna zmiana, a nie taka wynikajaca z slow zapisanych w Nowym Testamencie, nieprawdaz?
    Wiec co dokladnie jest nie do pogodzenia z wiara chrzescijanska - arbitralne zmiany wewnatrz religii czy nieuznawanie tych zmian?
    doceń 0
  • K
    31.10.2012 14:56
    Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz.
    Moja pierwsza myśl na temat kremacji.
    • jarek_wt
      31.10.2012 16:05
      No właśnie.
      Jak więc ma znaczenie czy w proch się obrócimy kilka dni czy w kilka lat po śmierci.
      Dla mnie "problem" kremacji jest wydumany.
      doceń 5
  • gut
    02.11.2012 00:26

    Jak się niszczy "pamięć" u ludzi poprzez gloryfikację "postępu" to także do tego faktu ludzie będą mieli lekkomyślny stosunek. Eucharystia przecież jest także uobecnianiem m.in >pamięci< a przez to utrwalaniem i to w sposób całkowicie zasadniczy więc z tego wierni winni czerpać utrwalanie > nie zapominania<. Ale to już zależy od jakości wiary każdego z nas.

    doceń 0
  • Bogna
    02.11.2012 09:58
    @Anka ale atyuł nie był wprost do Ciebie tylko o całej sprawie. red. Gancarczyk prezentuje tylko stanowisko Kościoła w tej sprawie ustalone chu\yba rok temu.,\ w kościołach były czytane listy na ten temat, może przeoczyłaś. Rozumiem twoje odczucia ale słowo Kośioła nie jest pozbawione racji. to chrześcijanie dbali o pochówek ciał wierząc w ich zmartwychwstanie a cała liturgia pogrzebu odnosi się do ciała które co prawda z prochu powstało i w proch się obróci ale to ono było świątynią ducha świętego, Bóg przyjął ciało i z nim został pochowany.
    warto na spokojnie rozważyć te słowa.one mają na celu nasze dobro, może nie takie bardzo doraźne(mniej jeżdżenia po cmentarzach) ale to wieczne.
    Przyznam szczerze że rok temu po tym oświadczeniu Kościoła mi ulżyło, bo chociaż jak zwykle Kościół proponuje trudniejszą drogę to jednak również bardziej ludzką, godną i zwyczajnie sensowną, sensownie uzasadnioną. ulżyło mi że mądrzy ludzie biorąc ze skarbca Kościoła wypowiedzieli się na ten temat z sensem.
    Bo choć początkowo pogrzeby z urną będące nowością przyjmowałam normalnie, bo przecież to tylko ciało dusza w niebie itp.to jednak z czasem zaczęły budzić mój niepokój i jakiś dziwny niesmak. bywam na nich trochę częściej z racji zawodu.
    doceń 0
  • Bogna
    02.11.2012 10:03
    @nati mam taki osobisty przykład.
    koleżanka z pracy żyjąca w związku niesakramentalnym, ale kocha rodzinę, psy, bardzop wrażliwa i normalna jak o sobie mówi, bardzo kochała ojca...mówi że po śmierci nic nie ma,ojciec po śmierci poddany kremacji.komentarz po roku: "zrobiliśmy z dziadka krem.........."takie oswajanie śmierci no nie. zostawię komentarz bez komentarza.
    doceń 0
  • Bogna
    02.11.2012 10:49
    @Anka a ja twoim zdaniem właściwa strona zaczynania tej dyskusji? wola twojej mamy czy twoje uczucia? skoro jesteś głęboko wierząca to wierzysz też w Kościół Katolicki bo to mamy w wyznaniu wiary a to jest Kościoła głos w tej sprawie a nie red. Gancarczyka.
    Z szacunkiem dla twoich uczuć .B,
    doceń 0
  • StS
    02.11.2012 23:08
    Św. Monika do Syna w dniu śmierci:
    "Nie troszcz się o moje ciało. Pochowaj je, gdzie ci będzie najwygodniej, ale proszę cię, pamiętaj o mojej duszy".
    doceń 3
  • grześ
    04.11.2012 15:36
    Kolejny zwariowany poglad, przez który nasz proboszcz będzie niedługo urny traktował jak pogrzeby wisielców itp kiedyś traktowano.
    A co się dzieje z tym ciasłem po pogrzebie, rozkłada się i gnije, straszne to. Kremacja jest sposobem czystym I pozwala aby w jednym grobie spoczywała cała rodzina tak jak kiedyś żyła, a nie rozwalona po różnych. Popieram kremację, chcę być kremowany i chcę aby mój pogrzeb po kremacji wyglądał tak samo jak forma z ciałem.
    doceń 0
  • Daniel
    04.11.2012 23:35
    Jak tu już ktoś napisał, problem wydumany. Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. Tak naprawdę bardziej poruszyła mnie wplątana tutaj kwestia reinkarnacji. Chciałem poczytac conieco na temat w gościu, dlatego zakupiłem go dzisiaj specjalnie. I co? Argumenty na poziomie podstawówki, artykuł napisany chyba jedynie by zmieścić pomiędzy kolejnymi jego blokami reklamę haftu szat oraz jakiegoś suplementu diety. Nadal głęboko wierzę w reinkarnację, a stanowisko Kościoła w tej sprawie uważam za niesłuszne. Dlaczego? Najważniejsze są dla mnie relacje osób, które doświadczyły miejsc z poprzednich wcieleń. I wierzę tym ludziom bardziej z jednego powodu: są szczerzy. natomiast władze KK zadufane w sobie twierdzą o swojej "nieomylności" podczas, gdy na naszych oczach często sie mylą. My także mamy prawo do interpretacji Pisma Świętego na własy swposób i to jest istota tej KSIĘGI! Najbardziej rozśmieszył mnie problem dotyczący tego, "które ciało zostanie wskrzeszone po śmierci". Myślę, że to taka sama zagadka, jak to, w jakim wieku będzie nasze ciało po wskrzeszeniu. Nie wyobrażam sobie bowiem sytuacji, gdzie babcia, która zmarła w wieku 90 lat, będąc niepełnosprawną, będzie wskrzeszona w takim samym stanie. To będzie raj na Ziemii? Co z blizniakami syjamskimi, co z przeludnieniem Ziemii??! Co z dziećmi nienarodzonymi? Będą wskrzeszone do formy płodu? NIE! Cos tu nie gra i to bardzo, dlatego apeluję do KK, otworzmy się na dyskusję, poszukiwanie PRAWDY i prawdziwej interpretacji PISMA, a nie utrzymywaniu stanowiska, które nijak nie znajduje potwierdzenia w logice. Owszem, wiara jest najważniejsza, ale może warto ją oprzeć na SŁOWIE, które powinno zostać WŁAŚCIWIE zinterpretowane.
    doceń 1
  • wiesia
    05.11.2012 10:31
    Może być uzasadnione jeśli trzeba przewieść trumnę/urnę na dużą odległość przed pochowaniem. Przewóz trumny nie jest tani a zasiłek pogrzebowy został znacznie obniżony, wiadomo przez kogo. W innych przypadkach to raczej głupota, chęć zabłyśnięcia nowoczesnością nawet zza grobu.
    doceń 1
  • adam
    05.11.2012 11:28
    "...wątłą wiarę w wartość ludzkiego ciała po śmierci" - warto żeby ks. Redaktor napisał o wartości ludzkiego ciała po śmierci bo ja nie mam tu żadnej wiary, dopiero po zmartwychwstaniu ale na temat tego ciała nic lub bardzo niewiele wiemy
    doceń 0
  • oburzony
    15.11.2012 21:25
    Drodzy moderatorzy, bardzo przykrym jest fakt usuwania przez was mądrych komentarzy, które jednak nie są po waszej myśli. To dowodzi tylko i wyłącznie istnienia monopolu na prawdę (...)
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji