Nowy numer 21/2020 Archiwum
  • annaewa2
    18.05.2020 15:43
    Konia z rzędem dla tego, kto przebrnie przez "Osobę i Czyn" i nie zaśnie. Podobnie z resztą jak wspomniane encykliki. Barka, kremówki i pomnikomania pozwalają stworzyć złudzenie, że Jan Paweł II był wielkim człowiekiem, a jego pontyfikat był przełomowy. Tak nam wmawiano przez lata. Ale im bardziej zagłębić się w faktyczne jego osiągnięcia, tym bardziej wychodzi gombrowiczowskie "wielkim Papieżem był".
    • Anna Panna
      18.05.2020 20:56
      A zatem - koń dla mnie. Z RZĘDEM. Czystej krwi arabskiej.
      • annaewa2
        19.05.2020 10:26
        To poproszę szczerą odpowiedź. Czy gdyby tej książki nie napisał Papież, to czy w ogóle by Pani po nią sięgnęła? Bo jako książka filozofa jest zwyczajnie słaba.
        doceń 5
        0
      • wietrzyk11
        20.05.2020 22:53
        Najpierw obiecany koń.
        doceń 2
        0
      • annaewa2
        21.05.2020 00:30
        Z chęcią, pod warunkiem że usłyszę jakiś prawdziwy argument o wielkości tego dzieła. Bo kilka razy zdarzyło mi się usłyszeć zapewnienia, że lektura Osoba i Czyn umocniła kogoś w jego wierze. Dopiero uwaga, że jest to publikacja filozoficzna, a nie religijna okazywało się, że rzekomy czytelnik wcale nie czytał tej książki. Rozumiem, że po tę publikację sięgnie profesor filozofii, albo stufent w ramach pracy, ale nie zwykły czytelnik. Chyba, że ktoś ma takie hobby inż rownym zapałem i wypiekami na twarzy czyta książki takie jak "Rodzaje uzwojenia silników elektrycznych w alternatorach samochodowych".
        doceń 2
        0
      • Anna Panna
        22.05.2020 01:00
        Szczera odpowiedź jest taka: po książkę tę sięgnęłam w atmosferze wielkości JPII i czytałam ją z zaangażowaniem w nadziei, że buduję przez to życiową mądrość. Obecnie uważam, że lektura zarówno tej książki jak i encyklik była stratą czasu dla osoby świeckiej, która powinna angażować się przede wszystkim w życie świeckie. Stwierdzam po około 10 latach, że lektury te ani nie umocniły mnie w wierze, ani nie przyczyniły się do dokonywania właściwych wyborów. A Jan Paweł II nie jest już dziś dla mnie autorytetem.
        doceń 1
        0
    • Anna Panna
      18.05.2020 20:58
      Mam pytanie do Autora: czy przeczytał Pan "Osobę i czyn" oraz WSZYSTKIE encykliki? Tylko szczera odpowiedź mnie interesuje.
      • annaewa2
        19.05.2020 10:40
        Ja przeczytałam wszystkie podczas studiów. Wyłącznie z konieczności. Podczas lektury każdej z nich miałam wrażenie, że Papież pisał je sam dla siebie. Treść encyklik odpowiada na problemy duchowości samego Papieża, ale nie człowieka do którego były one skierowane.
        doceń 4
        0
    • Stan
      19.05.2020 10:31
      Przeczytałem wszystkie encykliki JP2; smakowałem powoli z ołówkiem w ręce. Nie liczę na to, że otrzymam od Pani tego konia z rzędem, ale lekturę polecam. Proszę poczytać, a potem pisać.
      • annaewa2
        19.05.2020 14:43
        Jak pisałam wcześniej, encykliki przeczytałam, choć bardziej z konieczności. Skoro uważa Pan tę lekturę za wartościową, to poproszę tak szczerze i bez oszukiwania przytoczyć mi jakąś myśl przewodnią wynikającą z lektury dzieł Jana Pawła II, która miała realny wpływ na Kościół. Mnie osobiście w głowie została chyba tylko myśl przewodnia listu Mulieris Dignitatem, ale tylko dlatego, że jako kobietę list ten mnie zdenerwował. Papież próbował tam naginać do swojej filozofii tekst Pisma Świętego, próbując udowodnić, że opis Stworzenia wskazuje na równą godność mężczyzny i kobiety. Mimo, że tekst Pisma Świętego powstawał w kulturze patriarchalnej, więc siłą rzeczy nie mógł traktować o równej godności. A następnie Papież czyni zwyczajnie krzywdę kobietom, wychodząc z założenia, że godność to ma mężczyzna, a kobieta nie jest od mężczyzny gorsza.
        doceń 3
        0
  • kret
    18.05.2020 16:13
    Jeżeli papież oddziałał chociażby na jednego człowieka ( jestem nim), to Jego życie było warte życia
    • annaewa2
      18.05.2020 16:59
      Ale nie świadczy o czyjejś wielkości, którą nam wmawiano.
      doceń 6
  • Eugeniusz_Pomorze_
    19.05.2020 08:52
    Święty Jan Paweł II, był Wielkim Człowiekiem. On Wierzył, miał Nadzieję i Kochał. On się po prostu Modlił! Dzięki temu nie bał się mówić prawdy, zwłaszcza tej trudnej...! Nie bał się też ukazywać Boga, który jest Miłością Miłosierną i nie bał się też tej Miłości okazywać...! I tak jak na forumowicza @Kreta, tak i na mnie zadziałał. Nawróciłem się w Wielką Środę, na dziewięć dni przed jego odejściem do Domu Ojca.
    doceń 6
  • jagna111
    19.05.2020 09:23
    Czekam na kolejny film braci Sekielskich, ten o Świętym JP2 i pedofilach.
    • annaewa2
      19.05.2020 11:50
      Wątpię, byśmy poznali coś nowego, co nie jest już znane.
      doceń 1
  • rex
    19.05.2020 11:25
    Czekam na film Latkowskiego "Nic się nie stało" o powszechnie szanowanych celebrytach i ich imprezach z udziałem nieletnich.
    doceń 3
  • magdale
    20.05.2020 06:31
    Gdy ktoś atakuje drogie mi wartości i Osoby trudno jest się opanować, postaram się spokojnie. Ale nie będę milczeć. Sw. Jan Paweł II był papieżem znienawidzonym przez komunistów, moje pokolenie dopiero tuż przed jego śmiercią mogło śledzić aktualne pielgrzymki czy homilie w mediach bez zakłamania i komentarzy rodem z :"Nie" Urbana. Świadkami byli ci, którzy osobiście się z Nim spotkali, również z obcych Kościołowi i o wrogich katolicyzmowi poglądach. Widzieliśmy to, że każdy czuł przed papieżem respekt pomieszany z wielką sympatią i wzruszeniem. Nikt Go się nie bał, otwarcie lub skrycie każdy papieża kochał. Jak mówiono o św. Franciszku, że był jakby Chrystusem na ziemi, tak właśnie było z Janem Pawłem II i kto ma wątpliwość, że Bóg jest Miłością, kto boi się kary za grzechy i przez to unika Miłosierdzia Bożego w konfesjonale, niech prześledzi zachowania wobec grzeszników Świętego Jana Pawła II, jego miłość do ludzi, czasem wyrażająca się w napominaniu błądzących, bardzo głośnym, ale najczęściej w czułości we wzruszeniu, braniu ich w ramiona, miała nam przybliżać Miłość Boga. Powtarzał:" Nie lękajcie się". Co do dzieł filozoficznych i encyklik nie dorośliśmy do zgłębienia ich treści, są nią przesycone , ciężarem kogoś, kto podchodzi do nich bardzo poważnie. W przeświadczeniu milionów w chwili śmierci był on Świętym a płakaliśmy po nim, przynajmniej ja, bardziej niż po ojcu, gdyż rodzony ojciec, całkiem dobry, nie był mi tak bliski jak bliski był mi od mego nawrócenia Papież Polak. Niektórzy w komentarzach Gościa, który zmienił się bardzo od zmiany Naczelnego, jeszcze mocniej ciągną w letniość wiary i "przecież wszystko jest cacy". Właśnie Jan Paweł II grzmiał ,że nie wszystko jest cacy, niestety był zagłuszany a w jego otoczeniu już wiadomo, że byli wrogowie. Nie mam zamiaru dyskutować ani kłócić się jak przekupa ani zbyt często odzywać. Gościa czytają tysiące, szkoda, że tylko kilkanaście osób wypowiada się pod artykułami a często nie są to katolicy kochający Kościół.
    • annaewa2
      20.05.2020 09:58
      Papież nie tylko był znienawidzony przez komunistów, ale sam komunistów nienawidził. Upór Papieża w tej sprawie był tak zaciekły, że za komunistę uznał Biskupa Romeo z Salwadoru, którego dziś czcimy jako świętego męczennika. Jan Paweł II w kwestii komunizmu był zaślepiony i patrzył wyłącznie ze swojego punktu widzenia. Dlatego nie umiał zrozumieć, że w Ameryce Południowej komunizm jest czymś innym niż w Europie. Niestety, ale porzucenie przez Jana Pawła II katolików z Ameryki Południowej jest smutnym przykładem, że Papież Polak nie udźwignął zadania bycia Papiezem dla całego świata. Dzisiejszy pontyfikat Franciszka jest ze strony Kościoła i Ducha Świętego próbą uratowania tego, co Jan Paweł II zniszczył.
      doceń 2
    • annaewa2
      20.05.2020 10:05
      Myślę, że największym problemem w naszej ocenie Jana Pawła II jest wyjątkowo jednostronny przekaz o nim, z jakim stykamy się w Polsce. Uczciwa krytyka jest praktycznie nieobecna. Dlatego żyjemy między wyidealizowaną i nieprawdziwą wizją wielkiego wspaniałego Papieża, a tępą krytyką antyklerykałów, gdzie prawdziwe informacje o błędach pontyfikatu Jana Pawła II giną między kłamstwami w stylu Urbana.
      doceń 2
  • ULan
    20.05.2020 09:08
    „Narod, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości.” Już to jedno zdanie wystarczy, by w dzisiejszym świecie niektórzy próbowali zdyskredytować Jana Pawła II. Bezkompromisowe nawoływanie do ochrony życia od poczęcia do naturalnej smierci jest bardzo niewygodne dla niektórych środowisk.
    doceń 3
  • Eugeniusz_Pomorze_
    20.05.2020 20:56
    Prawda jest taka, że papieżowi Św. Janowi Pawłowi II nie dawano spokoju za życia - strzelano do niego, chciano go zabić(!) - Nie daje się też mu spokoju nawet po jego śmierci, ale to dlatego, że on był wielkim i prawdziwym ŚWIADKIEM Jezusa Chrystusa...!

    " Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana". Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia..." (J 18, 18-21) Papież Polak nie podoba się światu, bo zawsze dobrze i skutecznie bronił Króla, którego królestwo nie jest z tego świata...: "Odpowiedział Jezus (Piłatowi): «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd»." (J 18, 36). Stąd ten nieustanny atak na Św. Jana Pawła II... Tak to już jest, że atakuje sługi Pana ktoś, kto ma coś na sumieniu, ktoś kto nie uznaje Dekalogu, ktoś, kto nie chce się nawrócić...
    • annaewa2
      20.05.2020 22:39
      Jeżeli próby zamachu na czyjeś życie mają być dowodem na świętość, to świętym trzeba by ogłosić handlarza narkotyków Pablo Escobara. Do niego też strzelali, nawet częściej.
      doceń 2
  • Eugeniusz_Pomorze_
    21.05.2020 07:42
    Pani AnnoEwo, czy ja napisałem, że wszyscy do których się strzela są ŚWIĘTYMI? Ja napisałem, że do Św. Jana Pawła II strzelano konkretnie dlatego, że on był wielkim i prawdziwym ŚWIADKIEM Jezusa Chrystusa. Jako zapewne niekatoliczka może Pani tego nie wiedzieć, ale do Św. JPII strzelano po prostu dlatego, że był świętym człowiekiem zagrażającym komunistycznej ideologii i interesom w całym świecie. Ponieważ jednak dzięki Bogu i Jego Najświętszej Matce plan ten się nie powiódł, to bardzo szybko mieliśmy okazję zobaczyć jak się przejawiła świętość JPII w odniesieniu do zamachowca Alego Agcy. Święty Papież po prostu po wyjściu ze szpitala natychmiast udał się do więzienia, gdzie nie domagał się kary śmierci dla swego prześladowcy..., tylko po prostu zwyczajnie, a raczej NIEZWYCZAJNIE mu... wybaczył...!
    • annaewa2
      21.05.2020 08:34
      Osoby planujące zamach na Papieża nie miały na uwadze bycia świadkiem Chrystusa, tylko siłę politycznego oddziaływania Kościoła na życie mieszkańców Bloku Wschodniego. Nie świętość Papieża, a siła polityczna Watykanu były tu knuczowe.
      doceń 1
  • Eugeniusz_Pomorze_
    21.05.2020 16:21
    Z jakich powodów został tak naprawdę ukrzyżowany Pan Jezus - politycznych, czy jednak z tego powodu, że był Święty RZECZYWIŚCIE...??? Z jakich powodów zamordowany został Błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko...??? Z jakich powodów zamordowany został Święty biskup Stanisław - dzisiejszy główny patron Polski...??? Dlaczego zamordowany został Św. Andrzej Bobola - również obecny patron Polski...??? Ich oprawcy bardzo chętnie tłumaczyli, że skazali na śmierć wyłącznie "królów", "polityków" i "agentów politycznych", ale czy na pewno bali się tylko, jako polityków...? Czy politycy są aż tak groźni, że trzeba ich zabijać...??? A może jednak tym czego polityk-zbrodniarz nie jest w stanie pokonać "normalnymi sposobami politycznymi" jest czyjaś... ŚWIĘTOŚĆ I WŁAŚNIE "DLATEGO TRZEBA GO... ZABIĆ!"...
    doceń 3
  • Eugeniusz_Pomorze_
    21.05.2020 16:32
    No i jeszcze jedno: Czy jeżeli zamiast świętego charyzmatycznego Karola Wojtyły, zostałby wybrany jakiś bezbarwny, ugodowy papież - taki typowy urzędnik-dyplomata - to czy na pewno "siła polityczna Watykanu" mogłaby być... "kluczową"...???
    • annaewa2
      22.05.2020 18:12
      Urzędnikiem-dyplomatą był Jan Paweł I. Do dziś nie wiadomo dlaczego został najprawdopodobniej otruty. Mało kto wie, że Jan Paweł I udzielił pierwszej od 500 lat audiencji Nikodemowi, Zwierzchnikowi Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Nikodem również zmarł na zawał serca, w dodatku w obecności Papieża. Sam Nikodem nie był świętym człowiekiem, ale miał możliwość politycznego oddziaływania na obywateli ZSRR.
      doceń 2
  • Eugeniusz_Pomorze_
    22.05.2020 22:15
    Proszę się nie gniewać Pani AnnoEwo, ale nie chcę już dalej komentować tak ulubionych przez Panią antykatolickich teorii spiskowych zamieszczanych na rozmaitych fantastyczno - brukowych portalach internetowych. Tam nawet fakty dotyczące omawianych, a raczej OBGADYWANYCH(!) osób są żenująco poprzekręcane, nie mówiąc już o samych "teoriach", których "logikę" łatwo obala nawet... Wikipedia. Dziękuję Pani i... szczerze pozdrawiam.
    doceń 0
  • saherb
    23.05.2020 10:15
    Tymczasem lubelscy radni okazali pogardę Janowi Pawłowi II. Oddali mu hołd, a zaraz potem zagłosowali za finansowaniem in vitro z pieniędzy podatników. Szczególną podłością wykazała się radna Elżbieta Dados, która wprost powiedziała, że zagłosowała za in vitro, ponieważ miała sporo sygnałów od mieszkańców by głosować przeciw. To ważny sygnał dla obywateli, że p. Dados po wybraniu na radną nie przejmuje się sprawami osób, które ją wybrały i świadomie działa przeciw woli wyborców.
    doceń 2
  • Marke66
    25.05.2020 07:59
    Wg Osoby i Czyn w każdym jest wpisane to co należy do jego obowiązków i co ma robić. Mam wrażenie, że tego nikt nie czytał bo odkąd pamietam, a pamietam kościół za JP2, ci którzy byli za coś odpowiedzialni robili niewiele (w dziedzinie potępiania błędów było : „Pieniądz dobry wypchnie pieniądz zły”), za to świeccy zamiast pilnować obowiązki stanu, pchali się do prezbiterium i nauczania. Skończyło się powszechnym kryzysem w każdej dziedzinie.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Jakub Jałowiczor

Jakub Jałowiczor DODANE 18.05.2020 AKTUALIZACJA 19.05.2020

Można jeść i słuchać

Jakub Jałowiczor

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w radiu „Kampus”. Współpracował m.in. z dziennikiem „Polska”, „Tygodnikiem Solidarność”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie”, „Niedzielą”, portalem Fronda.pl. Publikował też w „Rzeczpospolitej” i „Magazynie Fantastycznym” oraz przeprowadzał wywiady dla portalu wideo „Gazety Polskiej”. Autor książki „Rzecznicy”. Jego obszar specjalizacji to sprawy społeczno-polityczne, bezpieczeństwo, nie stroni od tematyki zagranicznej.
Kontakt:
jakub.jalowiczor@gosc.pl
Więcej artykułów Jakuba Jałowiczora

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji