Nowy numer 12/2019 Archiwum
  • Obserwator
    14.03.2019 08:59
    "....próbowała złożyć w katedrze warszawsko-praskiej intencję za ofiary zamordowane przez żołnierzy wyklętych. Księża odmówili przeczytania".Fakt niepotrzebna prowokacja.Jednak księża nie powinni odmówić tylko wyznaczyć inny termin.Ofiarom zbrodnia w Sahryniu,Pawłonkowie,Dubiankach i wielu pojedyńczym osobom też należy się modlitwa.
    doceń 10
    • Dremor
      14.03.2019 11:05
      Wspominanie o ofiarach "Wyklętych" nie pasuje do lansowanej, jednostronnej wizji historii. Szkoda, że księża z tej świątyni dali się wciągnąć w tę rozgrywkę.
      doceń 16
  • Dremor
    14.03.2019 09:01
    "Gdzie pustoszeją kościoły, tam i żłobki świecą pustkami"

    Istnieje cokolwiek na poparcie tej tezy? Największą dzietność w Europie mają Francja, Szwecja i Dania i to wcale nie za sprawą muzułmanów, bo demograficzny trend wzrostowy w tych krajach notuje się w grupie rodowitych europejek, u muzułmanek w Europie dzietność spada. Nawet ateistyczne Czechy mają wyższy współczynnik urodzeń od Polski.
    Z kolei najniższe wskaźniki urodzeń notuje się w krajach uznawanych za tradycyjnie katolickie - Polsce, Hiszpanii i Włoszech. Niską dzietność mają także Cypr, Malta, Grecja i Portugalia.
    doceń 38
    • Savonarola
      16.03.2019 08:36
      No, ale Polki w Anglii rodza jak szalone,a tam i aborcja jest, i srodki antykoncepcyjne dostepne...Sodoma i Gomora,a noworodkow masa.
      doceń 3
  • Obserwator
    14.03.2019 09:06
    "Problem w tym, że w chrześcijaństwie chodzi o zbawienie.." To nie problem,zbawienie to nasza jedyna otucha i nadzieja.I Kosciół Katolicki nikogo nie wyklucza.Skośnookich,indian,kalek, homoseksualistów,osób upośledzonych psychicznie
    doceń 49
  • wierny czytelnik
    14.03.2019 09:17
    Łatwo jest udowodnić brak logicznej konsekwencji myślenia pana Biedronia. W Polsce buduje się kościoły zamiast żłobków, ale na zachodzie buduje się meczety panie Biedroń.
    • zapytanie
      14.03.2019 10:48
      A w Polsce meczety przestały istnieć?
      doceń 40
      • Dremor
        14.03.2019 11:01
        Głębszy problem polega na tym, że jak buduje się kościół, to uzasadnia się to potrzebą mieszkańców danej okolicy, natomiast gdy identyczną potrzebę mają muzułmanie gdzieś tam w Niemczech, czy Francji, to nagle krzyk, że islamizacja.
        doceń 25
        0
    • Bodo Altmann
      14.03.2019 19:12
      Mogę napisać tylko o sytuacji w Niemczech; kościołów katolickich - 24.500, ewangelickich -21.000, meczety 2.750 za to żłobków jest 55.000 dla 790.000 dzieci i z każdym rokiem wzrasta liczba żłobków o około 1.500 a będzie dalej wzrastała bo zaledwie 33% dzieci chodzi do żłobków a ta liczba będzie jeszcze wzrastała. Co do kościołów to wybudowano nowych kościołów katolickich od roku 2000 do 2018 około 200, protestanckich 6 a meczetów 120. Ten zgniły zachód nie jest taki zły jak by to próbowała propaganda w Polsce zawsze przedstawiać. Jeżeli do Polski przyjadą muzułmanie w większej ilości (a tak się stanie) to im gwarantuje polska konstytucja i międzynarodowe prawo, prawo do wybudowanie meczetów. W przeciwieństwie do Niemiec oznaczać to będzie dla Polaków koniec świata. Już dzisiaj zacieram ręce.
      • Inti
        14.03.2019 22:18
        Zapomniałeś dodać, ile w tym czasie kościołów zburzono lub przekształcono w kawiarnie, biblioteki czy nawet meczety. Ładnie tak manipulować?
        doceń 6
        0
      • pytajnik
        15.03.2019 10:04
        Do INTI - podaj takie dane, proszę. Pytam poważnie - ile?
        doceń 2
        0
      • podajnik
        15.03.2019 11:52
        Sam znajdź jeśli Cię to tak interesuje.
        doceń 0
        0
  • velario-new
    14.03.2019 11:51
    Teza, jakoby "gdzie pustoszeją kościoły, tam i żłobki świecą pustkami" nie ma oparcia w rzeczywistości (przynajmniej europejskiej). Dokładnie przedwczoraj Eurostat opublikował dane, z których wynika, że jeżeli chodzi o poziom dzietności wśród 28 państw UE Polska jest dopiero na 20 miejscu. Najmniej dzieci rodzi się w krajach tradycyjnie katolickich (Malta - ostatnie miejsce, Włochy, Hiszpania) oraz prawosławnych (Cypr, Grecja). Najwięcej - w tych najbardziej zlaicyzowanych (kolejno: Francja, Szwecja, Irlandia, Dania, Wielka Brytania). Nawet pisząc felieton warto zrobić najpierw porządny research, a nie wymyślać fakty tak, by pasowały do z góry założonej tezy.
    doceń 38
    • Marek
      14.03.2019 14:20
      W wyliczonych przez Velario krajach dzieci rodzą głównie muzułmanie, którzy budują tam meczety i do nich chodzą.
      doceń 10
      • velario-new
        14.03.2019 16:23
        Nie takie to proste jak się wydaje. Wg Pew Research Center w 2016 r. muzułmanie stanowili 5,7% mieszkańców Grecji i 5,4% mieszkańców Danii. Tymczasem zgodnie z danymi Eurostatu pod względem dzietności kobiet w UE Dania jest na miejscu 4, a Grecja na 24. Na miejscu 3 jest Irlandia, gdzie muzułmanie stanowią zaledwie 1,4% ludności.
        doceń 31
        0
    • Inti
      14.03.2019 22:17
      @VELARIO-NEW
      Tyle, że pojęcie "tradycyjnie katolicki" w Europie Zach. nie wyraża dziś niczego. Hiszpania jest tak samo, jak nie bardziej, zlaicyzowana niż Francja.
      doceń 5
    • g.m.
      14.03.2019 23:52
      To perfidne kłamstwo!!! Te dane są wyssane z palca. No chyba, że liczymy muzułmańskie dzieci!!!
      • Dremor
        15.03.2019 12:52
        Mylisz się, Dla przykładu Francja ma współczynnik dzietności na poziomie 1,92, przy czym wskaźnik dla rodowitych europejek wynosi 1,90, a dla imigrantek 2,20. Tak więc cała różnica, jaką robią imigranci to zaledwie 0,02%. Warto zaznaczyć, że "imigrantki" to nie tylko muzułmanki.
        doceń 18
        0
      • gość
        15.03.2019 20:37
        Statystyk kolegi Dremor nawet nie ma co sprawdzać bo czasem są z fałszywego źródła.
        doceń 2
        0
  • Dremor
    14.03.2019 12:09
    Research warto było też zrobić w zakresie programów poprawiających dostępność do opieki nad dziećmi za czasów Biedronia, bo jako prezydent zrobił sporo w tym zakresie, niekoniecznie budując nowe żłobki. Niezwykle ciekawym projektem było na przykład połączenie programu wsparcia opieki nad dzieckiem z mądrze prowadzoną edukacją seksualną. Uczennice z ostatnich klas gimnazjum wzięły udział w projekcie polegającym na podjęciu się całodobowej opieki nad dzieckiem w wieku niemowlęcym. Program realizował nie tylko cel zapewnienia opieki dziecku, ale także uczył dziewczęta jak w przyszłości być matką oraz uczył odpowiedzialności, by przedwcześnie nie zaczynać współżycia. Ciekawe, czy prowadzona w ten sposób edukacja seksualna też zostanie nazwana "deprawacją dzieci"?
    doceń 31
    • elle
      15.03.2019 10:50
      Nie wiem czy celem programu bylo odroczenie "przyjemnosci seksualnej'', ktora jest przeciez takim dobrem, ktore nowoczesny swiat pragnie zaofarowac wszystkim nawet dzieciom. Predzej bym sie spodziewala, ze chodzi o nastarsznie dziewczat maciezynstwem, zeby je zachecic do antykoncepcji oraz aborcji - taki jest bowiem glowny cel "nowoczesnej" edukacji seksualnej. Zeby ocenic przwdziwe intencje tworcow "programu Biedronia" trzeba by sie dowiedziec, co zawiarala ta "madra edukacja seksualna". Dla mnie jedynie madra edukacja seksulna to program zachecajacy dziewczeta do stawiania wiekszych wymagan chłopcom oraz przekonanie ich ze zasluguja na duzo wiecej niz byle jaki seks, z byle kim i byle gdzie, obalajaca rowniez mity na temat ludzkiej plciowosci chocby taki, ze kobieta moze osianac przyjemnosc ignorujac swoje potrzeby emocjonalne.
      • Dremor
        15.03.2019 12:47
        Program realizowany był przez Poradnię Planowania Rodziny i słupską Szkołę Rodzenia. Celem było uświadomienie młodzieży co oznacza bycie rodzicem, przekazanie praktycznych informacji i umiejętności związanych z opieką nad dzieckiem oraz uświadomienie jakie zmiany zachodzą w życiu rodzica oraz pozostałych domowników, gdy pojawia się dziecko. Początkowo w programie wzięły udział dziewczęta z klas trzecich gimnazjum, następnie program rozszerzono o inne szkoły. W programie brali udział także chłopcy.

        Natomiast jeśli chodzi o Twoje wyobrażenia na temat "nowoczesnej edukacji seksualnej", to jesteś w głębokim błędzie. Nigdzie celem nie jest aborcja, przeciwnie, wszystkie realizowane programy mają na celu wyeliminowanie zjawiska aborcji.
        Błędem jest też twierdzenie, że edukacja seksualna ma się sprowadzać do wysiłków dziewcząt, by stawiały wymagania chłopcom. Edukacja musi zakładać równy udział obu płci, a nie sprowadzać się do powielania stereotypowych wyobrażeń, które nie przystają do rzeczywistości.
        doceń 18
        0
      • elle
        15.03.2019 17:53
        Ależ oczywiście, że to dziewczęta muszą stawiać granicę i wymagania w dziedzinie płciowości po prostu z tej przyczyny, że mają wyższe. W męskim mózgu przezycia seksualne regulują dwa przyciski on i off (choć złośliwi twierdzą że jest tylko jeden), u kobiety jest to cała deska rozdzielcza. Że też w 21 wieku trzeba ludzi takich rzeczy uczyć. Kłopot polega na tym ,że tzw rewolucja seksualna polegała na tym, że zamiast podwyższyć etyke seksualna mężczyzn, obniżono kobiet, ze szkoda dla tych drugich, bo z męskiego punktu widzenia seks jeszcze nigdy nie był tak tani i łatwo dostępny. Po co się więc wysilać. To że kobiety mogą przeżywać swoją płciowości po męsku, to kolejny mit, z którym trzeba się zmierzyć.
        doceń 2
        0
      • elle
        15.03.2019 19:31
        Rzeczywiście z mojego postu mogłoby wynikać, że edukacja seksualna powinna się wyłącznie do tego sprowadzać. Jest to tylko skrót myślowy. Trudno mi tu wyłożyć cała katolicka etyke seksualna, z resztą zostało już to zrobione przez osoby o wyższych niż moje zdolnościach. Edukacja seksualna dla chłopców powinna ich zachęcać do wymagania od siebie i do panowania nad sobą. Celem jest stworzenie udanego malzenstwa i pełne przeżywanie ludzkiej płciowości bez lęków, fiksacji, zranień, uprzedzeń oraz błędnych nawyków wyniesionych z nieuporządkowanych działań w tej dziedzinie. Najlepiej to robią rodzice, bo im też najbardziej na szczęściu dzieci zależy. Nie wiem na czym zależy edukatorom, ale na pewno nie zależy im na szczęściu mojego dziecks bardziej niż mnie.
        doceń 3
        0
      • gość
        15.03.2019 19:55
        Teksty jak ten powyżej tylko udowadniają, że edukacja jest konieczna. Seksualność jest złożona zarówno u dziewcząt, jak i u chłopców. Bzdurą jest też twierdzenie, że nigdy wcześniej seks nie był tak łatwo dostępny. Łatwiej było w antyku, gdy wystarczyło iść do łaźni i kazać się "obsłużyć" niewolnicy. W średniowieczu również problemu nie było, powszechna rozwiązłość sprawiła, że Kościół zaczął promować ascezę. Okres od renesansu po schyłek 19 wieku to czas podwójnych standardów, gdy od chłopców oczekiwano, że będą doświadczeni, a dziewczęta zachowają czystość. Dlatego córki chowało się pod kloszem, a chłopcom podsuwano do łóżka służące i kucharki. Trochę inaczej było na wsi, gdzie wszelkie święta i festyny były okazją do schadzek. Centralnym punktem była noc świętojańska, podczas której każde spotkanie kończyło się seksem. Stąd też powiedzenie, że dzieci przynosi bocian, czas powrotu bocianów to 9 miesięcy od nocy świętojańskiej. Okres rewolucji przemysłowej to czas jeszcze łatwiejszego dostępu do seksu, tragicznie warunki sprawiały, że prostytucja stała się powszechna, o ile dotychczas była to domena kobiet zawodowo parających się tą profesją, o tyle koniec 19 wieku to czas, gdy każda szwaczka czy praczka po pracy szła się prostytuować za kawałek chleba. Obecne czasy wcale nie wyglądają tak źle.
        doceń 9
        0
  • gość
    14.03.2019 16:06
    Odpowiedź na postawione w tytule pytanie, co zamiast kościołów, można znaleźć nie tak daleko, za południową granicą. Czechy są najbardziej ateistycznym krajem Europy. Natomiast jak porównamy ich z naszym krajem, to wychodzi podobnie. Może warto się zastanowić, czy nasza religijność i kościoły na każdym osiedlu zmieniają coś w praktyce? Zdrady, rozwody, oszustwa zdarzają się u nas podobnie, jak u nich. Moralnie oba kraje są podobne. Pojawia się pytanie co w takim razie daje nam religijność, skoro w praktyce nie ma różnic?
    doceń 17
    • elle
      14.03.2019 22:52
      Koscioly zasadniczo dają dostęp do Eucharystii oraz oferty duszpasterskiej. Mieszkałam kilka lat w szwajcarii i różnica jest porażająca. Doceniam teraz ,że w mojej parafii mam mszę codziennie a w niedzielę co godzinę a nie raz w miesiącu, w konfesjonale zaś siedzi ksiądz a nie szczotka i mop. Co do różnic z Czechami to np. nastawienie prolife jest zdecydowanie na naszą korzyść o innych sprawach światopoglądowych nie wspomnę. A co do życia ewangelia na co dzień, to nie siedzę w ludzkich sumieniach, nie znam też ststystyk. Pewnie rzeczywiście mamy wielu katolików niedzielnych, ale przykład rodzin z katolickiej szkoły moich dzieci jest bardzo wymowny - dzietność na poziomie 4, młodzież z klasa, rodzice bardzo uprzejmi i społecznie odpowiedzialni np. płacą dziesiecine, czy też bardzo etycznie prowadzą swoje biznesy.
      • pytajnik
        15.03.2019 09:12
        Nie musisz znać statystyk. Zostawisz niezabezpieczony rower na ulicy? Oddalisz się choć na chwilę od swojego smartfona (np. na plaży idąc do wody). A mienimy się krajem katolickim
        doceń 6
        0
      • elle
        15.03.2019 11:10
        Uwazam, ze sie czepiasz. To ze ktos kradnie nie oznacza, ze koscioly sa niepotrzebne, wrecz przeciwnie. Polska nie jest krajem w 100% katolickim. Tylko 50% chodzi do kosciola z czego wiekszosc nie zglebia swojej wiary, a z cala penoscia nie uwaza zeby zasady wiary mialy odniesienie do zycia publicznego - czesc nawet z duma twierdzi, ze sumienie to zostawia w domu, bo tak jest ponoc nowoczesnie, rowniez w zyciu prywatnym stosuje te zasady, ktore nie sa zbyt niewygodne - bo wszelka niewygoda, to tez traci sredniowieczem - taka jest bowiem propaganda w mediach. Mnie to zupelnie nie dziwi, ze np. polityk, ktory publicznie akceptuje aborcje wbrew zdaniu prywatnemu, tak samo akceptuje korupcje czy kradzierz. Jesli chcesz ocenic wplyw wiary na zycie czlowieka, to powinienes przebadac wspolnoty religijne. Zapewniam Cie, ze jest o moralna elita, choc i tu sie zdarzaja spoktakularne upadki. Tym nie mniej istnieja badania, ktore dowodza, ze wspolnie modlacy sie malzankowie prawie sie nie rozwodza.
        doceń 5
        0
      • gość
        15.03.2019 11:27
        Różnica w podejściu pro life nie jest aż tak wielka. W Czechach poparcie jest na poziomie 72%, w Polsce 69%. Różnica polega głównie na tym, że Czesi robią aborcję na miejscu, a Polacy jeżdżą do Czech. Kwestia dostępu do sakramentów jest bezdyskusyjna, ważniejsze jest pytanie dlaczego najbardziej religijny kraj Europy i najbardziej ateistyczny kraj Europy w praktyce różnią się bardzo niewiele?
        doceń 8
        0
      • gość
        15.03.2019 12:02
        Elle, to, co piszesz, o wspólnotach jest myleniem przyczyny i skutku. Nie ma tam rozwodników nie dlatego, że małżonkowie się nie rozwodzą, tylko dlatego, że nie wpuszcza się rozwodników do wspólnot. Nie przesadzaj też z tą moralną elitą narodu, ile razy okazywało się, że politycy należący do wspólnot potem popierali antychrzescijańskie ustawy, albo mieli kochanki? Moje pytanie cały czas brzmi tak samo, po co kościoły na każdym osiedlu, skoro w praktyce niewiele to daje?
        doceń 22
        0
      • Magdalena
        19.03.2019 11:26
        Gosciu zastanawiam sie ilu wspólnot katolickich byles członkiem że wyrażasz taki pogląd? Ja z racji przeprowadzek mam doświadczenie kilku i w żadnej tak nie było jak piszesz.
        doceń 0
        0
    • elle
      14.03.2019 23:16
      Poza tym w Europie puki co, nawet ateiści są bardziej chrześcijanami niż im się wydaje, po prostu kultura europejska wyrosła z chrześcijaństwa. Idea równości i braterstwa nie z innego źródła przecież pochodzi. Podobnie równouprawnienie kobiet zapoczątkował Chrystus ustanawiając sakrament małżeństwa zrównał żonę z mężem, w innych kulturach prymat nadal mają wiezy krwi, które mocno ograniczają pozycję żony w rodzinie w tym dostęp do dobr. Nietrudno też zauważyć wyjątkowy w naszej kulturze szacunek dla ludzkiego życia. Europa zachodnia odcina puki co kupony od chrześcijaństwa stąd niezauważalne jeszcze różnice, ale to się niestety zmienia i ronice będą się pogłębiać. to już niestety widać zwłaszcza na przykładzie krajów , które wprowadziły eutanazję.
      • gość
        15.03.2019 11:03
        Idea wolności i braterstwa wywodzi się z Rewolucji Francuskiej. Wcześniej istniał tradycyjny model społeczny oparty o stany, szlachtę, duchowieństwo, mieszczaństwo i chłopstwo. Stany się nie przenikały, nie było między nimi braterstwa, a przestrzeganie hierarchii społecznej było traktowane jak przykazanie religijne. Odnośnie równouprawnienia kobiet, to też się mylisz, we wczesnym chrześcijaństwie stosowano się do słów Pawła, by kobiety były poddane mężom, jak przystało w Panu. W późniejszym okresie w chrześcijaństwie zaadaptowano zasady prawa rzymskiego, gdzie kobiety były w całości podporządkowane ojcu, a potem mężowi. Porządek ten trwał mniej więcej do XIX wieku, a zerwanie z nim było postrzegane jako wywrócenie porządku ustanowionego przez Boga. Poszanowanie dla życia ludzkiego w kulturze europejskiej, to dość późna rzecz. Wcześniej beztrosko szafowano życiem, w kolejnych wojnach, niewolnictwie (Kościół miał swoich niewolników do XIX wieku), kolonializmie, czy nieuznawaniu niższych warstw społecznych za ludzi. To, o czym mówisz Kościół wprowadził dopiero w XX wieku, podczas Soboru Watykańskiego II.
        doceń 30
        0
      • elle
        15.03.2019 17:40
        A dlaczego społeczeństwo hinduskie nie zrobiło rewolucji pod hasłem równości i braterstwa? Tam też istnieje podziel kastowy nawet bardziej dotkliwy niż w był w Europie. Moim zdaniem to dlatego, że chrześcijaństwa nauczą o braterstwie i równości ludzi a hinduizm nie. Równouprawnienia nie ma do tej pory w żadnej innej kulturze. Oczywiście społeczeństwo europejskie dojrzewało przez 2000 lat do tych ideałów, teraz natomiast cofamy się do starożytności a można przecież jeszcze dalej, np do wielożeństwa lub praw Hammurabiego, lub też braku jakichkolwiek praw, bo trzeba pamiętać, że politeisci bali się mimo wszystko rozliczeń po śmierci a ateiści nie muszą, ja twierdzę że w ryzach trzyma ich jeszcze mimo wszystko wychowanie w dekalogu. Czas pokaże kto miał rację ja czy ty.
        doceń 2
        0
      • gość
        15.03.2019 20:23
        Społeczeństwo hinduskie właśnie przeżywa taką rewolucję. Polega ona głównie na masowych konwersjach na islam przez przedstawicieli najniższych warstw. Dzieje się tak dlatego, że to islam daje im godność. Chrześcijaństwo w Indiach nie ma takich sukcesów, ponieważ "oferta" skupia się na życiu wiecznym. Nie jest prawdą, że równouprawnienia nie ma w innej kulturze, bo jest ono obecne w wielu miejscach. Równy status kobiet i mężczyzn obserwuje się w krajach postkomunistycznych, w krajach, gdzie mocne były ideały oświecenia, a także w niektórych koloniach brytyjskich i francuskich. Kraje tradycyjnie katolickie, jak Włochy, Hiszpania, Meksyk, czy kraje Ameryki Południowej są daleko w tyle pod względem równości płci. Porównaj sobie jak to wygląda we "francuskiej" Tunezji i katolickim Meksyku, w Tunezji kobiety mają pełnię praw, a w Meksyku są traktowane jak przedmioty. Co do dekalogu, to istniał on długo przed chrześcijaństwem. Samo chrześcijaństwo w Europie utrzymywało przez wieki normy prawa rzymskiego, a od czasów scholastyki zaszczepiło w Europie filozofię antyku. Natomiast w dziedzinie równości, braterstwa, czy równouprawnienia Kościół nie kształtował postaw, tylko po latach przyjmował istniejące ideały za własne. Bliższa prawdy jest teza, że fundamentem Europy jest starożytny Rzym i Grecja, a nie chrześcijaństwo. Dekalog, o którym wspominasz jest precyzowany w oparciu właśnie o te dwa filary (np. do przykazania nie zabijaj mamy wojnę sprawiedliwą, obronę konieczną, czy zasadę podwójnego skutku, które wypływają myśli greckiej i rzymskiej).
        doceń 12
        0
  • Rafaello
    14.03.2019 22:58
    Jeśli ktoś decyduje się na dzieci, to pragnie by miały szczęśliwe życie, a w tym kraju to brak perspektyw, jakaś beznadzieja jest.
    Poza tym, to przecież wrogowie Polski i polskości nie chcą się rozmnażać? Tak myślę, że gdyby wymarli, to wielu prawdziwych Polaków straciłoby cel w życiu. Bo zajmowanie się własnymi grzechami nudne jest. Zajmowanie się cudzymi dobrze się sprzedaje.
    doceń 20
  • św Eufenia
    14.03.2019 23:01
    Centralni ateiści oraz stara emigracja zdominowali dyskusję na temat przyszłości Kościoła w Polsce.
    • zapytanie
      16.03.2019 22:06
      to znaczy kto?
      doceń 16
    • Magdalena
      19.03.2019 11:38
      Mnie też zastanawia ta liczba gwiazdek pod lewicowymi wypowiedźiami i pogladami tutaj na portalu GN. To niesamowite, zastanawiam się czy są to rzeczywiscie pojedyncze osoby czy trick hakerski? Z drugiej strony jeśli lewica czytuje GN to bardzo dobrze tylko brakuje mu tu większej aktywności chrzescijan. Chrześcijanie obudźcie się, gdzie jesteście?
      • zapytanie
        21.03.2019 21:47
        o czym piszesz?
        doceń 7
        0
  • św Eufenia
    15.03.2019 10:43
    Prawica kieruje się prawdą i prawością, a lewica lewizną stąd właśnie z kłamstwa i manipulacji na forum nie będzie się musiała spowiadać. Ale co lewica robi na gościu niedzielnym? No tylko mąci jak to mówi pan TOMASZSZCZ.
    • gość
      15.03.2019 11:47
      Proponuję jednak troszkę się podszkolić, Katolicka Nauka Społeczna jest oparta o ideały lewicowe.
      doceń 34
      • gosc
        15.03.2019 14:33
        Do GOŚĆ. To chyba niektóre ideały lewicowe są zaczerpnięte z nauki Kościoła a nie na odwrót. Właśnie o takim mąceniu jest mowa.
        doceń 1
        0
      • gość
        15.03.2019 15:25
        Niestety nie. Katolicka Nauka Społeczna ma swój początek w encyklice Rerum Novarum, która powstała jako odpowiedź na rosnącą popularność ruchów lewicowych. To Leon XIII wprowadził ideały lewicy do nauki Kościoła, a nie odwrotnie, gdyż ówczesna lewica postrzegała Kościół jako głównego przeciwnika.
        doceń 25
        0
      • gosc
        15.03.2019 16:18
        Nauka społeczna kościoła ma swój początek w przykazaniu miłości Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.
        doceń 1
        0
      • gość
        15.03.2019 20:28
        Przykazanie miłości to I wiek, KNS to XIX i XX wiek. I chyba nie chcesz powiedzieć, że przez prawie dwa tysiące lat Kościół żył niezgodnie z podstawowym przykazaniem?
        doceń 18
        0
      • gość
        15.03.2019 20:39
        Zaraz się dowiemy, że Marx był prorokiem a Engels zbawicielem świata. A Lenin bogiem.
        doceń 0
        0
      • Gość inny
        15.03.2019 22:12
        Uwaga o Marksie zupełnie nie na temat. Egalitaryzm jest starszy od Marksa.
        doceń 18
        0
      • gosc
        16.03.2019 13:39
        Jeśli twierdzisz, że Katolicka Nauka Społeczna wywodzi się z lewicy ("opiera się o ideały lewicowe") a nie z nauki Jezusa Chrystusa, to prawdą jest teza tej pani, że lewica buduje na kłamstwie.
        doceń 0
        0
      • gość
        16.03.2019 15:37
        Troszkę historii. Gdy lewica głosiła postulaty poszanowania praw słabszych, godnej płacy za wykonaną pracę, walczyła z wyzyskiem i wspierała ruchy robotnicze Kościół stał jeszcze na stanowisku konserwatywnym. Dopiero rosnąca popularność idei lewicowych wśród katolickich robotników spowodowało, że papież wydał przełomową encyklikę Rerum Novarum. Było to w chwili, gdy ideały lewicowe były już na tyle mocno zakorzenione w społeczeństwie, że tego procesu nie dało się odwrócić. Rozsądnym było więc dla Kościoła przyjąć i "ochrzcić" ideały lewicowe.
        doceń 19
        0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji