26.04.2020

A my jesteśmy tego świadkami

Święty Piotr, który głosi Izraelitom w dniu żydowskiego święta Pięćdziesiątnicy pierwsze kazanie Kościoła (po zesłaniu Ducha Świętego na obecnych w Wieczerniku), stara się im wyjaśnić sens tego, co widzieli i o czym słyszeli, choć nie rozumieli znaczenia tych wydarzeń.

Zakłada, że mówi o sprawie znanej wtedy w Jerozolimie wszystkim. Ukrzyżowanie Jezusa i Jego śmierć były przecież faktami powszechnie znanymi. Święty Piotr jednak starał się wyjaśnić słuchaczom głębszy sens tego wydarzenia.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
Cudzoziemcy w obcym świecie

Zostaliście wykupieni z odziedziczonego po przodkach waszego złego postępowania. Odziedziczonego po kim? Po Adamie i Ewie?

Chodzi o tak zwany grzech pierworodny? Owszem, ale nie tylko. Grzechy, jak zniszczone dawne fotografie, przekazywane z pokolenia na pokolenie. „Cała matka”, „wykapany tatuś” – słyszymy nie tylko wtedy, gdy ktoś stwierdzi uderzające podobieństwo do rodziców, ale też wtedy, gdy popiszemy się podobnym do nich wybuchem gniewu, sknerstwem czy sztuką wciskania innym kłamstewek. Według Erica Berne’a każdy z nas ma w głowie „przepis” na własne życie. Określa on mniej więcej to, kim jestem, do czego dążę i jak to osiągnę. Najistotniejsze treści owego skryptu pochodzą od rodziców. Często są to „skrypty przegrywające”. Zawierają pułapkę ograniczającą osobisty rozwój i niezależność. Składają się na nie ślady pamięciowe typu: „jesteś osioł”, „nic z ciebie nie będzie”, „zachowujesz się jak baba” albo odwrotnie: „masz być doskonały”, „zawiodłem się na tobie”, „nikomu nic nie zawdzięczaj”. Najlepszy przepis na porażkę. Pomijam fakt, ile ewidentnych grzechów rodziców spada na dzieci: przemoc, chorobliwa podejrzliwość, brak przebaczenia… Zdaniem Ronalda Lainga nie potrafimy wyswobodzić się z naszych „rodzinnych scenariuszy”, bo nawet nie wiemy o ich istnieniu. One sprawiają, że nieraz automatycznie powtarzamy błędy, które niszczyły życie naszych przodków. Dlatego nasze najbliższe relacje muszą przechodzić przez Chrystusa, być przez Niego uzdrowione. Dlatego Jezus powiedział: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien” (Mt 10,37). I nie mówił tego przeciwko rodzicom, bo im miał do powiedzenia to samo. Potrzebujemy wykupienia z gąszczu determinizmów i zależności. A do tego trzeba krwi. I to krwi kogoś niewinnego, czyli wolnego. Bo tylko wolny potrafi kochać. Toteż Bóg przewidział „Chrystusa jako baranka niepokalanego i bez zmazy”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
Przez serce do umysłu

Potrzebujemy nadziei jak tlenu. Opowieść o drodze do Emaus to właśnie opowieść o nadziei. To historia o tym, jak Jezus Zmartwychwstały opatruje rany, leczy ludzi złamanych na duchu.

1. W dwóch uczniach przybitych przez dramat krzyża można zobaczyć uniwersalny obraz ludzi dotkniętych przez cierpienie, przeżywających stratę, zamkniętych w bólu. Ich świat się zawalił. Idą przytłoczeni. Nie widzą przyszłości. Jezus to wszystko zmienia. Jak to robi? Prześledźmy najważniejsze etapy tej uzdrawiającej terapii.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.