Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogatemu trudno będzie wejść do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego».
Gdy uczniowie to usłyszeli, bardzo się przerazili i pytali: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe».
Wtedy Piotr rzekł do Niego: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?» Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, aby sądzić dwanaście szczepów Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci, siostry, ojca, matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne posiądzie na własność. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi».
Mt 19, 23-30
Lotnisko. Waga i rozmiar bagażu: dokładnie tyle, nie więcej. Nadwyżkę trzeba zostawić albo dopłacić za transport. Nikt nie przejdzie przez odprawę z przepełnioną walizką. Podobnie jest z wielbłądem i uchem igielnym. Łatwiej jest mu przejść przez najwęższą bramę, niż bogatemu wejść do królestwa. Uczniowie z przerażeniem pytają: „Któż więc może być zbawiony?”. Święty Hieronim, komentując ten fragment Ewangelii, pisze radykalnie: „Nie jest to trudne, lecz niemożliwe”. I przywołuje obraz z Księgi Izajasza: wielbłądy idące z darami do Jerozolimy (60,6). Wejdą tam, gdy zrzucą bagaż grzechu. Jezusowa odpowiedź brzmi: „U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe”. Nie asceza otwiera bramę. Nie wyrzeczenia. Nie ludzki wysiłek. Otwiera ją łaska. Zanim staniesz przy bramce, sprawdź swój bagaż. Nie po to, by go policzyć, lecz aby zobaczyć, co trzeba zostawić.
Ziemia Święta pełna jest historycznych miejsc, mówiących nam o Bożym Synu, który stał się człowiekiem. Jednak jak to często bywa ze śladami, zetrzeć potrafi je upływ czasu i ulotność ludzkiej pamięci. I tu właśnie tkwi największa zasługa dzisiejszej patronki - oto będąc matką rzymskiego cesarza, dostrzegła z wyżyn swojej społecznej pozycji nie tylko uczniów Chrystusa, ale i potrzebę zachowania miejsc związanych z ziemskimi wydarzeniami, w których centrum był Syn Boży. Dlaczego jednak owej pogance tak bardzo na tym zależało, że przekonała do swojego pomysłu nawet swojego rodzonego syna, cesarza Konstantyna? Bo wtedy była już chrześcijanką i pragnęła, aby te znaki i miejsca, o których opowiadali jej chrześcijanie, przemawiały także do przyszłych pokoleń. Tak oto augusta Flavia Giulia Elena udała się więc do Palestyny i ufundowała bazyliki: Narodzenia Pańskiego w Betlejem oraz Grobu Świętego w Jerozolimie. A przy okazji zarządzonych prac modernizacyjnych na Golgocie odnalazła również około roku 327 – jak chce tego tradycja – relikwię Krzyża Pańskiego. Jednak cesarzowa Helena doczekała się wyniesienia do chwały ołtarzy nie tylko za to. Równie istotne było i to, że tak jak opiekowała się materialnymi artefaktami związanymi z życiem Chrystusa, tak też nie umknęli jej uwadze ci, w których mogła znaleźć Jego najpełniejsze oblicze – ubodzy, chorzy, potrzebujący.
Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.