Słowa Najważniejsze

Piątek 19 czerwca 2026

Czytania »

Ks. Rafał Skitek Ewangelia z komentarzem

|

19 czerwca 2026 GN 24/2026 Otwarte

Nie rdzewieją

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.

Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie rozświetlone. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!»

Mt 6,19-23

Jezus nie potępia dóbr materialnych. Stawia jednak pytanie o to, co jest prawdziwym skarbem człowieka. To, co cenimy najbardziej, stopniowo zajmuje nasze myśli, kształtuje wybory i wyznacza kierunek życia. „Gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje” – mówi Pan, zachęcając do rzetelnego rachunku sumienia. Skarby ziemskie można stracić w jednej chwili. Tych gromadzonych w niebie nie odbierze nam nikt. Wiara, miłość, dobro, wierność Bogu i życie według Ewangelii nie rdzewieją i nie przemijają. Są wieczne. Obraz oka jako „światła ciała” pokazuje, że ważne jest nie tylko to, co posiadamy, ale także sposób patrzenia na świat. Człowiek o „zdrowym oku” dostrzega dobro, potrafi cieszyć się tym, co otrzymał, zauważa bliźnich i ich potrzeby. „Chore oko” przeciwnie. Symbolizuje zazdrość, chciwość i egoizm. W konsekwencji zaciemnia nasze serce. Daj nam, Panie, zdrowe oczy i rozjaśnij wszelkie mroki naszego życia.

Czytania »

Radio eM Święty na dziś

Św. Romuald z Camaldoli

Znacie państwo tę historię o człowieku, który wyruszył w świat szukać wielkiego skarbu, a znalazł go ostatecznie na progu swojego domu? To jest właśnie przypadek dzisiejszego patrona, św. Romualda, syna księcia Rawenny, który przyszedł na świat około roku 950. Jako książęcy potomek po ludzku miał wszystko czego dusza zapragnie, a jednak nieustannie odczuwał jakiś brak. Szukając skutecznego lekarstwa na ową przypadłość, postanowił wstąpić do benedyktynów, którzy osiedli w Classe, czyli tuż pod Rawenną. Życie wspólnotowe oddane Bogu nie sprawiło jednak, by św. Romuald poczuł się spełniony, dlatego po trzech latach opuścił opactwo i ruszył dalej. Dalej, czyli na wenecką lagunę, gdzie natrafił na pustelnię św. Maryna. To w tym niewielkim eremie, w kompletnej ciszy i odosobnieniu, zaczęło nabierać kształtu to, co tak długo nie dawało spokoju św. Romualdowi. Już wiedział, że najgłębiej w swoim sercu pragnął kontemplacji. Drogą do niej była asceza, czyli odebranie ciału wszystkiego, co je rozprasza i rozleniwia. Odcięcie wszystkich niepotrzebnych bodźców płynących z zewnątrz. Jednak jak wziąć w podobne ryzy swojego ducha? Tutaj pewnym rozwiązaniem było duchowe przewodnictwo, które wobec św. Romualda pełnił św. Maryn, jednak szybko się okazało, że uczeń przerósł mistrza. Szukając rozwiązania tego problemu obaj ruszyli w drogę i tak trafili na pogranicze Francji i Hiszpanii, do benedyktyńskiego opactwa w Cuxa, które stanowiło wtedy ośrodek reformy klasztornej. Przybysze osiedlili się w pobliżu zabudowań i oddali jak poprzednio surowej ascezie, ale tym razem pod duchowym przewodnictwem przeora. Mijały lata, a św. Romulad żyjąc w Cuxa i pogłębiając swoją wiedzę w klasztornej bibliotece, odkrył w końcu to, czego tak naprawdę cały czas szukał. A gdy odkrył to wrócił do Rawenny, do opactwa Classe, gdzie ze swoimi uczniami rozpoczął życie osobne, w maleńkich celach-domkach, dzieląc w ciszy czas na modlitwę i pracę, bo wszyscy oni utrzymywali się tylko z tego, co każdy sam wyhodował na swoim małym poletku. Jednak, gdy przychodziła pora liturgii, włączali się we wspólną modlitwę pozostałych benedyktyńskich mnichów. Życie pustelnicze połączyli ze wspólnotowym na Eucharystii. Nic więc dziwnego, że założona przez św. Romualda Kongregacja Kamedulska Zakonu św. Benedykta, ma w swoim herbie dwa gołąbki pijące wspólnie z kielicha, nad którym świeci gwiazda. I nie jest to gwiazda św. Romualda z Camaldoli, gdzie powstał dom macierzysty tej wspólnoty, tylko Ducha Świętego, który prowadził naszego patrona tak długo, aż ten znalazł to czego szukał – swoją drogę do nieba.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.