Nowy numer 46/2018 Archiwum

Rozważania GN

« » Kwiecień 2018
N P W Ś C P S
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12

Piątek 13 kwietnia 2018

Czytania »

ks. Jerzy Szymik

Do tej najważniejszej z naszych spraw trzeba Boga

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali.

Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha.

Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać».

Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?»

Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.

Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów.

A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.


Dwieście denarów to był prawie roczny zarobek robotnika w okupowanej Palestynie. Jednego denara płacił Żyd jako roczny podatek dla Cezara. Stały problem: nawet kupa forsy nie wystarczy, by dać im „choć trochę”, czyli by zaspokoić ich głód, a ostatecznie – utrzymać przy życiu. Bez Jezusa czeka nas śmierć na pustyni świata. Bo do tej najważniejszej z naszych spraw – życia – trzeba Boga. Potrzebujemy Boga i Jego cudu – cudu życia – by żyć. On nie chce być królem sytych. Dlatego „sam usunął się znów na górę”. Chce być Panem życia. „Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości”.

  • Marek H.
    13.04.2018 09:03
    Ewangelia z wczoraj a komentarz do dzisiejszej
    doceń 0
  • Gość
    13.04.2018 10:34
    usunął się na górę, gdy chcieli Go obwołać królem z tego świata
    doceń 1
  • Gabriela
    13.04.2018 14:58
    Nie zawsze chcieć, to móc. Wielu by chciało, ale nie mogą. Jezus nie tyle chce być Panem, co Nim Jest.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zobacz także

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy