Konie z Morskiego Oka przechodzą do historii. Poprzez działania ekoaktywistów, zwących się inspektorami, na trasę do Morskiego Oka małymi krokami wprowadzane są samochody, zaś góralskim fiakrom pozwolono wozić turystów tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza, czyli na 1/3 długości trasy do Morskiego Oka. Jak wyglądają konie i powozy u początku trasy na Morskie Oko, wszyscy wiedzą. My odwiedziliśmy jednego z wozaków w Bukowinie Tatrzańskiej. Podglądaliśmy, jak traktowane są konie po pracy, w rodzinie, w której z pokolenia na pokolenie miłość do koni przekazywana jest wraz z genami.