Kongresmen broni Polaków

PAP

dodane 30.03.2011 09:13

Członek Izby Reprezentantów Kongresu USA z Wirginii, Gerald Connolly, upomniał się w Departamencie Stanu o prawa Polaków na Litwie.

Kongresmen broni Polaków Siedziba Kongresu USA w Waszyngtonie Will Palmer / CC 2.0

W liście do sekretarz stanu Hillary Clinton, demokratyczny ustawodawca informuje o skargach Polaków na Litwie, którzy w oficjalnych dokumentach nie mogą stosować polskiej pisowni swoich nazwisk, co może być powodem kłopotów np. w trakcie podróży, ponieważ nie są one identyczne w różnych dokumentach.

Connolly stwierdza, że elektorat z jego okręgu wyborczego jest zaniepokojony polityką oświatową rządu litewskiego w odniesieniu do polskich szkół podstawowych.

"Obawiają się, że rząd litewski może pozbawić Polaków tożsamości narodowej" - podkreśla demokrata. Wzywa panią Clinton, aby zainteresowała się problemem.

Sytuacja Polaków na Litwie wywołuje sporo irytacji u społeczności polskiej w Waszyngtonie i okolicach. Postanowiła się temu przyjrzeć utworzona niedawno Polsko-Amerykańska Grupa Doradcza.

"Władze RP nie bronią dostatecznie naszych rodaków na Litwie i pozwalają na ich poniżanie" - przekonuje w rozmowie z PAP Jacek Marczyński, wiceprezes stowarzyszenia. Dlatego też Polsko-Amerykańska Grupa Doradcza postanowiła podjąć działania na Kapitolu. Poprosiła o pomoc ustawodawców z komisji spraw zagranicznych oraz kongresmanów polskiego pochodzenia m.in. Marcy Kaptur i Daniela Lipinskiego.

"Wystąpiliśmy do 16 senatorów i ośmiu kongresmanów i zebraliśmy podpisy pod petycją w polskiej parafii w Waszyngtonie" - wyjaśnia Marczyński.

Waszyngtońskiemu ugrupowaniu przyszli w sukurs rodacy z Chicago. List z protestem przeciw dyskryminacji Polaków wystosował do władz litewskich prezes KPA Frank Spula.

Marczyński powiadomił o problemach polskich Polaków szefa oddziału litewskiego w Departamencie Stanu Johna Lathersa. Kontaktował się także z biurem wysokiego komisarza ds. mniejszości narodowych OBWE Knutem Volebaekiem. Zdaniem wiceprezesa grupy doradczej, instytucje te nie miały dostatecznych informacji na temat bulwersującej sprawy. Zbadanie jej obiecał, w odpowiedzi na list Connoly'ego, Departament Stanu. Biuro wysokiego komisarza ma przygotować raport - mówi Marczyński.

"Będziemy przyglądać się traktowaniu mniejszości narodowych przez Polaków i Litwinów, aby oba kraje przestrzegały standardów europejskich i narzuconych przez OBWE" - twierdzi m.in. w odpowiedzi dla demokratycznego kongresmana zastępca sekretarz stanu Miguel E. Rodriguez.

Wiceprezesa Amerykańskiej Grupy Doradczej nie całkiem zadowala stanowisko Rodrigueza. "Jego reakcja jest słaba - ocenia Marczyński - i mam nadzieję, że następne będą bardziej stanowcze".