Bitwa

Książki - poleca Andrzej Grajewski

|

GN 23/2008

publikacja 11.06.2008 13:09

O tej bitwie napisano już tak wiele, że biorąc do ręki książkę angielskiego historyka Antony Beevora, zatytułowaną Stalingrad, zastanawiałem się, co jeszcze można na jej temat napisać.

Bitwa Antony Beevor, Stalingrad, Znak, Kraków 2008, s. 520

Tymczasem okazało się, że jest to dzieło fascynujące, odkrywcze, trzymające w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Autor łączy sprawną narrację, głęboką wiedzę wojskową, z umiejętnością przybliżenia detalu, na który inni historycy nie zwracali uwagi.

Z wielkim znawstwem i rozmachem Antony Beevor opisuje szczegóły wszystkich operacji stalingradzkiej kampanii. Zarówno działania na froncie, jak i reakcje Stalina i Hitlera. Dotarł także do wielu nieznanych dotąd dokumentów, politycznych i wojskowych, zwłaszcza pochodzących z rosyjskich archiwów. Interesująca jest analiza listów żołnierzy, dokumentująca nastroje obu walczących armii.

W książce można znaleźć wiele interesujących liczb. Chociażby taką, że w jednostkach pomocniczych armii Paulusa służyło około 50 tysięcy Rosjan – stanowili więc blisko 20 proc. sił oblegających miasto. Ale najbardziej szokujące jest następujące zestawienie: Niemcy w czasie walk o Stalingrad wykonali ponad 3 tysiące egzekucji na cywilnych mieszkańcach miasta.

Okrutnie rozprawiali się także z jeńcami, którzy dostawali się w ich ręce, chociaż w samym Stalingradzie nie było ich zbyt wielu. Rosjanie albo odpierali ataki, albo ginęli. W tym samym czasie, na rozkaz generała Czujkowa, dowodzącego obroną miasta, wykonano ponad 13 500 egzekucji na cywilach i własnych żołnierzach. Rosyjski żołnierz swoich przełożonych musiał bać się bardziej aniżeli wroga.