Obrażanie bez wyobraźni

Franciszek Kucharczak

|

GN 08/2006

publikacja 22.02.2006 08:43

Myśl wyrachowana: Uważajcie, skandaliści, bo moherowe turbany nie używają różańców, tylko noży

Obrażanie bez wyobraźni

Z obrażania można nieźle żyć, pod warunkiem że się wie, kogo obrażać. Taki Benetton świetnie prosperuje, bo posiadł tę umiejętność. Nikt by dziś nie wiedział, co to takiego, gdyby firma nie reklamowała swoich produktów, przedstawiając księdza, który całuje się z zakonnicą. Nikt też by się nie obejrzał za Benettonem, gdyby nie szokował jakimiś zakrwawionymi ciuchami czy innymi rzeczami niemającymi żadnego związku z oferowanym towarem.

Jest też wielu artystów, którym sławę przyniosła bezczelność, równie wielka jak ich beztalencie. Ich „dzieła” w rodzaju „Krucyfiks zanurzony w moczu” zdobią teraz muzealne ekspozycje, budząc zachwyt podobnych im krytyków sztuki. U nas spróbowała tej metody Dorota Nieznalska. Jej „instalacja” w postaci ukrzyżowanych genitaliów co prawda zaprowadziła ją przed sąd, ale również na zagraniczne salony sztuki. Bez tego o pani Nieznalskiej słyszeliby tylko jej najbliżsi krewni i pani z okienka w pośrednictwie pracy.
Tę samą metodę stosują kiepscy reżyserzy, wydawcy bezwartościowych pism, a czasem i politycy. Nie ma lepszej i tańszej reklamy niż sprowokowanie czyjegoś oburzenia.

Jest jeden warunek: obrażać należy ludzi z kręgu kultury europejskiej. Tu można pohulać do woli. Wystarczy z moralności publicznej zrobić dom publiczny albo takiż szalet. Im większa świętość, tym lepszy efekt. Można, jak przed rokiem, odstawić w katedrze Notre Dame ślub gejowski i pobić interweniującego proboszcza, a co! To nie grozi żadnymi konsekwencjami. Może, gdy się trafi na kogoś wyjątkowo upartego, najwyżej jakimś procesikiem. W najgorszym razie odpali się obrażonym mały procent z zysków i po krzyku.

O tej zasadzie zapomnieli wydawcy duńskiej gazety i obrazili muzułmanów. Efekt w sensie rozgłosu osiągnęli w stopniu fenomenalnym, ale na tym koniec sukcesów. No, może jeszcze sukcesem będzie, jeśli rysownik, wydawca i naczelny tamtej gazety zdołają dociągnąć do naturalnej śmierci. Nie będzie to łatwe, bo nie da się zbyt wielu ludzi pilnować jak Salmana Ru- shdiego. Zresztą, co za życie ma ten człowiek. Cóż z tego, że jego kiepska książka obrażająca uczucia muzułmanów zdobyła sławę, skoro on nie może cieszyć się jej owocami.

Lepiej nie zadzierać z islamem, bo wyznawcy Allacha mają inne pojęcie na temat tolerancji. Nie znają się też na sztuce, potrafią za to rozdzierać na sztuki za każde uchybienie ich religii.

Jeszcze parę takich numerów, jak ten z karykaturami Mahometa, a skandaliści wszystkich krajów przeminą z wiatrem wywołanym eksplozjami bomb. Kłopot w tym, że muzułmańscy terroryści nie trudzą się szukaniem winowajców, tylko załatwiają sprawę hurtem. Ludzkie życie ma dla nich wartość ładunku wybuchowego, zwłaszcza gdy to życie niewiernych. Dlatego Arabowie depczą teraz duńską flagę, choć na zdrowy rozum to z gazety powinni zrobić wycieraczkę. No, ale na duńskiej fladze widnieje krzyż. Duńczycy może nie wiedzą już, co znaczą te dwie prostopadle ułożone belki, ale muzułmanie wiedzą doskonale. Kowal zawinił, chrześcijan powiesili.

- - - - - -

 

 

Niewłaściwa religia
Taki cytacik na okoliczność niedawnych wydarzeń: „Naszym nieszczęściem jest posiadanie niewłaściwej religii. Dlaczego nie mamy takiej religii jak Japończycy, która za najwyższe dobro uznaje ofiarę dla ojczyzny? Także religia mahometańska byłaby dla nas o wiele bardziej odpowiednia niż właśnie chrześcijaństwo z jego ckliwą tolerancyjnością”. Kto to powiedział? – Adolf Hitler.
(Albert Speer, Wspomnienia, Warszawa 1990, s. 118)

Ali męty
Alicja Tysiąc skarży państwo polskie w Strasburgu o to, że nie pozwoliło jej zamordować dziecka. Jest ona dla lobby aborcyjnego bardzo cenna, bo chodzi o precedens. Feministki pojechały więc z nią na proces i chuchają na nią, i dmuchają. Jedna zacytowała okulistę, który miał się ongiś zwrócić do pani Alicji słowami: „Kto pani pozwolił zajść w ciążę?”. No właśnie! To państwo polskie pozwoliło! Niech więc teraz płaci alimenty.

Szacunek inaczej
Tygodnik „Polityka” doniósł, że Szwedzi chcą zakazać u siebie w kraju prostytucji, bo uznają, że to forma przemocy wobec kobiet. Dziennikarz niepokoi się jednak o skutki takiego kroku. „Co mają robić osoby pozbawione innych, niż wizyta u prostytutki, możliwości zaspokojenia swego popędu?” – pyta.
Osobniki, które tak traktują ludzi, stanowczo powinny skonsultować się z weterynarzem.

Dyskryminacja wiekowa
Niedawno podano, że wzrosła przeciętna długość życia Polaków. Dla mężczyzn – do 77 lat, dla kobiet – 80 lat. Bez Urzędu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn mężczyźni zawsze już będą w tyle.

 

 

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.