Chcieć to móc

Barbara Szantula, Łomża

|

GN 52/2005

dodane 27.12.2005 10:13

Chciałabym poruszyć problem świętowania niedzieli w czasie urlopów za granicą. Okazuje się, że Msza święta niedzielna nie stanowi na ogół przedmiotu zainteresowania ani organizatorów takowych wyjazdów, ani samych uczestników.

Z doświadczenia wiem, że jakakolwiek próba wygospodarowania czasu na Mszę świętą spotyka się często z obojętnością i zdziwieniem, nawet jeśli nie koliduje to z programem wycieczki. Jak się dowiadywałam np. w przypadku krajów arabskich, nawet tam jest możliwość dotarcia do kościoła, bez istotnego kłopotu i nadmiernych kosztów.

Opieka duszpasterska jest dostosowana do potrzeb turystów, w kościołach są informacje o Mszach na terenie całego kraju. Trudno mi zrozumieć, dlaczego polskie biura podróży nie udostępniają tego typu informacji klientom przy zakupie wycieczki, mnie nie udało się znaleźć biura dysponującego takimi danymi.

Tłumaczono się brakiem zainteresowania nimi ze strony samych turystów. Warto jednocześnie przypomnieć, że w sytuacji, gdy rzeczywiście program wyjazdu grupowego uniemożliwia udział w niedzielnej Mszy świętej, można poprosić o dyspensę swojego proboszcza, by taki wypoczynek nie budził konfliktu sumienia.

Tagi: