O Człowieku silniejszym od lęku

ks. Tomasz Jaklewicz

|

GN 10/2011

publikacja 13.03.2011 21:17

Jan Paweł II był człowiekiem odważnym i do odwagi zachęcał. Doświadczał mocy ciemności, ale ufnie szedł za Panem, opierając się na Jego krzyżu. Czego się boimy? Dlaczego? Jak pokonać nasze lęki?

O Człowieku silniejszym od lęku 16 października 1978 r. Tuż po konklawe Jan Paweł II mówi: „Bałem się przyjąć ten wybór. Zrobiłem to w duchu posłuszeństwa Panu... i całkowitym zaufaniu Jego Matce” fot. east news

Pytamy: w czym konkretnie mamy naśladować Jana Pawła? Na jaką cnotę wskazuje swoim życiem i nauczaniem? Odpowiedź pierwsza: odwaga. Przykładów osobistego męstwa Karola Wojtyły nie brakuje. Posługę papieską rozpoczął od wezwania „Nie lękajcie się”. Wielokrotnie wracał do tej myśli w swoim nauczaniu.

1. Człowiek: Życie poza lękiem
Nie bał się zostawiać „swojej ziemi”, by jak Abraham iść tam, gdzie wzywa Bóg. Poszedł odważnie za głosem kapłańskiego powołania w środku wojennej zawieruchy. Nie zawahał się zostawić swoich pierwszych miłości: literatury, teatru. W św. Bracie Albercie znalazł duchowe oparcie i wzór radykalnego wyboru drogi powołania. Zaraz po konklawe wyznał: „Bałem się przyjąć ten wybór”. Co dało mu siłę, by powiedzieć kardynałom: „Przyjmuję”? „Zrobiłem to w duchu posłuszeństwa Panu naszemu – Jezusowi Chrystusowi i w całkowitym zaufaniu Jego Matce, Najświętszej Maryi Pannie”. Nie bał się być sobą, nigdy nie lękał się wychodzić do ludzi. Ile odwagi wymagało przełamywanie watykańskich konwenansów? Zaraz po zakończeniu Mszy św. inaugurującej pontyfikat skręcił z wyznaczonej trasy, podszedł do tłumu. Mały chłopak przedarł się przez barierki, prałaci próbowali go zatrzymać, ale Jan Paweł II wziął go na ręce i przytulił. Także po zamachu nie przestał spotykać się z ludźmi, choć wiedział, że są tacy, którzy chcą go zabić.

Na pierwsze papieskie święta Bożego Narodzenia w 1978 r. chciał pojechać do Betlejem. Nie pozwolono mu. Kiedy oświadczył, że jedzie do Meksyku, watykańscy urzędnicy zdenerwowali się. Stolica Apostolska nie miała stosunków dyplomatycznych z Meksykiem. To państwo miało antyklerykalizm wpisany w konstytucję. Od ponad 100 lat obowiązywał zakaz publicznego noszenia stroju duchownego. Kiedy ulice Meksyku przemierzał samochód z Człowiekiem w białej sutannie, setki księży i zakonnic pojawiło się publicznie w stroju duchownym. Mierzył się odważnie z chorobą i ze śmiercią. Pisał: „Głębokim pokojem napełnia mnie myśl o chwili, w której Bóg wezwie mnie od siebie – życia do życia. Dlatego wypowiadam często i bez najmniejszego odcienia smutku modlitwę: »W godzinie śmierci wezwij mnie i każ mi przyjść do siebie«”. Kiedy umierał, powiedział: „Pozwólcie mi odejść do domu Ojca”.

2. Nauczyciel: Nie obawiajcie się

• „Nie obawiajcie się przyjąć Chrystusa i zgodzić się na Jego władzę! Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Chrystus wie, »co jest w człowieku«. Tylko On to wie. Dzisiaj tak często człowiek nie wie, co nosi w sobie. Tak często jest niepewny sensu życia na tej ziemi. Tak często opanowuje go zwątpienie, które przechodzi w rozpacz. Pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka!” (inauguracja pontyfikatu, 22.10.1978).

• „Czego nie mamy się lękać? Nie mamy się lękać prawdy o nas samych. Tę prawdę zobaczył naocznie Piotr pewnego dnia i powiedział do Jezusa: „Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny” (Łk 5,8) („Przekroczyć próg nadziei”, 1994).

• „Ile razy Chrystus wzywa: »Nie lękajcie się«, ma na myśli zawsze i Boga, i człowieka. Chce powiedzieć: Nie lękajcie się Boga, który, według filozofów, jest transcendentnym Absolutem. Nie lękajcie się Boga, owszem, mówcie do Niego wraz ze Mną: »Ojcze nasz« (Mt 6,9). Nie lękajcie się mówić: Ojcze! Pragnijcie nawet być doskonali tak jak On. Chrystus jest sakramentem niewidzialnego Boga. Sakrament oznacza obecność. Bóg jest z nami. Nie lękajcie się Boga, który stał się człowiekiem! Piotr nie lękał się Boga, który stał się człowiekiem. Natomiast lękał się o Syna Bożego jako człowieka. Nie mógł bowiem przyjąć, iż będzie On biczowany i cierniem ukoronowany, i w końcu ukrzyżowany. Tego się lękał. I Chrystus za to Piotra surowo skarcił. Ale go nie odrzucił. Nie lękajcie się tajemnicy Boga, nie lękajcie się Jego miłości” (tamże).

• „Nie lękajcie się słabości człowieka ani też jego wielkości! Człowiek nie przestaje być wielki nawet w swojej słabości. Nie lękajcie się być świadkami godności każdej ludzkiej osoby – od chwili poczęcia aż do śmierci” (tamże).

• „Każdy z was znajduje w życiu jakieś swoje »Westerplatte«. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można »zdezerterować«. Wreszcie – jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba »utrzymać« i »obronić«, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić – dla siebie i dla innych. Biskup Kozal, męczennik z Dachau, powiedział: »Od przegranej orężnej bardziej przeraża upadek ducha u ludzi. Wątpiący staje się mimo woli sojusznikiem wroga«” (przemówienie do młodzieży na Westerplatte, 12.06.1987).

3. Moja odpowiedź
W ramach wielkopostnego rachunku sumienia warto zrobić przegląd swoich lęków. Co odbiera ci pokój? Czego się boisz? Siebie samego (samej)? Innych? A konkretnie kogo? Podjęcia decyzji? Zgody na to, że miłość kosztuje? Braku sensu? Samotności? Choroby? Śmierci? Boga? Ile jest w tym wszystkim rzeczywistego zagrożenia, a ile wyobraźni? Papież przyznał się przed całym światem: „Bałem się przyjąć ten wybór”. Każdy z nas boi się, to normalne. Męstwo nie oznacza tego, że nie odczuwamy lęku, ale że jesteśmy silniejsi od niego. Jeden z najgorszych lęków dotyczy prawdy o sobie, o słabościach, lękach, grzechach.

Odwaga jest pokonaniem lęków, a nie ich zaprzeczeniem, spychaniem do podświadomości. Może czasem trzeba głośno powiedzieć jak papież: „Tak, boję się, ale idę tam, gdzie powinienem, nie dezerteruję”. Źródłem męstwa Jana Pawła II była nie tylko siła charakteru, ale wiara. Brał na serio Jezusowe słowa: „Nie lękaj się”. Jemu oddawał swój strach. Paraliżuje nas lęk, kiedy liczymy tylko na siebie, kiedy boimy się za-ufać Bogu. Upadamy na duchu, kiedy uciekamy od tego, co trudne. Jan Paweł II wspierał się na krzyżu Chrystusa. Wszystkie nasze krzyże On wziął na siebie, nasze krzyże mieszczą się w Jego krzyżu.

4. Modlitwa o odwagę
Sługo Boży Janie Pawle II, pomóż nam pokonać nasze lęki. Naucz mężnego mierzenia się z przeciwnościami życia. Daj nam odwagę wiernego trwania w powołaniu. W chwilach trwogi daj nam usłyszeć Jezusowe: „Nie lękaj się”. Niech twoja modlitwa wyprosi nam łaskę niesienia naszych krzyży razem z ukrzyżowanym Panem.

5. Przeczytaj:
• Homilia na Mszy św. inaugurującej pontyfikat.
• Fragment książki „Przekroczyć próg nadziei”– odpowiedź papieża na pierwsze pytanie Messoriego

Teksty papieskie znajdziesz na: www.papiez.wiara.pl