"Zero tolerancji" wg św. Pawła

Jacek Dziedzina /GN29/2008

|

W drogę ze św. Pawłem

dodane 30.07.2008 08:59

Dialog można prowadzić z człowiekiem. Z każdym. Nie dyskutuje się tylko z diabłem. Taką metodę zastosował Paweł na Cyprze.

"Zero tolerancji" wg św. Pawła Brzeg Morza Śródziemnego w Salaminie. Tutaj przypłynęli Paweł, Barnaba i Jan Marek fot. Roman Koszowski

Dlaczego właśnie Cypr stał się celem pierwszej wyprawy misyjnej nawróconego Pawła? Może z Antiochii Syryjskiej, skąd wyruszył razem z Barnabą i Janem Markiem, były akurat dobre połączenia na wyspę? Promocyjne „last minute” na statku? Może Barnaba, który pochodził z Cypru, uznał, że najlepiej zacząć od jego rodzinnych stron? To, co wydarzyło się na wyspie, pozwala wierzyć, że obok ludzkich okoliczności zdecydowało posłuszeństwo dobrym natchnieniom Ducha.

Warto rozmawiać
Pafos, zachodnie wybrzeże Cypru. Po upalnym dniu tysiące turystów nadal korzystają z uroków śródziemnomorskiego kurortu. Długi przybrzeżny bulwar Posidhónos oraz sąsiedni Apostólou Pávlou do późnych godzin nocnych zabawiają opalonych wczasowiczów. Głównie Rosjan i Brytyjczyków. Przy knajpkach ekrany telewizorów mają przyciągać kibiców futbolu. Dziś Polska zremisuje z Austrią, ale nigdzie nie widać wymalowanych na biało-czerwono twarzy.