Zdrową być

Katarzyna Pikosz, dziennikarka medyczna

|

GN 10/2011

publikacja 13.03.2011 09:50

Kobiety w Polsce lepiej niż mężczyźni dbają o dietę i częściej chodzą do lekarza. Ale nie zgłaszają się na badania przesiewowe i to nawet, jeśli dostają imienne zaproszenia. A jeśli się zgłaszają, to... często nie odbierają wyników.

Zdrową być Po Polsce jeżdżą „mammografy”, w których można się zbadać. Warto skorzystać z tej możliwości fot. PAP/Leon Stankiewicz

Pewnie właśnie z tych powodów Polki, chociaż żyją coraz dłużej (dziś średnia to już 80 lat), to jednak wciąż o 4–5 lat krócej, niż żyją Francuzki, Hiszpanki czy Włoszki. Pod względem długości życia Polki zajmują dopiero 24. miejsce wśród 43 krajów Europy. Powodem wcale nie jest brak środków na ochronę zdrowia w NFZ. Przyczyną jesteśmy my same!

Sercowe sprawy
Chociaż najbardziej boimy się raka, to jednak nadal największym problemem kobiet są choroby serca. Zwykle mówi się o nich w kontekście mężczyzn. Gdy jednak po okresie menopauzy wygasa ochrona hormonalna, kobiety „przeganiają” mężczyzn i częściej niż oni mają problemy z układem krążenia.
– 53 proc. pacjentów, którzy umierają z powodu zawałów serca i udarów mózgu, to kobiety – mówi prof. Grzegorz Opolski, krajowy konsultant w dziedzinie kardiologii. – Powód? Co druga Polka ma za wysoki poziom cholesterolu, nadwagę, za to za mało ruchu. Polki są szczupłe, gdy mają 20, 30 lat! Po czterdziestce nadwaga i otyłość stanowi coraz większy problem i zdrowotne zagrożenie – nie tylko chorobami serca, ale też cukrzycą typu 2. Choruje na nią coraz więcej kobiet. Ryzyko zachorowania można zmniejszyć, ponieważ ponad połowa czynników wpływających na zdrowie zależy od nas. Co robić?
– Sercu jest potrzebny wysiłek fizyczny, dzięki któremu poprawia się przepływ krwi przez mięśnie – przekonuje dr n. med. Cezary Poszwiński, kardiolog. – To jednak nie może być zwykły spacerek. Ja propaguję 3 ± 30 ± 130, czyli trzy razy w tygodniu wysiłek fizyczny, który trwa 30 minut, a przy nim tętno wzrasta do 130 uderzeń na minutę. Prócz ruchu ważne jest też to, co jemy. Choć od wielu lat dietetycy propagują śródziemnomorski sposób odżywiania (dużo warzyw i owoców, ryby, chude mięso, a z tłuszczów oliwa z oliwek lub polski olej rzepakowy), to nasza typowa dieta niewiele się zmienia. Wciąż spożywamy za dużo tłuszczów zwierzęcych, a za mało warzyw i owoców. Przy siedzącym trybie życia, jaki prowadzimy, oznacza to duże ryzyko pojawienia się nadwagi, otyłości, chorób serca, nadciśnienia, cukrzycy typu 2. i niektórych typów nowotworów.

Tylko dla pań
Koniecznie raz w miesiącu powinnyśmy same badać sobie piersi – guzki da się wykryć palcami, pod warunkiem że robi się to rzeczywiście systematycznie: miesiąc w miesiąc. Badanie piersi powinien przeprowadzić ginekolog podczas każdej wizyty (niestety, większość tego nie robi, trzeba poprosić). Wizyta u ginekologa jest konieczna raz w roku – i to nawet, jeśli nie mamy żadnych dolegliwości.
Po 30. roku życia samobadanie piersi nie wystarcza. Co rok powinnyśmy zrobić USG piersi, a po 35.–40. roku życia także mammografię. Obydwa badania mają na celu sprawdzenie, czy w piersiach nie pojawiły się wczesne zmiany nowotworowe (spośród ośmiu wykrywanych guzków tylko jeden to nowotworowy, a jeśli ma on do 1 cm średnicy, jest dziś wyleczalny u 95 proc. kobiet). Badania wzajemnie się uzupełniają. USG jest zalecane młodszym kobietom, których piersi mają budowę gruczołową. Po czterdziestce bardziej miarodajnym badaniem zwykle jest mammografia, gdyż w piersiach zaczyna przeważać tkanka tłuszczowa. Kobiety po 40. roku życia powinny robić mammografię co 2–3 lata, a po 50. roku życia – co rok (nadal powinno się też wykonywać USG).

Szczególnie narażone na nowotwory piersi są kobiety, które nie mają dziecka (ciąża i karmienie piersią chronią przed tego typu nowotworem), mają nadwagę, zaczęły wcześnie miesiączkować i późno weszły w okres menopauzy albo których mama, babcia lub siostra chorowały na raka piersi lub raka jajnika. Badać powinna się jednak każda kobieta, bo na raka piersi może zachorować także młoda i szczupła.
Najrzadziej raz na 3 lata konieczne jest też zrobienie badania cytologicznego. W Finlandii dzięki temu udało się wyeliminować nowotwory szyjki macicy. W Polsce wciąż są one dużym problemem. Rozwój raka szyjki trwa ponad 10 lat, więc czasu na jego wykrycie i wyleczenie jest sporo. Niestety, wciąż wiele kobiet, zwłaszcza w małych miejscowościach i wsiach, nie ma zwyczaju regularnie odwiedzać lekarza, a z ginekologiem miało do czynienia jedynie przy porodzie. Powód? Wstyd i strach. Tymczasem wcześnie wykryty rak piersi i rak szyjki macicy są wyleczalne. Trzy lata temu NFZ wysłał do kobiet ponad 2,7 mln zaproszeń na badania mammograficzne oraz ponad 6 mln na badania cytologiczne. Na pierwsze z tych badań zgłosiło się 23,5 proc. zaproszonych, a na drugie – jedynie 7,5 proc. Wtedy Polska Unia Onkologii zaproponowała, żeby kobiety rozpoczynające nową pracę, oprócz rutynowych badań lekarskich, jak do tej pory, miały również obowiązek wykonania cytologii oraz mammografii (lub USG piersi). Minister zdrowia Ewa Kopacz wielokrotnie zapewniała, że badania te wejdą do standardu badań pracowniczych. Ministerstwo już kilka razy ogłaszało termin wejścia w życie nowych przepisów (ostatnio miało to się stać na początku 2011 r., jednak kolejny raz pomysł upadł). Pozostaje więc samej każdej z nas zadbać o swoje zdrowie. Żaden urząd za nas tego nie załatwi.

Rak płuc częstszy niż piersi
Kontrolne wizyty u lekarza nie zastąpią jednak zdrowego stylu życia. Ważne jest przede wszystkim, by nie palić papierosów i nie przebywać w zadymionych pomieszczeniach (bierne palenie jest nawet bardziej groźne niż aktywne). Niestety, pomimo wielu kampanii antynikotynowych w Polsce wciąż pali co piąta kobieta – i dlatego od niedawna największym zabójcą kobiet wśród nowotworów jest już nie rak piersi, tylko rak płuc! Co gorsza, pali ok. 17 proc. kobiet w ciąży, a stężenie substancji rakotwórczych we krwi nienarodzonego dziecka jest znacznie wyższe niż u mamy. Na recepcie na zdrowie powinnyśmy wpisać też: dietę (najlepiej śródziemnomorską, z dużą ilością warzyw i owoców), codzienną porcję ruchu, dużo snu, czas na rozwijanie własnych pasji. To wszystko znaczy o wiele więcej dla naszego zdrowia niż branie leków, suplementów na wzmocnienie i wizyty u lekarza. Choć te ostatnie są też konieczne, jeśli chcemy żyć tak długo jak Francuzki.

Ważne badania dla kobiet
•  Morfologia z rozmazem i OB: raz w roku
•  Stężenie glukozy we krwi: raz na 3 lata
•  Cholesterol i trójglicerydy w surowicy krwi: kobiety po 45. roku życia co 3 lata
•  Rentgen klatki piersiowej: co 3 lata; kobiety palące raz w roku
•  Ciśnienie: raz w roku
•  EKG: co 3 lata do 50. roku życia, potem co rok
•  Badanie stomatologiczne: raz na pół roku
•  Badanie okulistyczne: co 3–5 lat; po 40. roku – raz w roku
•  Badanie krwi w kale: po 40. roku życia raz w roku
•  Badanie ginekologiczne: co najmniej raz w roku
•  Cytologia: co 1–3 lata
•  USG piersi: 30–40 lat co 2 lata; po 40. roku życia co rok
•  Mammografia: od 35.–40. roku raz na 1–2 lata
•  Badanie densytometryczne kości: po menopauzie