Dlaczego warto poprzeć mój projekt?

Jarosław Gowin, poseł PO, kierował pracami Zespołu ds. Konwencji Bioetycznej

|

GN 29/2009

publikacja 20.07.2009 13:11

W Polsce nie ma społecznego przyzwolenia na wprowadzenie zakazu zapłodnienia in vitro. Chodzi więc o to, żeby nadać tej procedurze medycznej charakter maksymalnie zgodny z normami etycznymi.

Dlaczego warto poprzeć mój projekt? fot. Roman Koszowski

W mojej ocenie projekt, który przygotowałem, jest właśnie takim racjonalnym i dobrym kompromisem między społecznym przyzwoleniem na in vitro a postulatem maksymalnej obrony ludzkich embrionów, ich godności i życia. Mój projekt zbliżony jest do rozwiązań niemieckich, włoskich i szwajcarskich. Moje rozwiązania są jednak jeszcze bardziej rygorystyczne niż w tych trzech państwach, ponieważ
dopuszczalność metody in vitro jest ograniczona wyłącznie do małżeństw.

Ocena konkurencyjnych projektów
Projekt Contra in Vitro jest bardzo niedoprecyzowany od strony prawnej, więc z całą pewnością nie ma szansy na przyjęcie w ogóle do dalszych prac sejmowych. Inaczej jest z projektem pana ministra Piechy. Jest on w dużej mierze zbieżny z moim. Zresztą pan minister nie ukrywa, że wiele zapisów w swoim projekcie przejął wprost z mojego.

Zasadnicza różnica: projekt Piechy zakazuje tworzenia nowych embrionów, dopuszcza natomiast wykorzystanie embrionów już istniejących, po to, żeby ratować ich życie. Odnoszę się do jego inicjatywy z bardzo dużym szacunkiem i uznaniem. Patrząc jednak na rozkład sił na scenie politycznej, uważam, że ten projekt nie ma szans na przyjęcie przez polski parlament.