Dolina Rospudy ocaleje

rozmowa z prof. dr. hab. Aleksandrem W. Sokołowskim

|

GN 09/2007

publikacja 28.02.2007 16:08

Przemysław Kucharczak: Ekolodzy ostrzegają, że budowa Via Baltica zniszczy Dolinę Rospudy. Mają rację?

Dolina Rospudy ocaleje prof. dr. hab. Aleksandr W. Sokołowski, biolog, znawca Doliny Rospudy, przewodniczący podlaskiej Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody strona internetowa www.bialystok.uw.gov.pl

Prof. Aleksander W. Sokołowski: – Obie strony mają rację. Ta droga jest nie tylko potrzebna, ona jest konieczna. I także Dolina Rospudy jest jednym z najcenniejszych obiektów przyrodniczych, jakie mamy. Trzeba więc znaleźć kompromis. Jest nim zastosowanie w budowie takich rozwiązań technicznych, żeby straty przyrodnicze zminimalizować.

Przerzucenie estakady nad Doliną Rospudy to zły projekt?
– Nie, to najlepsze, a właściwie jedyne możliwe rozwiązanie. Przedtem rozważano też przekopanie tunelu pod Rospudą. Jednak tunel był absolutnie nie do przyjęcia, bo naruszyłby stosunki wodne w torfowisku.

A budowa estakady ich nie naruszy?
– Prawie nie powinna naruszyć – tak bym to określił. Jednak tylko pod warunkiem, że budowa będzie prowadzona z przenośnego mostu tymczasowego, osadzonego na metalowych słupach. Betoniarki podjeżdżałyby tylko po tym tymczasowym moście. Także z mostu budowlańcy powinni wbijać w podłoże betonowe filary. Kawałek torfowiska ulegnie wtedy zniszczeniu, ale właśnie tylko punktowo.

A jeśli budowlańcom nie będzie się chciało przestrzegać tych warunków?
– Właśnie, dopiero to byłoby realnym zagrożeniem dla torfowiska w Dolinie Rospudy. Apelowałem do młodych ludzi z organizacji ekologicznych, żeby patrzeli budowlańcom na ręce dopiero w trakcie budowy. To byłoby działanie niezwykle potrzebne, żeby nie dochodziło w trakcie budowy do zaniedbań i niechlujstwa, żeby jak najmniej przyrody zniszczyć. Bo każdy wie, w jak różny sposób potrafią pracować ekipy budowlańców. Jedna ekipa umie zbudować blok, nie wychodząc poza jego ogrodzenie, zachowując czystość i porządek. A inna firma narobi potwornego bałaganu wszędzie dookoła. Dlatego w czasie budowy estakady konieczne byłoby duże nasilenie kontroli.

Ekolodzy alarmują, że nad Rospudą rośnie miodokwiat krzyżowy, ginący gatunek storczyka...
– Tak, rośnie, ale na stanowisku powyżej planowanego przejścia drogowego. Estakada mu nie zaszkodzi. Cenię tych młodych ludzi, którzy protestują przeciw budowie. Jednak ich wiedza przyrodnicza jest niewielka. Sporo w tym jest żywiołowości. Ale sam fakt, że chcą angażować się na rzecz ochrony przyrody, jest wartością.

Nie lepiej byłoby poprowadzić trasę w innym miejscu?
– Nie. Każda trasa budowana od nowa wywołuje zniszczenia środowiska. Inne proponowane warianty drogi też w wielu miejscach naruszają środowisko, zagrażając roślinom i zwierzętom.

* Biolog, znawca Doliny Rospudy, przewodniczący podlaskiej Wojewódzkiej Rady Ochrony Przyrody