Słowo na rany

Fakty i opinie - Bogumił Łoziński

|

GN 10/2011

publikacja 12.03.2011 23:38

Episkopat. Z okazji 1. rocznicy katastrofy Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski przygotowała specjalne słowo pt. „Miłość nigdy nie ustaje”. Wobec głębokich podziałów społecznych, jakie wywołuje ocena przyczyn katastrofy i sposobu ich wyjaśniania, słowo biskupów jest bardzo ważnym głosem, ukazującym religijną perspektywę tej tragedii.

Słowo na rany Pogrzeb Prezydenta RP w Krakowie, 18.04.2010 fot. PAP/Grzegorz Hawałej

Katastrofa smoleńska okazała się „szlachetnym świadectwem troski o prawdę oraz o wierność wartościom i zasadom, dzięki którym nasza Ojczyzna umocniła swoje duchowe fundamenty” – podkreślają polscy biskupi w liście, który ma być odczytany w kościołach 10 kwietnia.

Sens śmierci
Biskupi wskazują, że śmierć 96 osób pod Smoleńskiem miała głęboki sens. Celem delegacji udającej się do Katynia w 70. rocznicę dokonanej tam zbrodni było przypomnienie światu o tym wydarzeniu. Biskupi podkreślają: „Oddali życie, (...) aby prawda o ludobójstwie dotarła do świadomości świata. W konsekwencji tej śmierci cel został osiągnięty”. Biskupi zwracają też uwagę, że katastrofy smoleńskiej nie można ograniczyć tylko do ziemskiej perspektywy, nie straciliśmy bliskich na zawsze, „oni tylko przeszli z jednego życia do drugiego Życia”.


Życie po stracie
Szczególnie ważne słowa kierują biskupi do ludzi pogrążonych w cierpieniu po stracie najbliższych. Przypominają, że sposób przeżywania cierpienia pokazuje, kim właściwie jesteśmy: chrześcijanami czy poganami. Choć „zewnętrzne przejawy bólu z powodu trudnego doświadczenia są normalnymi, ludzkimi reakcjami, ważne jednak, abyśmy się na nich nie zatrzymali i uczynili jeden krok dalej – krok wiary, tzn. powierzyli Panu Bogu bolesną rzeczywistość oraz siebie samych”.

Odnosząc się do czasu żałoby po stracie bliskich, biskupi wskazują, że nie ma jednego wzorca, może ona trwać kilkadziesiąt dni albo nawet lat. Jednak ostrzegają przed skupianiem się na żałobie i tłumaczą, że miejscem spotkania z tymi, którzy odeszli, nie jest cmentarz, lecz „wiara i ufna modlitwa, a także podjęcie ideałów ich życia”. Dlatego doświadczenie żałoby powinno zaowocować naszą większą dojrzałością duchową. „Utrata tego, co przemijające, może otworzyć nas na poszukiwanie głębszych motywacji życia, mocniejszych podstaw ludzkiego szczęścia i powodzenia, a w konsekwencji ukierunkować na samo Źródło mocy i życia – na Boga” – nauczają.

Owoce śmierci
Biskupi ostrzegają, że skupianie się na śmierci może spowodować rozbicie duchowe, a wówczas stajemy się niezdolni do udzielenia zmarłemu skutecznej pomocy, której on potrzebuje. Właśnie ze względu na ich dobro „trzeba raczej z całą żarliwością zwrócić się ku Bożemu miłosierdziu”, a ból i refleksja powinny pozwolić nam „głębiej wniknąć w zasady rządzące naszym życiem”, a nawet „wyznaczyć drogę ku sprawiedliwości i miłosierdziu w naszym życiu osobistym i społecznym. Ku komunii, jaka winna nas wszystkich łączyć”. W tej perspektywie katastrofa smoleńska nie powinna dzielić, lecz umocnić „wzajemne więzi w naszej Ojczyźnie, Europie i świecie. Niech świadomość tej wspólnoty pozwoli nam zespolić serca, ideały i czyny, by nasz świat stawał się coraz bardziej ludzki”.

Słowo kończą wezwaniem, aby bohaterskie życie ofiar Katynia oraz dobro służących Ojczyźnie ofiar katastrofy smoleńskiej pobudziło nas „do mądrej i bezinteresownej służby na rzecz dobra wspólnego”.


Kościelne obchody 1. rocznicy katastrofy smoleńskiej, 10 kwietnia 2011
7.00
– nabożeństwo ekumeniczne na płycie Lotniska Wojskowego Okęcie z udziałem rodzin i najbliższych
10.00 – Msza św. w katedrze wawelskiej w intencji zmarłej Pary Prezydenckiej oraz wszystkich ofiar katastrofy pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza
13.00 – centralny moment kościelnych obchodów – Msza św. w intencji ofiar katastrofy z udziałem ich rodzin, celebrowana w archikatedrze warszawskiej przez Episkopat Polski
18.00 – Msza św. w katedrze polowej w Warszawie za zmarłego tragicznie bp. Tadeusza Płoskiego i wszystkich wojskowych, którzy zginęli w katastrofie