Jacy jesteśmy?

Barbara Fedyszak-Radziejowska, doktor socjologii, pracownik Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN

|

GN 43/2007

dodane 30.10.2007 11:35

Poczucie wspólnoty jest fundamentem trwania narodu

Jacy jesteśmy?

Mam wrażenie, że ostatnie tygodnie wyborczej walki zachwiały nieco poczuciem lojalności i wzajemnym zaufaniem Polaków. Obustronne oskarżenia wykopały rowy nie tylko między politykami, lecz także między nami, wyborcami. A przecież poczucie wspólnoty jest fundamentem trwania każdego narodu i podstawowym warunkiem zachowania niepodległości i dobrze działającej demokracji. Warto przypomnieć sobie, gdzie ma początek nasza 18-letnia demokracja i dzięki komu zachwialiśmy pojałtańskim porządkiem w Europie, odzyskując suwerenność.

Autorytet JPII
Dzień Papieski został nieco przytłumiony przedwyborczą gorączką w mediach. Dlatego z mniejszą niż zwykle uwagą przyjęto wstępne wyniki badań, które Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie przeprowadziło na przełomie września i października na reprezentatywnej grupie Polaków. Myślę, że warto do nich wrócić, mimo iż znamy tylko część udostępnionych prasie odpowiedzi na pytania kwestionariusza, bo pokazują, jacy jesteśmy i na ile w tym naszym „my” obecny jest Jan Paweł II.

Nie jest zaskoczeniem, że prawie dla wszystkich Polaków (94 proc.) Jan Paweł II jest ważnym autorytetem moralnym, a zdecydowana większość (79 proc.) spośród nas zalicza siebie do ludzi, którzy kierują się jego wskazaniami. Jednak łatwiej przychodzi nam uznanie autorytetu niż przestrzeganie papieskiej nauki. Odpowiedź: „zdecydowanie” zaliczam siebie do grona tych, którzy wskazówki Ojca Świętego traktują poważnie, wybrało 28 proc. badanych, bardziej łagodną wersję, czyli „raczej” widzę siebie w tym gronie – prawie połowa badanych.

W pierwszej grupie częściej spotykamy kobiety, ludzi po czterdziestce, mieszkańców wsi i największych miast, a także osoby wierzące, regularnie praktykujące, uważające się za ludzi prawicy oraz – raczej gorzej wykształcone. O przemianie życia dokonanej pod wpływem świadectwa życia i nauczania Jana Pawła II mówi ponad 60 proc. badanych, lecz tylko (a może aż!) co piąty jest głęboko przekonany, że taka przemiana rzeczywiście stała się jego udziałem. Ale są wśród nas także nieliczni (15 proc.), często najmłodsi, którzy przyznają, że w swoim życiu nie kierują się wskazówkami Ojca Świętego i że nie dokonała się w nich pod wpływem Jana Pawła II żadna przemiana. Szczególnie odporne na wpływ Jana Pawła II są osoby niewierzące i niepraktykujące, z wyższym wykształceniem, raczej o lewicowych poglądach.

Więź ze słuchania
Gdyby szukać odpowiedzi na pytanie o źródła trwałości naszej więzi i pamięci o Janie Pawle II, to ważne okazują się pielgrzymki, a dokładniej obecność na Mszach św. oraz rodzinne i przyjacielskie rozmowy o naszym wielkim rodaku. Prawie połowa Polaków uczestniczyła co najmniej raz we Mszy św. odprawianej przez Ojca Świętego. W tej grupie często spotykamy dobrze wykształconych mieszkańców wielkich miast, osoby wierzące i regularnie praktykujące. Są podobni do tych, którzy przeczytali co najmniej jedną książkę napisaną przez Jana Pawła II. Jesteśmy szczególnym społeczeństwem, które opowiada i słucha opowieści o Ojcu Świętym w rodzinnym gronie i wśród przyjaciół. Najmłodsi słuchają starszych, a ci opowiadają i dzielą się z młodszymi swoją wiedzą. Tak budujemy wspólną pamięć w większości naszych rodzin – aż 71 proc. badanych słuchało, a 61 proc. opowiadało o Janie Pawle II. Z badań wynika, że tę rolę pełnić zaczyna także szkoła, bo dla większości najmłodszych Polaków jest ona prawie równorzędnym z rodziną źródłem wiedzy o Ojcu Świętym. Oczywiście najbardziej powszechnie obecne są media, papieskie homilie w radiu, telewizji lub w prasie trafiły przynajmniej raz do 91 proc. badanych. Jednak to nie media budowały trwałą więź z Ojcem Świętym i, jak się zdaje, to nie dzięki nim papieskie nauczanie zmieniało życie Polaków.

Z pewnością święty
Zaskakuje skala naszego przekonania o świętości Jana Pawła II, aż 60 proc. badanych co najmniej raz modliło się za jego wstawiennictwem w konkretnej sprawie, a 64 proc. o jego beatyfikację. Zaakceptowaliśmy też jego nauczanie o pojednaniu między wyznaniami chrześcijańskimi oraz między chrześcijaństwem a islamem i judaizmem. Nie budzi naszych wątpliwości brak zgody Jana Pawła II na kapłaństwo kobiet oraz jego sprzeciw wobec przyznania związkom homoseksualnym takich samych praw jak małżeństwom. Akceptujemy też nauczanie Ojca Świętego na temat eutanazji, przerywania ciąży i kary śmierci, chociaż w tych sprawach nasza akceptacja (wyrażana przez ok. 70 proc. badanych) jest mniej zdecydowana i częściej pojawia się odpowiedź – „akceptuję w części”. Najwięcej wątpliwości budzi brak zgody papieża na używanie środków antykoncepcyjnych.

Dość powszechnie uważamy, że zawdzięczamy Janowi Pawłowi II przede wszystkim upadek komunizmu i powstanie „Solidarności”. Nieco ponad 80 proc. badanych Polaków tak właśnie myśli. Jednak częściej przyznajemy, że dzięki Janowi Pawłowi II nastąpiło umocnienie wiary w Boga wśród katolików na całym świecie (90) proc.), otwarcie młodych ludzi na chrześcijaństwo (92 proc.) oraz zbliżenie między różnymi religiami (91 proc.). Najwyraźniej jesteśmy także (91 proc.) wdzięczni Janowi Pawłowi II za wzrost poczucia własnej wartości Polaków.

Badania wniosły do wiedzy o naszej pamięci o Ojcu Świętym rzecz oczywistą, ale nieeksponowaną w mediach. Jan Paweł II to ktoś, kto przede wszystkim umacniał wiarę i otwierał na nią młodych, a dopiero dzięki temu trafiał do serc i umysłów katolików z nauką o nienaruszalności ludzkiego życia, wartości rodziny i godności człowieka. Owocem jego pielgrzymowania są nie tylko „widoczne” przemiany w Europie Środkowo-Wschodniej, lecz przede wszystkim „niewidoczne” dla mediów, ale bardziej znaczące przemiany w sumieniach i umysłach ludzi wierzących.

Tagi: