Pewny grunt

ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny

|

GN 52/2009

Zawsze dobrze czułem się w Kościele. Kościół jest moim światem. Co najbardziej w nim cenię? Stałość graniczącą – jak niektórzy by powiedzieli – z nudą.

Pewny grunt

Tak, Kościół może być nudny, bo zawsze mówi to samo. W ciągu wieków pojawiały się różne zagrożenia dla człowieka. W latach 70. ub. wieku słynny raport Klubu Rzymskiego straszył, że około roku 1995 skończą się wszystkie istotne surowce naturalne.

A co Kościół na to? Że z surowcami trzeba obchodzić się rozsądnie, ale bać się należy tylko grzechu. Dzisiaj najmodniejszym problemem jest nadmiar dwutlenku węgla w atmosferze.

A Kościół na to, że środowisko zasługuje na ochronę, a potem znowu to samo, że największym zagrożeniem dla człowieka nie jest CO2, ale grzech. Kiedy pojawi się kolejne szaleństwo, a tych na pewno nie zabraknie, Kościół powtórzy – jak do znudzenia robi to od dwóch tysięcy lat – wasz jedyny ratunek jest w Jezusie. Bogu, który stał się Człowiekiem.

Drodzy Czytelnicy
i Przyjaciele „Gościa Niedzielnego”



Życzę takich Świąt Bożego Narodzenia,
które przysporzą wiary, że nasze życie,
nasza przyszłość i wieczność
zostały złożone w ręce Dzieciątka Jezus.