Dyskusje niewiele pomogą

ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny

|

GN 44/2006

Co może łączyć siedmioletniego Dominika Jońca z Chicago z Benedyktem XVI? I jeden, i drugi odważnie występują przeciwko sekularyzmowi.

Dyskusje niewiele pomogą

Z tą tylko różnicą, że siedmioletni Dominik nie ma zielonego pojęcia, co to jest sekularyzm. Do takiego porównania skłoniły mnie dwa teksty z obecnego numeru „Gościa”.

W Weronie odbył się Ogólnowłoski kongres Kościelny. Szczegóły w tekście Beaty Zajączkowskiej na str. 8. Gościem kongresu był Benedykt XVI. W przemówieniu wezwał Włochów do odważnej obrony przed sekularyzmem.

Jak można bronić się przed sekularyzmem? Jasną odpowiedź dał wspomniany Dominik Joniec. Wydarzenie miało miejsce w polskiej sobotniej szkole przy parafii św. Jakuba w Chicago. Opisują je Agata Puścikowska i Marcin Jakimowicz w tekście o walce świętych z upiorami (str. 17 i następne). Siostry zakonne prowadzące szkołę dały ogłoszenie o balu przebierańców, który organizowany jest z okazji Halloween.

Na balu tańczyło sporo pierwszoklasistów. Nie było tylko Dominika. Po kilku dniach nauczycielka zawołała go i spytała, dlaczego nie był na balu? Wszyscy się świetnie bawili. Nawet pani przebrała się za biedronkę! – Nie byłem, bo my w domu nie obchodzimy Halloween. – A dlaczego? – Bo, bo… Bo my wierzymy w Pana Jezusa – odpowiedział chłopczyk. Efekt był piorunujący. Nauczycielka pobiegła do dyrektorki szkoły i opowiedziała o zajściu. Był to ostatni Halloween w historii szkoły.

Kard. Ruini, przemawiając na zakończenie kongresu, stwierdził, że „dyskusje nie pomogą, jeśli chrześcijanie nie uwierzą w Chrystusa”.

Tagi: