Sondaż: Aż czterech kandydatów z dużymi szansami w II turze

wt

dodane 17.02.2020 07:40

Jeśli Andrzej Duda nie wygra w pierwszej turze, to czeka go zacięta walka w drugiej i to niezależnie od tego, kto będzie kontrkandydatem.

Sondaż: Aż czterech kandydatów z dużymi szansami w II turze Wybory prezydenckie 2020 to spora niewiadoma. Agnieszka Otłowska /Foto Gość

Według sondażu przeprowadzonego przez Polska Press Grupa we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia wynika, że Andrzej Duda wygrałby pierwsza turę w 15 województwach. Jedynie w mazowieckim musiałby ustąpić miejsca Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. Jednak sumaryczny wynik nie pozwoliłby urzędującemu prezydentowi na zwycięstwo w pierwszej turze: w skali kraju głos na niego chce oddać 41, 34 proc. badanych.

Zdecydowanym faworytem do drugiej tury i dalszej walki o Pałac Prezydencki jest kandydatka KO, Małgorzata Kidawa-Błońska. Popiera ją 24,02 proc. ankietowanych. Na kolejnych miejsca różnice są niewielkie: trzeci Robert Biedroń ma 11,21 proc. wynik, czwarty Szymon Hołownia cieszy się 10,01 proc. poparciem, piąty Władysław Kosiniak-Kamysz zyskał wskazanie 8,11 proc. badanych, a na Krzysztofa Bosaka chce głosować 5,31 proc. ankietowanych.

Nieco inaczej rozkłada się poparcie, gdyby poszczególni kandydaci mieli wejść do drugiej tury.  Jak rozkładałyby sie głosy w finałowym starciu, gdyby kontrkandydatami Andrzeja Dudy byli poszczególni kandydaci?

Małgorzata Kidawa-Błońska 49,7 proc. - 50,3 proc. Andrzej Duda.
Szymon Hołownia 49,6 proc. - 50,4 proc. Andrzej Duda.
Władysław Kosiniak-Kamysz 49,2 proc. - 50,8 proc. Andrzej Duda.

Ta trójka kandydatów opozycyjnych może stoczyć z urzędującym prezydentem walkę o każdy głos i o zwycięstwie zdecydowałyby minimalne różnice. Wystarczy pamiętać, że błąd statystyczny w tego rodzaju badaniach sondażowych wynosi około 3 proc. a różnice pomiędzy kandydatami wynoszą od 0,6 do 1,6 punktu procentowego.

Wyraźnie słabszym konkurentem dla Andrzeja Dudy jest Robert Biedroń. Choć kandydat lewicy w pierwszej turze pokonuje zarówno Hołownię jak i Kosianiaka-Kamysza, to w drugiej zarówno Hołownia jak i lider ludowców mogą liczyć na szersze wsparcie społeczeństwa niż Biedroń. Na byłego prezydenta Słupska jest gotowe zagłosować 43 proc. badanych, a różnica między jego potencjalnym wynikiem z drugiej tury, a rezultatem Andrzeja Dudy to aż 14 punktów procentowych.

Prawdziwa przepaść dzieli już kandydatów, gdyby w drugiej turze znaleźli się Duda i Bosak. Na kandydata PiS zagłosowałoby przy tej konfiguracji 74,5 proc. ankietowanych, a na kandydata Konfederacji 25,5 proc.

Takie wyniki sondażu wskazują, że walka o fotel prezydenta na lata 2020-2025 rozstrzygnie się głównie na polu zabiegania o głosy umiarkowanego elektoratu. I chociaż przewaga Andrzeja Dudy w pierwszej turze będzie raczej wyraźna, to jeśli na serio myśli o drugiej kadencji, powinien już teraz zadbać o przychylność wyborców, którzy niekoniecznie są twardym elektoratem Prawa i Sprawiedliwości. Również kontrkandydaci obecnej głowy państwa nie mogą sobie pozwolić na zbyt wyraźny skręt w lewo, co pokazuje relatywnie słaby wynik Roberta Biedronia w ewentualnej II turze.

 

Tagi: