Śladami Adalberta

Ilona Lorenz

|

GN 05/2020

dodane 30.01.2020 00:00

Niedoszły skazaniec Valgard otrzymuje od Bolesława Chrobrego misję strzeżenia relikwii św. Wojciecha. Tymczasem ciało męczennika zostaje skradzione.

Dariusz Balcerzyk
ZNAK WOLI I MOCY
Święty Wojciech
Poznań 2019
ss. 656 Dariusz Balcerzyk ZNAK WOLI I MOCY Święty Wojciech Poznań 2019 ss. 656

Jest zima 1000 roku. Wkrótce w Gnieźnie odbędzie się zjazd, w którym ma uczestniczyć cesarz Otton III. Do czasu przybycia władcy doczesne szczątki Adalberta muszą wrócić na swoje miejsce. Tropem złodziei podąża nie tylko Valgard, ale także mnich Bogusza. Dzięki postaci zakonnika – detektywa ta napisana z rozmachem opowieść miejscami klimatem przywodzi na myśl „Imię róży”. Także tutaj mamy do czynienia z tajemnicą do rozwiązania, a im bliżej końca książki, tym więcej pojawia się niewiadomych. Coraz częściej czytelnik musi się zastanawiać, kto wróg, a kto sojusznik.

W „Znaku wiary i mocy” wątki historyczne, przygodowe i sensacyjne przeplatają się z elementami hagiografii św. Wojciecha. Towarzysząc Valgardowi w wyprawie, poznajemy nie tylko losy bohaterów, ale także zasady sztuki walki, zwyczaje panujące na książęcym dworze oraz ustanowione przez Bolesława prawo. Nie zabrakło wątku miłosnego. Lektura będzie więc interesująca nie tylko dla miłośników historii, ale również dla osób, które na co dzień unikają powieści historycznych. Wciąga już od pierwszych stron i trzyma w napięciu do samego końca. I chociaż laikowi trudno odróżnić fakty historyczne od fantazji, wystarczy, że zajrzy do ściągi zamieszczonej przez autora na końcu książki.

 

Tagi: