Ambasador W. Brytanii: Polska ofiarą agresji Niemiec i ZSRR

PAP

dodane 31.12.2019 14:10

Nie wolno nam zapomnieć niewyobrażalnych strat, które poniosła Polska. A fakt, że to Polska była ofiarą agresji ze strony hitlerowskich Niemiec oraz Związku Radzieckiego jest niepodważalny - podkreślił we wtorek ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce Jonathan Knott.

Ambasador W. Brytanii: Polska ofiarą agresji Niemiec i ZSRR Jonathan Knott. Wikipedia

W ubiegłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 roku Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Do wypowiedzi Putina odniósł się we wtorek na Twitterze we wpisie zamieszczonym w języku polskim i angielskim ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce Jonathan Knott.

"Nie wolno nam zapomnieć niewyobrażalnych strat, które poniosła Polska. A fakt, że to Polska była ofiarą agresji ze strony Hitlerowskich Niemiec oraz Związku Radzieckiego jest niepodważalny" (pisownia oryg. - PAP) - napisał Knott.

Ambasador zacytował również wypowiedź premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona z 1 września br.: "Osiemdziesiąt lat temu Hitler najechał Polskę... Kiedy Polacy bronili swojego kraju... Siły radzieckie zaatakowały ze wschodu, zamykając Polskę w potrzasku między młotem faszyzmu a kowadłem komunizmu".

W poniedziałek twierdzenia Putina skomentowała na Twitterze ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher.

"Drogi Prezydencie Putin, Hitler i Stalin zmówili się, by rozpocząć II wojnę światową. To jest fakt. Polska była ofiarą tego okropnego konfliktu" - napisała Mosbacher.

Putin sformułował też zarzuty wobec przedwojennego polskiego ambasadora w Niemczech Józefa Lipskiego, który - według rosyjskiego prezydenta - miał obiecywać postawienie w Warszawie pomnika Hitlerowi, jeśli wysłałby on polskich Żydów na zagładę do Afryki.

W niedzielę ukazało się oświadczenie premiera Mateusza Morawieckiego związane z ostatnimi wypowiedziami prezydenta Rosji dot. genezy wybuchu II wojny światowej. "Prezydent Putin wielokrotnie kłamał na temat Polski. Zawsze robił to w pełni świadomie. Zwykle dzieje się to w sytuacji, gdy władza w Moskwie czuje międzynarodową presję związaną ze swoimi działaniami. I to presję nie na historycznej, a na jak najbardziej współczesnej scenie geopolitycznej" - czytamy w oświadczeniu szefa polskiego rządu.