Wyborcze podziały Polaków

Bogumił Łoziński

|

GN 43/2019

dodane 24.10.2019 00:00

PiS zebrał najwięcej głosów w każdej grupie wiekowej, KO wygrała za granicą, a w elektoracie Konfederacji dominują mężczyźni.

Wyjątkowo licznie uczestniczyli w głosowaniu Polacy za granicą. Kilka godzin trzeba było czekać w kolejce, aby oddać głos w Londynie. Podobnie było w większości lokali wyborczych za granicą. Wyjątkowo licznie uczestniczyli w głosowaniu Polacy za granicą. Kilka godzin trzeba było czekać w kolejce, aby oddać głos w Londynie. Podobnie było w większości lokali wyborczych za granicą.
Marcin Bielecki /pap

Po wyborach parlamentarnych pojawiły się liczne analizy dotyczące podziału mandatów, możliwych koalicji, obsadzania stanowisk itd. To jest najważniejsze. Jednak przy okazji warto przeanalizować dane dotyczące rozkładu głosów w zależności od miejsca zamieszkania, wykształcenia, wieku czy płci. Dzięki temu można spróbować stworzyć obraz przeciętnego wyborcy danego ugrupowania i wskazać pewne procesy zachodzące w społeczeństwie.

Wyniki dotyczące terytorialnego rozkładu głosów podaję za Państwową Komisją Wyborczą (PKW), a na temat miejsca zamieszkania, wykształcenia, wieku i płci – za sondażem przeprowadzonym przez IPSOS na zlecenie TVP, TVN i Polsatu.

PiS dominuje wszędzie

W poprzednich wyborach rozkład głosów pokazywał, że Polska jest politycznie podzielona na pół: w województwach wschodnich wygrywało PiS, w zachodnich PO. Tak było w głosowaniu do Parlamentu Europejskiego w maju tego roku. W obecnych wyborach taki podział jest nieaktualny. Według danych PKW w wyborach do Sejmu na 41 okręgów PiS wygrał w 36, Koalicja Obywatelska (PO z mniejszymi sojusznikami) tylko w 5. Do tego PiS zyskał ponad połowę głosów w 13 okręgach, a PO w żadnym. Dominacja PiS jest również widoczna na poziomie powiatów – zwyciężył w 342, z czego w 27 uzyskał wynik powyżej 66 proc. W pozostałych 26 zwyciężyła KO. Jeszcze wyraźniej widać dominację PiS, jeśli weźmiemy pod uwagę podział według województw – KO zwyciężyła tylko w jednym (pomorskim), a w pozostałych PiS.

Dane te pokazują, że polityka partii rządzącej, polegająca na realizacji zasady solidarności społecznej, m.in. przez bardziej sprawiedliwy podział dochodów państwa, transfery socjalne i zwiększenie podmiotowości mniej zamożnych Polaków, znalazła poparcie większości, i to niezależnie od miejsca na mapie Polski. Z drugiej strony łączny wynik partii opozycyjnych, a przede wszystkim utrata większości w Senacie, pokazuje, że poparcie dla PiS nie jest powszechne.

Pewnym pocieszeniem dla opozycji jest zestawienie wyników PiS z wynikami KO, PSL i SLD razem wziętych. Przy takim liczeniu PiS wygrałoby w 6 województwach, a opozycja w 11. Tyle że jest wątpliwie, aby taka koalicja powstała w przyszłości, gdyż o ile KO i SLD mogą pójść do wyborów wspólnie, o tyle PSL na to się nie zgodzi.

Warto podkreślić, że te wybory miały rekordową frekwencję – 61,74 proc., drugą najwyższą w historii po 1989 r. Najwięcej osób głosowało w województwie mazowieckim – 69,45 proc. uprawnionych, najmniej w opolskim – 52,91 proc. W wyborach wzięło zatem udział prawie 18,7 mln Polaków na ponad 30,25 mln uprawnionych.

KO wygrywa za granicą

Inaczej niż w kraju rozkładają się głosy za granicą, gdzie wygrała KO. Trzeba mieć przy tym świadomość, że wzięło w nich udział niewiele ponad 314 tys. osób, ale czasem nawet kilka głosów decyduje o dostaniu się danego kandydata do parlamentu. Na przykład znana z obrażania zwolenników obecnej władzy Klaudia Jachira startująca z KO uzyskała prawie 6,5 tys. głosów, z czego 2,5 za granicą, i zdobyła poselski mandat.

Według danych PKW najwięcej głosów poza Polską uzyskała KO – prawie 39 proc., na drugim miejscu jest PiS z prawie 25 proc., dalej SLD z ponad 20 proc., Konfederacja zdobyła 11,39 proc., a PSL 4,11 proc. Koalicja Obywatelska wygrała we wszystkich krajach w Europie, łącznie z Rosją i Białorusią. Na przykład w Wielkiej Brytanii na KO oddało głos prawie 37 proc. wyborców, na drugim miejscu znalazło się SLD z ok. 23 proc., dopiero na trzecim PiS z 20,5 proc., z kolei o 5 proc. mniej wyborców głosowało na Konfederację. Jeszcze większą przewagę zanotowała KO w Niemczech, gdzie uzyskała prawie 43 proc. głosów, a PiS prawie dwa razy mniej; trzecie było SLD. Podobnie wyglądają wyniki we Francji czy Włoszech. Natomiast w Hiszpanii KO uzyskała ponad 50 proc. poparcia.

Z kolei PiS wygrał zdecydowanie za oceanem. W Stanach Zjednoczonych zdobył 52,75 proc. głosów, KO tylko 27,68 proc., natomiast SLD i Konfederacja po ok. 8 proc. W Kanadzie PiS uzyskał aż 55,67 proc. głosów, a KO 24,11 proc. Trzeci wynik należy do Konfederacji, którą poparło 10,42 proc. wyborców.

Wyniki za granicą są związane z różnicami wśród emigrantów. Polonia w USA i Kanadzie składa się przede wszystkim z potomków emigrantów z XIX w. oraz osób, które wyemigrowały z Polski w XX w., jeszcze w okresie PRL. Charakteryzuje ją silne przywiązanie do tradycji, Kościoła, patriotyzm i antykomunizm. To wszystko deklaruje właśnie PiS i stąd bierze się bardzo duże poparcie dla tej partii za oceanem. Natomiast Polonia w krajach Europy Zachodniej powstała po wejściu Polski do UE. Jest liberalna, skupiona na kwestiach ekonomicznych, silnie popierająca ideę unijną, nawet bardziej niż własne państwo. Dlatego PiS, mający w Europie opinię ugrupowania, które chce rozbić UE i łamie „wartości europejskie”, nie jest partią, którą ludzie ci mogą poprzeć. Ulegając propagandzie totalnej opozycji i europejskiej lewicy, Polacy mieszkający w krajach UE boją się, że Jarosław Kaczyński doprowadzi do wyjścia Polski ze wspólnoty europejskiej, dlatego większość z nich głosuje na KO oraz SLD, w którego skład wchodzą Wiosna i Partia Razem – nowa fala lewicy z programem tożsamym z europejskimi partiami lewicowymi.

Przeciętny wyborca

Analiza miejsca zamieszkania, wykształcenia, wieku i płci pozwala zbudować obraz elektoratu każdego z ugrupowań, które wprowadziły swoich przedstawicieli do Sejmu.

Typowy wyborca PiS mieszka w średniej lub małej miejscowości, ma wykształcenie zasadnicze zawodowe, nie ma znaczenia, ile ma lat ani jakiej jest płci. Na PiS głosuje też sporo mieszkańców dużych miast z wyższym wykształceniem – zajmują drugie miejsce – za KO. A zatem wyborcy PiS to nie tylko osoby niewykształcone, stare i mieszkające na wsi. Elektorat tej partii jest dużo szerszy niż elektorat np. SLD, PSL czy Konfederacji.

Typowy wyborca KO mieszka w dużym mieście, ma wykształcenie wyższe, ma między 30 a 49 lat. W większości są to kobiety. Jeśli dodamy jeszcze, że najwięcej wyborców KO to dyrektorzy i właściciele firm, można powiedzieć, że jest to ugrupowanie klasy średniej.

Przeciętny wyborca SLD mieszka w dużym mieście, ma wykształcenie wyższe, jest w wieku od 19 do 39 lat, ale stanowi też ok. 10 proc. innych przedziałów wiekowych, płeć nie ma znaczenia. Tak zróżnicowany obraz wynika z tego, że ugrupowanie to składa się z trzech partii, z których SLD ma zdecydowanie starszy elektorat o poglądach socjalnych, a Partia Razem i Wiosna skupiają ludzi młodych i w średnim wieku. Można powiedzieć, że jest to elektorat lewicowej inteligencji miejskiej.

Na PSL głosują przede wszystkim ludzie mieszkający na wsi i w małych miasteczkach, z wykształceniem zasadniczym zawodowym, w każdym wieku i bez względu na płeć. Niekoniecznie muszą to być rolnicy – tylko 17,1 proc. tej grupy zawodowej zagłosowało na ludowców. Co łączy wyborców PSL? Z dostępnych danych trudno określić, być może elektorat tej partii łączą sprawy kulturowe, sposób życia, obyczaje.

O typowym wyborcy Konfederacji można powiedzieć, że należy do najmłodszego przedziału wiekowego – 19–29 lat, mieszka w dużym mieście i jest mężczyzną. Takie wskaźniki pozwalają wysnuć wniosek, że jest to wyborca kontestujący obecny establishment polityczny. •

Tagi: