Dwie Europy, dwa pontyfikaty?

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

|

Nowy Numer 28/2019

dodane 11.07.2019 00:00

Katolicyzm jest do pogodzenia z opcją bardziej narodową, jak i z opcją bardziej multikulturową.

Dwie Europy,  dwa pontyfikaty?

Zaostrzają się podziały w Europie. Linii podziałów jest wiele, ale jedna z najbardziej istotnych dotyczy państw narodowych. Chodzi o to, czy cenimy sobie niepodległe państwa narodowe i w związku z tym chcemy Europy jako wielonarodowej ojczyzny współpracujących ze sobą ojczyzn, czy też uważamy, że państwa narodowe to przeszłość, a przyszłość należy do jakiejś federacji europejskiej, w której coraz większe kompetencje miałaby tak czy inaczej określona władza centralna. Zwolennicy tej drugiej opcji wyobrażają sobie oczywiście, że owa centralna superwładza musi być zawsze liberalno-lewicowa. Bo gdyby we władzach Unii przewagę zdobyli konserwatyści i zwolennicy Europy ojczyzn, to „prawdziwi” Europejczycy zaraz zaczęliby krzyczeć, że w Europie zagrożenie demokracji, dyktatura, faszyzm. Gdzie w tej sytuacji sytuuje się Kościół? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, bo w Kościele znajdują się ludzie mający bardzo różne opinie.

Dotyczy to wiernych świeckich, ale także biskupów. Wydaje się jednak, że generalnie Kościół próbuje szukać jakiejś równowagi. Z jednej strony mówi o prawie do samostanowienia narodów, ale z drugiej przestrzega przed różnymi formami nacjonalistycznych egoizmów. Jeśli jednak porównamy pontyfikat Jana Pawła II z obecnym pontyfikatem papieża Franciszka, to widzimy różnice w osobistej postawie i w akcentach nauczania na temat narodu i ojczyzny. Franciszek nie odwiedził jeszcze swojej ojczyzny, Argentyny, i w ogóle raczej rzadko wspomina swój kraj. Karol Wojtyła natomiast już 9 miesięcy po wyborze na tron Piotrowy przybył do Polski. Papież Polak na różne sposoby nieustannie podkreślał swe umiłowanie ojczyzny. 2 czerwca 1979 roku na lotnisku Okęcie ucałował ziemię, a potem powiedział: „Ucałowałem ziemię polską, z której wyrosłem. (…) W tej mojej ziemi ojczystej (…) tkwię głęboko wrośnięty korzeniami mojego życia, mojego serca, mojego powołania”.

Papież Franciszek nie neguje oczywiście patriotyzmu, ale często, tak jak ostatnio w przemówieniu skierowanym do Papieskiej Akademii Nauk Społecznych, przestrzega przed zbytnim przywiązaniem do własnego narodu i zwyczajów, które mogą prowadzić do budowania murów, a nawet rasizmu. Katolicyzm wydaje się tutaj dość pojemny. Jest do pogodzenia z opcją bardziej narodową, jak i z opcją bardziej multikulturową. W Biblii mamy ideę narodu o mocnej tożsamości, ale także ideę spotkania się i jedności wszystkich narodów na świętej Górze…•