Świeckim okiem

Agata Hejchman

|

GN 26/2019

dodane 30.06.2019 00:00

Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego. Łk 9,62

Świeckim okiem małgorzata gajos /foto gość

Jest we mnie ogromne przekonanie, że słowa Jezusa są mocnym wezwaniem do odwagi, do przyjęcia czegoś fundamentalnego. To właściwie wskazanie drogi, która prowadzi do wolności. Trudno zostawić przeszłość, gdy jesteśmy z nią związani, bo łączy się to ze zgodą na stratę. Gdy coś tracimy, uświadamiamy sobie, że nie należy to do nas. Jednak paradoksalnie dopiero wtedy możemy wejść na drogę do prawdziwej wolności wewnętrznej. Ciążące przywiązania i brak ufności są jak kamień u szyi, który uniemożliwia zrobienie kroku naprzód. Nie da się patrzeć w obu kierunkach jednocześnie. Pokusa oglądania się za siebie jest jak hamulec, a zwrócony tyłem do celu maratończyk nie dobiegnie do mety. Nauka o królestwie Bożym to nauka o ufności, która choć może kojarzyć się z ryzykiem, jest najjaśniejszą perspektywą na przyjęcie wolności. To perspektywa na Nowe, w odwadze i gotowości do przekraczania siebie. Perspektywa wkraczania w obietnicę Wieczności. •

Tagi: