W obronie najmłodszych

Maciej Kalbarczyk

|

GN 1/2019

dodane 03.01.2019 00:00

Mikołaj Pawlak został wybrany na rzecznika praw dziecka. Czy adwokat z kilkuletnim stażem sprawdzi się w nowej roli?

Mikołaj Pawlak – nowy rzecznik praw dziecka. Mikołaj Pawlak – nowy rzecznik praw dziecka.
Bartłomiej Zborowski /pap

Próby powołania nowego urzędnika stojącego na straży praw najmłodszych były podejmowane od wakacji. Ze względu na sejmową arytmetykę kandydatury zgłoszonych przez opozycję Ewy Jarosz i Pawła Kukiza-Szczucińskiego były z góry skazane na niepowodzenie. Kiedy zaproponowaną przez PiS Sabinę Zalewską oskarżono o plagiat, wykładowczyni UKSW sama zrezygnowała z ubiegania się o to stanowisko. Wkrótce partia rządząca przedstawiła kolejną kandydatkę: Agnieszkę Dudzińską. Socjolog PAN, ekspert ds. osób z niepełnosprawnościami i przeciwniczka aborcji została zaakceptowana przez Sejm, ale niespodziewanie przepadła w Senacie.

Na przełomie listopada i grudnia obydwie izby parlamentu wreszcie wybrały nowego rzecznika praw dziecka. Mikołaj Pawlak, magister prawa i prawa kanonicznego, absolwent KUL, adwokat oraz dotychczasowy pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości, złożył ślubowanie i rozpoczął swoją pięcioletnią kadencję. Czy to właściwy człowiek na właściwym miejscu? – Nie mam wątpliwości, że to była najlepsza z przedstawionych kandydatur w toku tego długotrwałego postępowania – przekonuje mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Adwokat rodzin

Po zgłoszeniu kandydatury Mikołaja Pawlaka nie brakowało głosów, że 38-letni prawnik nie ma odpowiednich kompetencji do objęcia urzędu. Zgodnie z Ustawą o Rzeczniku Praw Dziecka tę funkcję może sprawować osoba, która ma „co najmniej pięcioletnie doświadczenie w pracy z dziećmi lub na ich rzecz”. Trzeba przyznać, że w przeciwieństwie do ustępującego rzecznika Marka Michalaka pochodzący z Łodzi adwokat do tej pory nie kierował organizacjami działającymi dla dobra najmłodszych. Mikołaj Pawlak nie ma także wykształcenia pedagogicznego, pożądanego w pracy z młodzieżą. – Na pewno stoi przed nim wielkie wyzwanie, musi stać się ekspertem w obszarze, w którym nim nie jest – mówi GN dr Monika Sajkowska, prezes Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Przepisy wspomnianej ustawy nie precyzują jednak umiejętności i wykształcenia, które powinien mieć kandydat na stanowisko RPD. Na podstawie CV nowego rzecznika i rozmów z jego współpracownikami można stwierdzić, że nie brakuje mu doświadczenia w pracy z dziećmi. Jako prawnik działał jednak w innym obszarze niż jego poprzednik. Mikołaj Pawlak pracował nie tylko jako adwokat przy sądach kościelnych, co tak chętnie wytyka mu parlamentarna opozycja, ale w ramach indywidualnej praktyki adwokackiej udzielał pomocy rodzinom. Od 2016 roku jako dyrektor Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości pracował m.in. nad zmianą Kodeksu rodzinnego i Kodeksu postępowania cywilnego. Osobiście interweniował w sprawach dotyczących pokrzywdzonych. – Wielokrotnie byłem świadkiem rozmów, podczas których Mikołaj Pawlak udzielał dzieciom wsparcia w trudnych sytuacjach. Często kontaktował się m.in. z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie i z władzami samorządowymi. Sprawy dotyczące małoletnich były jego oczkiem w głowie, spędzał w pracy nawet 12–14 godzin dziennie – mówi GN Dariusz Cieślik, zastępca dyrektora departamentu.

Obrońca życia

Kandydaci na rzecznika praw dziecka otrzymali od Ordo Iuris kwestionariusz zawierający pytania dotyczące ochrony praw najmłodszych. W ankiecie Mikołaj Pawlak powiązał dobro dziecka z rodziną stwarzającą w jego psychice bezpieczną przestrzeń. Podczas wystąpienia w Sejmie stwierdził, że oznaką naruszenia owego dobra jest pojawienie się łez w oczach dziecka. Z kolei w rozmowach z dziennikarzami opowiedział się przeciwko stosowaniu kar cielesnych wobec najmłodszych. Ponadto zwracał uwagę na potrzebę ograniczenia dostępu do pornografii oraz konieczność walki z falą samobójstw i depresji wśród nastolatków.

Podczas dyskusji z senatorami Mikołaj Pawlak stwierdził, że konieczna jest zmiana prawa w zakresie ochrony życia nienarodzonych. Rzecznik przychylił się do rozpatrzenia przez TK wniosku o stwierdzenie niekonstytucyjności tzw. przesłanki eugenicznej. – Jeżeli życie ma być chronione od poczęcia, to od poczęcia. W każdym zakresie. I takie jest moje zdanie – podkreślał. Chociaż zgodnie z art. 2 Ustawy o RPD „dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności”, tak jasna deklaracja rzecznika w sprawie ochrony życia w okresie prenatalnym to duża nowość. W ciągu ostatnich dziesięciu lat Marek Michalak nie zajął się tą sprawą. Chociaż formalnie rzecznik nie może poprzeć wniosku do TK, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wezwał sędziów do jego pilnego rozpatrzenia. – Rzecznik powinien wystąpić z apelem do Trybunału, głośno wołać w obronie tych dzieci, które są masowo mordowane – mówi GN Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro – Prawo do Życia.

Podczas posiedzenia Senatu Mikołaj Pawlak zabrał głos na temat zapłodnienia in vitro. Rzecznik stwierdził, że „od strony prawno-moralnej jest to metoda niegodziwa, bo w znaczącej liczbie poczęć powoduje, że poczęte istoty ludzkie, poczęte dzieci nie są wystarczająco chronione”. Chociaż zapewnił, że będzie walczył o prawa najmłodszych urodzonych za pomocą tej metody, jego wypowiedź wywołała kontrowersje. Rodziny dzieci z in vitro domagają się dymisji nowego rzecznika.

Co może RPD?

W jednym z wywiadów Mikołaj Pawlak zapowiedział wprowadzenie nowej formuły funkcjonowania urzędu oraz podjęcie działań w sprawach, którymi do tej pory nikt się nie zajmował. Ponadto zaznaczył, że konieczne jest poprawienie rozpoznawalności tej instytucji. – Cieszę się, że to stanowisko obejmuje adwokat z doświadczeniem w prawie rodzinnym. Rzecznik praw dziecka ma uprawnienia procesowe szersze od uprawnień rzecznika praw obywatelskich – mówi mec. Kwaśniewski. I wyjaśnia, że osoba sprawująca ten urząd może nie tylko żądać wglądu do wszystkich akt postępowań sądowych dotyczących dobra najmłodszych, ale ma także prawo do występowania w postępowaniach jako RPD. Prezes Ordo Iuris wierzy, że Mikołaj Pawlak będzie wykorzystywał te kompetencje możliwie najszerzej. Uważa, że zadaniem rzecznika jest także aktywny udział w debacie publicznej, zapraszanie do niej pedagogów i psychologów. Celem dyskusji powinno być wypracowanie rozwiązań wspierających rodzinę w wychowywaniu dzieci. – Marek Michalak skupił się na potępianiu klapsa, doprowadził do zrównania karcenia fizycznego z przemocą. Odnoszę wrażenie, że jego działania były jedynie efektownymi zabiegami PR-owymi, a zabrakło głębszego namysłu nad sposobami realizacji dobra dziecka. Mam nadzieję, że nowy rzecznik to zmieni – dodaje mec. Kwaśniewski.

W opinii ekspertów jednym z najważniejszych zadań rzecznika praw dziecka powinno być stanie na straży subsydiarności państwa wobec władzy rodzicielskiej. Obecnie dotyczy to w szczególności organizowanych w szkołach tzw. zajęć antydyskryminacyjnych, w ramach których promuje się wśród uczniów ideologię gender. – Rodzice mają prawo wychowywać dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, nikt nie może narzucać im żadnej ideo­logii. Mikołaj Pawlak powinien występować w obronie ich interesów – mówi Mariusz Dzierżawski.

Pierwszy test

Doktor Sajkowska ma nadzieję, że nowy rzecznik będzie kierował się dobrem dzieci, korzystał z rzetelnych diagnoz i rekomendował sprawdzone rozwiązania. – Chcemy także, by okazał się otwarty na głosy ekspertów, w tym organizacji pozarządowych, które zajmują się sprawami dzieci – dodaje prezes Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę. Sajkowska przekonuje, że Mikołaj Pawlak w pierwszej kolejności powinien dążyć do wprowadzenia narodowej strategii przeciwdziałania przemocy wobec dzieci. Według raportu Fundacji ten problem dotyczy aż 7 na 10 najmłodszych obywateli naszego kraju. Wyjątkowo dramatycznie wygląda także stan pomocy psychiatrycznej dla dzieci w Polsce. Są miejsca, w których czekają one nawet rok na kontakt ze specjalistą.

Wśród krytyków Mikołaja Pawlaka nie brakuje głosów, że będzie on reprezentował interesy partii rządzącej. Jego dotychczasowa działalność pokazuje jednak, że potrafi skoncentrować się na dobru dziecka i współpracować z różnymi środowiskami. Czas pokaże, w jaki sposób wykorzysta doświadczenie zdobyte w Departamencie Spraw Rodzinnych i Nieletnich. Pierwszym testem jego niezależności od PiS-u będą działania w zakresie ochrony praw nienarodzonych. W roku wyborczym zajmowanie się niekonstytucyjnością aborcji eugenicznej jest wyraźnie nie na rękę rządzącym. Czy w takich okolicznościach nowy rzecznik odważy się wezwać Trybunał Konstytucyjny do podjęcia działań w tej sprawie? •

Tagi: