Świeckim okiem

Marek Kozłowski

|

Gość Niedzielny 38/2016

publikacja 15.09.2016 00:00

Abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością 1 Tm 2,2

Świeckim okiem Henryk przondziono /foto gość

Te słowa wyrażają moją wielką tęsknotę: prowadzić życie spokojne i pobożne. Spokojne, czyli oderwane od zgiełku codzienności, mnóstwa spraw i obowiązków, ciągłego biegu od jednej rzeczy do drugiej. Pobożne, więc skupione na relacji z Bogiem, na słuchaniu Jego głosu w sercu, na świadomym przeżywaniu Jego obecności przy mnie. Jak piękny jest ten obraz! Zbyt często jednak sam odbieram sobie możliwość takiego przeżywania życia. Skupiam się na tym, co jeszcze jest do zrobienia, do odhaczenia na liście, na której gdzieś tam znajduje się też modlitwa. Moje działanie często nie ma źródła w relacji do Pana Boga. Stale muszę pracować nad tym, by to Jezus był początkiem wszystkiego we mnie. Dopiero wtedy moje życie stanie się godne i pobożne. I o to chcę Go dziś z pokorą prosić. •