Czas reform, ale jakich?

ks. Dariusz Kowalczyk SJ

|

GN 46/2015

Jednym z najczęściej odmienianych na różne sposoby słów jest „reforma”. Wciąż trzeba coś reformować, odnawiać, restrukturyzować itd. Reformy potrzebują: Kościół, Polska,

Czas reform, ale jakich?

Unia Europejska, cały świat. Słowniki pouczają nas, że reforma to „zmiana lub szereg zmian w jakiejś dziedzinie życia, w strukturze organizacji lub sposobie funkcjonowania jakiegoś systemu, mających na celu ulepszenie istniejącego stanu rzeczy”. I tu pojawia się pierwszy problem, bo nie każda zmiana okazuje się zmianą na lepsze.

Pomimo szczytnych haseł wprowadzamy niekiedy zmiany, które pogarszają istniejący stan rzeczy. Ponadto różnimy się niekiedy diametralnie w ocenach, co jest zmianą dobrą, a co złą. I tak ten sam kompleks zmian jedni nazywają reformą, a inni psuciem. Złe zmiany lub nawet dobre, ale źle wprowadzane, owocują bałaganem. Weźmy na przykład system szkolnictwa. Czy po 25 latach reform polska szkoła stała się rzeczywiście lepsza? Zmiany potrzebują jakiejś porządkującej idei, sformułowania celów i środków adekwatnych do ich osiągnięcia. Tyle że są idee dobre, ale są także idee szkodliwe, a nawet zbrodnicze. Komunizm, w imię którego zmieniano świat, był i jest zbrodniczy.

Ideologia gender jest szkodliwa, a przecież to ona stoi u podstaw wielu projektów. Z kolei ludzie, którzy w przeprowadzaniu zmian chcą inspirować się Dekalogiem i chrześcijańską antropologią, oskarżani są o budowanie państwa wyznaniowego. Zmiany mają dwa zasadnicze wymiary: strukturalny i personalny. Bywa tak, że nie brakuje ludzi kompetentnych i uczciwych, ale przychodzi im działać w systemie tak niewydolnym, iż ostatecznie rezultaty ich wysiłków są słabe. Czasem jest na odwrót, struktury i procedury są całkiem dobre, lecz ludzie używają ich w sposób pokrętny, skorumpowany.

Nie wystarczy zatem krytykować, moralizować i rzucać tyleż słuszne, co ogólne hasła, ale trzeba umieć tworzyć sprawne struktury oraz znajdować właściwych ludzi na właściwe miejsca. Ci, którzy dzierżą realną władzę, powinni być oceniani właśnie z tego punktu widzenia. W gąszczu dyskusji o wielkich reformach nie zapominajmy o reformowaniu samych siebie, czyli o porządkowaniu duszy. „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15) – ten program reform jest zawsze aktualny. A jego celem jest życie wieczne we wspólnocie z Bogiem i ludźmi.•

Tagi: