03.09.2015 00:15 GN 36/2015
publikacja 03.09.2015 00:15
O „wtrącaniu się” Kościoła do polityki, rocznicy chrztu Polski i synodzie biskupów z abp. Stanisławem Gądeckim rozmawia ks. Tomasz Jaklewicz
Arcybiskup Stanisław Gądecki
– ur. 1949, święcenia kapłańskie przyjął z rąk prymasa Wyszyńskiego w Gnieźnie w 1973 r., studiował biblistykę w Rzymie i Jerozolimie. W 1992 r. został mianowany biskupem pomocniczym w Gnieźnie, w 2002 r. – arcybiskupem, metropolitą poznańskim. Od 2014 r. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Od 2014 r. członek Kongregacji Nauki Wiary.
Tomasz Gołab /Foto Gość
Ks. Tomasz Jaklewicz: Czy, kiedy Ksiądz Arcybiskup jako przewodniczący KEP pisał listy do prezydenta Komorowskiego w sprawie in vitro, miał skojarzenia ze słynnym „non possumus” prymasa Wyszyńskiego?
Czy Kościół powinien wchodzić w spór ze światem czy raczej szukać kompromisu, sposobów dogadania się z nim?
Czytając Instrumentum laboris na nadchodzący synod widać, że dyskusja nie jest jeszcze zamknięta. Media też wywierają presję. W radiowej jedynce słuchałem dyskusji, w której stanowisko reprezentowane przez Księdza Arcybiskupa zostało opatrzone etykietką „rygorystyczne”, a propozycje kard. Kaspera i kard. Marksa jako „duszpasterstwo miłosierdzia”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł