Tyle jesteśmy warci, na ile umiemy przełamywać swoje niedoskonałości

Krzysztof Łęcki

|

GN 27/2014

Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Mt 10,8

Tyle jesteśmy warci, na ile umiemy przełamywać swoje niedoskonałości Krzysztof Łęcki Roman Koszowskii /Foto Gość

Darmo otrzymaliśmy? Ano tak – darmo! Jedni otrzymali więcej, inni otrzymali mniej, ale wszyscy darmo. Co otrzymali darmo? Co otrzymali w darze? W zasadzie wszystko, ale pozostańmy przy talentach. I to bez odwołań do starożytności. Pozostańmy przy talentach rozumianych całkiem współcześnie, kolokwialnie. Czy coś do tego, co otrzymali darmo, dołożyli? Tak, jedni dołożyli więcej, inni dołożyli mniej, inni jeszcze nie tylko nic nie dołożyli, ale nawet zmarnowali to, co darmo otrzymali. A który z tych scenariuszy spełnia się w konkretnym ludzkim losie, to w dużym stopniu kwestia wykorzystania przez człowieka danej mu (też darmo) wolnej woli. Bo to właśnie owa wyzwalana przez wolną wolę „wartość dodana” powoduje, że „wart jest robotnik swej strawy”. Domyślam się, że zabrzmi to abstrakcyjnie i przede wszystkim niewymiernie, ale w rzeczywistości tyle jesteśmy warci, na ile umiemy, wykorzystując swoją wolną wolę, przełamywać swoje niedoskonałości. Za resztę, za talenty, za to, co otrzymano darmo, nic się nie należy.