Biblia w języku Jezusa

ks. Tomasz Jaklewicz 


|

GN 12/2014

dodane 19.03.2014 13:00

Polska kultura zyskała skarb. Na język polski przełożono pierwszą księgę Biblii Aramejskiej, czyli tzw. targumów. Po aramejsku mówił Jezus. Dzięki targumom wiele tekstów biblijnych rozumiemy lepiej i głębiej. 


Targumy to nie tylko tłumaczenie, ale mnóstwo komentarzy, dodatków, wyjaśnień Targumy to nie tylko tłumaczenie, ale mnóstwo komentarzy, dodatków, wyjaśnień
henryk przondziono /gn

O aramejskim przypomniał światu… Mel Gibson swoją „Pasją”. Większość dialogów w filmie toczyła się w tym języku. Reżyser uznał, że skoro uczeni nie mają dziś wątpliwości, że Jezus i jego pierwsi uczniowie mówili po aramejsku, to warto odtworzyć brzmienie tej zapomnianej mowy. Ukazujący się w tych dniach pierwszy tom przekładu Biblii Aramejskiej pewnie nie będzie czymś tak spektakularnym jak „Pasja”, tym niemniej dla polskiej biblistyki i dla ludzi kochających Biblię jest to bez wątpienia wydarzenie najwyższej rangi. Dodatkowa, smutna, okoliczność jest taka, że na naszych oczach ulegają właśnie zagładzie ostatnie syryjskie osady, w których mieszkańcy mówią do dziś językiem Jezusa (np. Malula, wioska oddalona o godzinę drogi od Damaszku). 


Z hebrajskiego na nasze, czyli po aramejsku


Przeciętny zjadacz chleba posługuje się przekładem Biblii na język ojczysty. Oryginalny tekst Starego Testamentu powstał w języku hebrajskim. Nowy Testament zapisano w hellenistycznej odmianie greki, która była nieoficjalnie drugim po łacinie językiem Cesarstwa Rzymskiego. Każde tłumaczenie jest jakąś interpretacją, lepszą lub gorszą.

Dlatego bibliści pracują dziś przede wszystkim na tekstach oryginalnych. Trzecim językiem biblijnym jest aramejski. W Starym Testamencie mamy kilka fragmentów, które zostały przekazane tylko w tym języku, np. Księga Daniela (2,4–7,28), Księga Ezdrasza (4,8–6,18 i 7,11-26). Ten język jest ważny dla chrześcijan przede wszystkim dlatego, że posługiwali się nim Żydzi w czasach Jezusa. Mówili więc nim sam Chrystus i pierwsi uczniowie. 
Czym wobec tego jest tzw. Biblia Aramejska? To starożytny przekład Biblii żydowskiej, czyli Starego Testamentu, na język aramejski. Co ciekawe, nie ma jednej wersji tego przekładu, jest ich wiele. Te liczne przekłady nazywają się targumami. Do rąk polskich czytelników trafia tłumaczenie pierwszej księgi, tzw. Targumu Neofiti, który powstał około I wieku po Chr., a został odkryty w 1949 r. w Bibliotece Watykańskiej. Zawiera on pełną wersję Tory Mojżeszowej, czyli ksiąg: Rodzaju, Wyjścia, Kapłańskiej, Liczb i Powtórzonego Prawa. W Polsce badania nad targumami są w fazie początkowej. Tym bardziej warto docenić pionierską pracę ks. prof. Mirosława S. Wróbla z KUL, który dokonał przekładu Księgi Rodzaju. Targum Neofiti jest uznawany za jedną z trzech najważniejszych wersji Biblii Aramejskiej. Pozostałe dwa to tzw. Targum Onkelosa (z I/II w. po Chr.) oraz Targum Pseudo-Jonatana (VII w. po Chr.). 
Aby zrozumieć znaczenie targumów, trzeba pamiętać, jak wielką rolę pełnił język aramejski wśród Żydów na przełomie czasów Starego i Nowego Testamentu. – Z całą pewnością możemy stwierdzić, że Pan Jezus mówił w języku aramejskim, ponieważ dla Żydów mieszkających w Palestynie w I wieku była to lingua franca (język służący jako środek komunikacji różnojęzycznych grup ludzi) – wyjaśnia ks. prof. Wróbel. – Był to język potoczny, mówiono nim w rodzinach, w szkołach, w synagodze. Tym językiem zwracała się Matka Najświętsza do swojego Syna. Zwoje ksiąg świętych były zapisane po hebrajsku, ale ludzie między sobą mówili po aramejsku. Doszło do takiej sytuacji, że prości Żydzi nie rozumieli tego, co się czyta w synagodze. Hebrajski stał się dla nich trochę jak łacina dla katolików. Był to język sakralny, ale niezrozumiały. I dlatego właśnie powstały targumy. Po aramejsku „targum” znaczy „przekład”. Pierwsze ustne targumy powstały w czasach po niewoli babilońskiej, czyli ok. VI wieku przed Chrystusem. Z Księgi Nehemiasza dowiadujemy się, że Ezdrasz i Nehemiasz czytali odnalezione zwoje Prawa Mojżeszowego i dodawali objaśnienia, tak aby lud rozumiał. Te objaśnienia były w języku aramejskim. Ustne tłumaczenia były później spisywane. Świadczą o tym odkrycia w Qumran, gdzie wśród wielu bezcennych biblijnych zwojów odnaleziono targumy do Księgi Hioba i Księgi Kapłańskiej, datowane na I wiek przed Chrystusem. 


Od aramejskiego do greki


Aramejski to starożytny język semicki, spokrewniony z hebrajskim, trochę tak jak polski ze słowackim lub hiszpański z włoskim. Oba posługują się tym samym alfabetem zbudowanym z 22 znaków (zapisywano tylko spółgłoski). Skoro Jezus i Jego uczniowie posługiwali się aramejskim, to dlaczego Nowy Testament powstał w języku greckim? – Ewangelie zdradzają pewien rdzeń aramejski – wyjaśnia ks. prof. Wróbel. – Uczeni przypuszczają, że przed ostateczną redakcją po grecku istniały ustne tradycje, które częściowo może były spisywane w języku aramejskim. Ojcowie Kościoła wspominają o istnieniu tzw. hebrajskiej Ewangelii Mateusza, chodzi prawdopodobnie o tekst aramejski. Pierwsi chrześcijanie wywodzili się ze środowiska żydowskiego, więc mówili, modlili się i głosili Jezusa po aramejsku. Chodziło im jednak o to, by dotrzeć z Dobrą Nowiną do całego świata. Wybór greckiego jako języka Nowego Testamentu był więc podyktowany misyjnym nastawieniem Kościoła. Chodziło o opuszczenie ram judaizmu i wyjście do świata pogan.

W Nowym Testamencie użyto języka, który był wówczas najpopularniejszym środkiem komunikacji w całym basenie Morza Śródziemnego. Cesarstwo Rzymskie było wielokulturowe. Wykształceni Żydzi w diasporach znali zarówno hebrajski, aramejski, jak i grecki. Najlepszym tego przykładem był św. Paweł, Żyd zakorzeniony w tradycji judaistycznej, a zarazem uznający za swoją kulturę helleńską. 
W greckim tekście Ewangelii można dostrzec ślady wpływów aramejskich. Pojawiają się tam pojedyncze słowa i zwroty aramejskie, jak np. talita kum (Jezus mówi tak do wskrzeszonej dziewczynki), Rabbuni (słowa Marii Magdaleny), effata („otwórz się”), czy słowa Jezusa na krzyżu: eli eli lema sabachthani (to cytat z Psalmu 22, ale po aramejsku). Specjaliści podkreślają także wpływ języka aramejskiego w składni, co widać najbardziej w Ewangelii św. Jana. 


Perły z Targumu 


Jaki ma sens tłumaczenie na język polski innego tłumaczenia Biblii, nawet starożytnego? – Targumy nie są dosłownym tłumaczeniem Biblii – wyjaśnia ks. Wróbel. – Są interpretacją pełną wyjaśnień i interesujących komentarzy. Autorzy chcieli, by słowo Boże zapisane w języku hebrajskim było bardziej zrozumiałe dla prostych, niewykształconych słuchaczy, chcieli trafić do ich serc i umysłów. Dlatego wiele fragmentów znanych z Biblii Hebrajskiej otrzymało nieco inne brzmienie lub pewne poszerzenie. To pomaga nam dziś w zrozumieniu oryginału. Targumy rzucają nowe światło na trudne fragmenty biblijne.
Wydawać by się mogło, że lektura Biblii Aramejskiej to zajęcie, które może zafascynować tylko specjalistów. Przyznam, że tak właśnie myślałem. Kiedy zacząłem czytać księgę, zmieniłem zdanie. Zapewniam, że odkryjemy tam absolutne perły. Są to niezwykle ciekawe dopowiedzi, jakby rozbudowane wersje dobrze znanych opowieści z Księgi Rodzaju. 
Zaskakuje już pierwszy werset: „Od początku w mądrości Syn Pana udoskonalił niebo i ziemię”. – Czy nie ma tutaj już wpływu chrześcijańskiego? – zastanawia się ks. Wróbel. – Albo już w samej tradycji żydowskiej pojawia się przekonanie o Bogu i o Jego Synu. W opisie stworzenia powtarza się zwrot „Słowo Pana rzekło”, tam gdzie po hebrajsku mamy „Bóg rzekł”. Udział „Słowa” (aramejskie „memra”) w stworzeniu jest mocno zaakcentowany. Można dostrzec związek z Prologiem Ewangelii św. Jana, gdzie jest mowa o „Słowie, które było na początku”.


Kolejna perła to komentarz do znanych słów: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” (Rdz 3,19). W targumie pojawia się jakby ciąg dalszy tej myśli. Słowa Boga do Adama w wersji aramejskiej brzmią tak: „Będziesz jadł chleb w pocie twego czoła, dopóki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś stworzony, ponieważ prochem jesteś i w proch się obrócisz. Lecz z prochu powstaniesz ponownie, aby zrozumieć i rozpoznać to wszystko, co uczyniłeś”. – Ten tekst nie zostawia czytelnika w pustce, ale pokazuje, co dalej. Daje nadzieję, że proch to nie wszystko, ale czeka nas zmartwychwstanie. To jakby przygotowanie do tego, co przynosi Jezus, który jest zmartwychwstaniem i życiem – komentuje ks. Wróbel. 
Inny zdumiewający fragment to dialog między Kainem i Ablem, którego nie znajdziemy w oryginale. Historia pierwszego zabójstwa jest opisana w oryginale zdawkowo. W wersji aramejskiej mamy dialog. Kain mówi do Abla: „Widzę, że świat nie został stworzony w miłości ani świat nie jest kierowany według owoców dobrych czynów i faworyzuje się osoby w sądzeniu”. Abel tłumaczy Kainowi, że jest inaczej, ale ten odpowiada: „Nie ma sądu i nie ma sędziego, nie ma innego świata. Nie ma też nagrody dla sprawiedliwych i nie ma kary dla złych”. To jakby pierwsza w historii deklaracja ateizmu. Abel odpowiada: „Jest sąd i jest sędzia, i jest inny świat. Jest nagroda dla sprawiedliwych i jest kara dla złych w świecie, który przyjdzie”. 
Cudowne są dialogi, dopisane przy historii ofiary, którą Abraham ma złożyć z syna Izaaka. Takie perły znajdziemy na każdej stronie. Oczywiście odkryjemy je wtedy, gdy porównamy „polski” targum na przykład z Biblią Tysiąclecia.Zadaniem naukowców będzie uporządkowanie tych odkryć, ich analiza, wytłumaczenie, ale to rzecz pożyteczna i dla osobistej duchowej lektury. Ksiądz Wróbel dodaje: – Otrzymujemy pomoc nie tylko dla interpretacji Starego Testamentu. Targumy funkcjonowały w świecie Jezusa i apostołów, więc oddziaływały silnie na mentalność autorów Nowego Testamentu. Jaki wpływ miały teksty targumiczne na jego kształt? To kolejny kierunek badań biblistów. Jest źródło, które – mam nadzieję – uruchomi nowy zapał, nowe zainteresowanie. 


cel: przybliżenie biblii


Oczywiście trzeba pamiętać, że Biblia Aramejska nie jest tekstem natchnionym. Nie jest to Pismo Święte. To jest przekład z komentarzem, którego celem było przybliżanie Biblii prostym ludziom w ich czasach i w konkretnych okolicznościach życia. Już rabini żydowscy przestrzegali, by Biblia Aramejska nie wyparła Biblii Hebrajskiej. Tym niemniej te starożytne przekłady biblijne mają o wiele większe znaczenie niż te współczesne, ponieważ powstawały w tym samym środowisku i w czasach zbliżonych do tych, gdy kształtowała się główna tradycja biblijna. Można metaforycznie powiedzieć, że czujemy w nich to samo tchnienie Ducha Bożego, które stoi za właściwym tekstem Biblii.
Warto dodać, że tradycja targumiczna jest nadal żywa wśród współczesnych wyznawców judaizmu. Talmud, jedna z ważnych ksiąg judaizmu, został napisany po aramejsku. Znaczenie polskiego wydania Biblii Aramejskiej docenił naczelny rabin Polski Michael Schudrich. We wstępie napisał: „Tradycja żydowska uczy nas, że każde Słowo Biblii może być rozumiane na 70 sposobów. Tora ma 70 twarzy. Dlatego każdy nowy komentarz Pisma Świętego otwiera nam jeszcze jeden sposób rozumienia Biblii – Słowa Boga”. 
Projekt – realizowany pod patronatem PAN przez biblistów z całej Polski i uczonych żydowskich – jest bardzo ambitny. Zakłada wydanie Pięcioksięgu przetłumaczonego z trzech najważniejszych targumów (to razem 15 ksiąg) oraz pozostałych ksiąg Biblii Hebrajskiej już w jednej wersji. Ksiądz prof. Mirosław Wróbel zadedykował swoje dzieło profesorom, którym podziękował za „zachwycenie pięknem języka aramejskiego, którym posłużył się Jezus z Nazaretu, aby jako Odwieczne Słowo wypowiedzieć na ziemi palestyńskiej to, co najważniejsze dla całej ludzkości”. Dziękujemy tłumaczowi za pierwszy tom i czekamy na następne. 
Biblia Aramejska. Targum Neofiti 1. Księga Rodzaju, przekład i oprac.: ks. Mirosław S. Wróbel, Wyd. Gaudium, 
20-075 Lublin, 
ul. Ogrodowa 12; 
tel. 81-4421900;
e-mail: wydawnictwo@gaudium.pl


Tagi: