Brzmi apokaliptycznie

Krzysztof Łęcki

|

GN 42/2013

A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej 
ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się 
do swego domu.


Brzmi apokaliptycznie Krzysztof Łęcki Roman Koszowskii /Foto Gość

Koniec czasów i kres ludzkiego życia. To pierwsze brzmi apokaliptycznie i porusza wyobraźnię niewielu. To drugie przypominać się powinno ludziom w każdym kondukcie pogrzebowym. Znany sylogizm: ludzie są śmiertelni – Sokrates jest człowiekiem – Sokrates jest śmiertelny. Czytałem gdzieś dość frywolną, jak mi się zdało, notatkę, że rozumowanie to nie jest do końca poprawne. Mniejsza zresztą o sylogizm. Przejdźmy do codziennego doświadczenia. Pewnie niewielu ludziom zdarza się myśleć, że są nieśmiertelni. Ale już takich, którzy znajdują pociechę w tym, że „z ich półki” jeszcze nie biorą, jest całkiem sporo. Stawiają, świadomie lub nie, na prawdopodobieństwo – i zwykle się nie mylą. Mają przed sobą kolejny dzień życia. Problem ze złodziejem, o którym mówi Jezus, polega jednak na tym, że skutków tej kradzieży nie da się odwrócić – po niej czuwanie staje się zbędne, nie ma już czego skraść.