Od ulotki do działania

Wojciech Ostrowski, ks. Włodzimierz Piętka

|

Gość Płocki 26/2013

publikacja 27.06.2013 00:00

Katolicy świeccy w naszej diecezji zgłaszają ciekawe propozycje. Jedną z nich jest akcja „W niedzielę nie kupuję!”.

 Ogólnopolska pielgrzymka na Jasną Górę przebiegała pod hasłem „Być solą ziemi – Akcja Katolicka w służbie apostolstwu” Ogólnopolska pielgrzymka na Jasną Górę przebiegała pod hasłem „Być solą ziemi – Akcja Katolicka w służbie apostolstwu”
archiwum Rafała Brzezińskiego

Ciągle pytamy, co możemy robić, bo wiele nowych i nieznanych dotąd zjawisk zagraża wierze, ale mogą być one również wyzwaniem – mówi Danuta Janicka, prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej. I tak właśnie odczytują rzeczywistość członkowie Akcji.

Coś więcej niż pielgrzymka

Przed dwoma tygodniami prawie 200 z nich pielgrzymowało na Jasną Górę. Były grupy z Płocka, Bieżunia, Bielska, Ciechanowa, Serocka i okolic, Przasnysza i Nasielska. – Pielgrzymkę łączymy z formacją i katechezą. Przypomniano nam w jej trakcie, że dziś potrzeba wzmocnienia autorytetu ojca i wyraźniejszej obecności mężczyzny w Kościele, w ruchach i stowarzyszeniach. Przypomniano również, że potrzeba ewangelizacji przez świadectwo życia, bo nie ma już takich obszarów życia i działalności człowieka, gdzie wierzący nie powinien się dziś pojawić – mówi Barbara Wątkowska. Świadczą o tym ostatnie ogólnopolskie inicjatywy Akcji Katolickiej, jak plakaty i ulotki „W niedzielę nie kupuję!”. Celem tej kampanii jest zwrócenie uwagi na świętość niedzieli i na prawa ludzi pracy do godnego życia, odpoczynku i spędzania wolnego czasu z rodziną. – Podejmujemy naszą akcję w trosce o godność człowieka, w obawie o jego instrumentalne traktowanie przez wielu pracodawców, w trosce o dobro polskich rodzin – mówi Danuta Janicka. Co ciekawe, podobną akcję „Niedziela – dniem dla Boga i rodziny” nasza diecezjalna Akcja Katolicka zorganizowała już w 2000 roku. Wtedy przygotowano foldery, które były rozdawane w czasie kolędy we wszystkich rodzinach. Były jeszcze inne inicjatywy i ulotki, które opracowała płocka AK: na Wielki Post roku 1999, o modlitwie „Ojcze nasz” w ramach przygotowania do Wielkiego Jubileuszu Roku 2000, „Fundament wychowania daje rodzina” – z nauczania Jana Pawła II czy folder na beatyfikację płockich biskupów męczenników. – Robimy to, bo uważamy, że dziś pilnie potrzeba katolików uformowanych i odnowionych duchowo, świadomych znaków czasu i otwartych na apostolstwo – mówi Danuta Janicka.

Niezapomniane myśli i prace

Pouczająca i bogata jest historia początków Akcji Katolickiej, która prężnie rozwijała się w naszej diecezji przed wojną. Przykładem niech będzie parafia Krzynowłoga Wielka. Działały tam struktury Katolickiego Stowarzyszenia Mężów i Katolickiego Stowarzyszenia Kobiet. Były też grupy młodzieżowe, ale mimo wysiłków kolejnych księży wikariuszy po krótkich okresach istnienia szybko rozpadały się. Działalność kół dorosłych na dobre rozwinęła się za czasów księży proboszczów Kaczorowskiego i Skubiszewskiego. Kapitalną rolę odegrał prezes parafialny AK Eugeniusz Kłoczowski, właściciel majątku Bogdany. Z jego inicjatywy powstały dwa koła męskie. Do pierwszego z nich należeli wszyscy robotnicy rolni z Bogdan oraz kilku sąsiednich wsi. Drugie koło składało się w większości z drobnej szlachty oraz członków bractw kościelnych. Stałymi punktami zebrań, które zaczynały się wspólną modlitwą, były czytanie Ewangelii z komentarzem prezesa oraz referat połączony z dyskusją. Podejmowano różne, czasem niełatwe zagadnienia społeczne, gospodarcze, moralne i religijne. Omawiano np. obszerne fragmenty encykliki „Quadragesimo anno” i inne dokumenty kościelne. Uczestnicy spotkań dosyć dokładnie zapoznali się m.in. z nauczaniem Kościoła o kapłaństwie i odpowiedzialności świeckich. Na zebraniach nawiązywano też zwykle do rocznic wydarzeń historycznych, np. powstań narodowych i wielkich bitew, co znajdywało głęboki oddźwięk zwłaszcza wśród drobnej szlachty. Czytano też fragmenty Trylogii i „Pana Tadeusza”. Działały też dwa koła kobiece: demokratyczne w Bogdanach, złożone z żon robotników rolnych, którym zajmowała się Irena Kłoczowska, oraz drobnoszlacheckie w Krzynowłodze, prowadzone przez Jadwigę Rykowską. Na spotkaniach tych kół było więcej modlitwy, a ich tematyka dotyczyła takich zagadnień jak wychowanie małych dzieci, gotowanie, prowadzenie ogródków warzywnych, higiena domowa. Koła te, w przeciwieństwie do kół męskich, nie miały wspólnych spotkań. Powodem tego było poczucie dumy szlachcianek, które nie pozwalało im bratać się z niżej urodzonymi. Co ciekawe, podobne animozje wśród mężczyzn udało się stosunkowo łatwo przezwyciężyć i wspólne spotkania obu ich grup odbywały się regularnie raz w miesiącu. Działalność Akcji Katolickiej została przerwana przez wybuch II wojny światowej. Pamięć o niej przetrwała jednak wśród jej członków, o czym najdobitniej świadczą słowa jednego z nich, który 30 lat później, płacząc, rzucił się na szyję spotkanemu przypadkiem Eugeniuszowi Kłoczowskiemu: „Prezesie nasz kochany. Do śmierci nie zapomnę naszych myśli i prac”.