Wiara zawsze zagrożona

ks. Tomasz Jaklewicz

|

GN 46/2012

Rok Wiary to prowokacja, która ma skłonić nas do myślenia o wierze, przede wszystkim o własnej. Każdy z nas na swój sposób mocuje się z Bogiem. Wiara nie jest czymś statycznym, danym raz na zawsze, wciąż trzeba ją jakoś zdobywać, odkrywać, dbać o nią, ochraniać.

Wiara zawsze zagrożona

Zawsze też jest ona jakoś kwestionowana. Wszystko to, co cenne w życiu, jest zagrożone i kruche. Różne bywają trudności w wierze. Dla jednych problemem są wątpliwości intelektualne, dla innych niełatwe doświadczenia życiowe, dla innych okoliczności zewnętrzne. Tym pierwszym polecam gorąco okładkowy materiał Tomasza Rożka (s. 18). Autor, sam doktor fizyki, pokazuje, że nauka ciągle się rozwija, że odpowiedzi naukowców rodzą nowe pytania. Wiele razy człowiek przekonywał się, że świat jest inny, niż mu się wydaje.

Ta lekcja pokory, którą daje historia nauki, może sprzyjać wierze. Dowiedziałem się też, przyznam że po raz pierwszy, że twórcą teorii Wielkiego Wybuchu był duchowny, ks. Georges Lemaître. Jego historia to kolejny ciekawy dowód, że wiedza i wiara mogą się dopełniać, nie muszą wcale konkurować. Nieraz większą trudność w wierze stanowią skomplikowane doświadczenia egzystencjalne. Płyta Marii Peszek z manifestem jej niewiary odsłania coś z tej tajemnicy. O tym między innymi mówi prof. Zbigniew Stawrowski w rozmowie z Bogumiłem Łozińskim (s. 22).

O swojej wierze mówi Magdi Cristiano Allam, ochrzczony przez Benedykta XVI, niegdyś muzułmanin (s. 25). To typowe wyznanie neofity, który sam spotkał Jezusa i chciałby, by Kościół odważniej proponował Ewangelię także jego byłym współwyznawcom. Słowa mocne, prowokacyjne, zbyt surowo osądzające islam. Ale pytania o to, czy muzułmanie szanują wolność sumienia i czy chrześcijanie mają prawo głosić Jezusa wszystkim, pozostają aktualne.

Tagi: