Gwałt czy gruba kreska?

Krzysztof Łęcki

|

GN 51-52/2011

A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: „Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas” – to znaczy: Piotr. J 1,42

Gwałt czy gruba kreska? Krzysztof Łęcki Roman Koszowskii /Foto Gość

Nazywanie to istotny sposób tworzenia ludzkiej tożsamości. Naruszanie jej związane jest z jakąś formą tego, co niektórzy socjologowie zwykli nazywać gwałtem symbolicznym. Skrajność w tym przypadku to oczywiście zastąpienie imienia i nazwiska numerem, jak miało to miejsce w obozach koncentracyjnych. Ale są i inne sposoby – na Górnym Śląsku po II wojnie światowej wielu ludziom zmieniano imiona i przekształcano nazwiska. Gwałt symboliczny związany ze zmianą imienia związany jest z władzą. Inna sprawa to zmiana imienia rozumiana jako dobrowolnie podjęta próba wyznaczenia w swym życiu cezury – chęć odrodzenia się jako nowy człowiek. Oczywiście, bywa, iż ktoś zmieniając imię czy nazwisko, chce się po prostu skryć przed wymiarem sprawiedliwości. Kiedy jednak imię zmienia komuś sam Jezus, to odkreślając przeszłość grubą kreską, powołuje nowego człowieka – do świętości.

Czytania na dziś:

1 J 3,7-10; Ps 98; J 1,35-42

dzień powszedni