Świętokrzyskie nie konkuruje liczbą atrakcji, lecz różnorodnością doświadczeń. Już weekend tutaj wystarczy, by poczuć bliskość natury, zasmakować w lokalnej kuchni, stanąć w cieniu zamkowych ruin, które pamiętają czasy Piastów.
„Mały Rzym” na weekend
Idealny na bezstresowy city break będzie Sandomierz. Miasteczko naszpikowane zabytkami, rozsławione przez serialowego „Ojca Mateusza” zyskało wielu miłośników, którzy powracają wiernie w te okolice. Jesienią rzeczywiście jest tu urokliwie i sporo się dzieje. Ruszają festiwale muzyczne i literackie, lokalne targi, okoliczne winnice tętnią życiem. Winiarze tradycyjnie podsumowują rok podczas Festiwalu Młodego Wina. W tym roku odbędzie się w dniach 20–22 listopada. Degustacje i spotkania odbywają się w restauracjach na terenie sandomierskiego Starego Miasta oraz bezpośrednio w piwnicach winiarskich.
Jesień, z jej delikatnym słońcem i przyjemnie chłodnym powietrzem jest idealna na spacery i zwiedzanie. Zachęcają do nich sandomierskie bulwary nad Wisłą. Są naprawdę urokliwe. Przyjemny widok na rzekę rozciąga się też z pobliskich Gór Pieprzowych. Szczyty może nie imponują wysokością – najwyższy ma niespełna 200 metrów n.p.m., ale za to jesienią zachwycają czerwienią owoców dzikiej róży, których rośnie tu wiele, wiele gatunków. W okolicach Sandomierza znajdują się liczne tereny, które o tej porze roku stają się miejscem odpoczynku dla przelatujących ptaków. To świetna okazja dla miłośników ornitologii.
Warto dać się namówić na jesienny spacer brukowanymi uliczkami SandomierzaUrząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego
Będąc w mieście, warto zajrzeć do miejsc serwujących tradycyjne dania świętokrzyskie. A popróbować można tu kuchni dworskiej, żydowskiej czy wywodzącej się z tradycji chłopskiej. Okolice Sandomierza słyną z sadów jabłkowych, więc ich wizytówką są tłoczone soki, cydr, musy i ciasta owocowe. Wyjątkową pamiątką z pobytu będzie biżuteria z krzemieniem pasiastym. Sandomierz to światowa stolica tego kamienia.
Ponidzie na dwóch kółkach
Jak pędzlem malowane jest jesienią także Ponidzie. Wijąca się dolinami rzeka, bezkresne pola i poranne mgły to ulubiony krajobraz fotografów. Nie ma tu tłumów, czas płynie wolniej i można delektować się otaczającą przyrodą. Pieszo lub na rowerze, bo na Ponidziu nie brakuje ścieżek i szlaków dla miłośników dwóch kółek. Można przejechać się, liczącą 110 km, pętlą Doliny Nidy, albo np. asfaltowo-szutrową trasą z Buska-Zdroju do Solca-Zdroju i z powrotem. Na trasie tych niespiesznych wycieczek znajdują się Pińczów i Wiślica. Oba miasteczka określane są dumnie „perłami” Ponidzia, ze względu na swój historyczny charakter i bezcenne zabytki. Przy okazji można też zajrzeć do najmniejszego miasta w Polsce. To Opatowiec, liczący sobie niewiele ponad 300 mieszkańców.
Wijąca się dolinami rzeka, bezkresne pola i poranne mgły to ulubiony krajobraz fotografów odwiedzających PonidzieUrząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego
Przy drogach, na polach, w przydomowych ogródkach stoją ponidziańskie świątki: kapliczki, krzyże, rzeźby świętych. Kamienne i drewniane, były w regionie stawiane od wieków. Dziś, nadszarpnięte zębem czasu, są nieodłącznym elementem krajobrazu i tożsamości kulturowej miejscowych.
Michałów cechuje specyficzny mikroklimat. Jest on bardzo korzystny dla koni czystej krwi arabskiejUrząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego
W dolinie między Garbem Pińczowskim a Garbem Wodzisławskim od 1953 roku hoduje się konie czystej krwi arabskiej. Stadnina Koni w Michałowie jest największą w Polsce i jedną z większych w Europie stadniną koni tej rasy. Wśród rozległych pastwisk można spacerować godzinami, podziwiając wyjątkowe zwierzęta. Stadninę warto odwiedzić podczas Dni Otwartych lub zawodów. W tamtejszej izbie muzealnej można wtedy obejrzeć kolekcję medali i innych trofeów zdobytych przez lata, a jest ona ogromna!
Złote liście buków i jodeł tworzą efektowne tło dla jesiennych wędrówek po Górach ŚwiętokrzyskichUrząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego
Echa Puszczy Jodłowej
Choć region, za sprawą Stefana Żeromskiego, kojarzy się z „Puszczą Jodłową”, to współcześnie w Świętokrzyskim Parku Narodowym rośnie więcej buków niż jodeł. Przyroda gospodaruje tu niemal sama, bez udziału człowieka. Wiele spośród drzew ma więcej niż 200 lat. Jesienią to właśnie ich liście tworzą najbardziej efektowne, złote i rdzawe tło dla wędrówek. Puszcza pełna jest tajemniczych zakątków, miejsc historycznych i takich, z którymi wiążą się legendy i ludowe podania. Łysa Góra i kamienny wał, który ją otacza, słynne gołoborze, Kapliczka św. Mikołaja, Kapliczka i Źródełko św. Franciszka. Woda z tego ostatniego podobno ma moc leczenia oczu i nigdy nie zamarza, nawet podczas najsroższych zim.
Kapliczka i źródełko św. Franciszka w Świętej Katarzynie na skraju Puszczy JodłowejUrząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego
Góry Świętokrzyskie są zupełnie wyjątkowe pod względem różnorodności i wieku skał, z których są zbudowane. Niektóre mają nawet 500 mln lat i występują na powierzchni, co spotykane jest w Polsce jeszcze tylko w Sudetach. Gołoborza są skarbnicą wiedzy o zamierzchłej przeszłości. Występują tam liczne reliktowe gatunki roślin i zwierząt, porosty i mięczaki.
Te i wiele innych ciekawostek i tajemnic regionu czeka na odkrycie. Jesień to świetna pora, by odwiedzić Świętokrzyskie, połączyć kontakt z naturą, aktywny wypoczynek i poznawanie historii.
Renata Janik, Marszałek Województwa ŚwiętokrzyskiegoUrząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego
Województwo świętokrzyskie urzeka spokojem, inspiruje historią i zachwyca przyrodą. Po drodze nam z turystyką, która smakuje lokalnie, z weekendowymi wypadami bez wielkiego planu, z odkrywaniem nieoczywistych miejsc, do których chce się wracać.
Do zobaczenia na świętokrzyskich szlakach turystycznych, kulturowych i kulinarnych! – zachęca Renata Janik, Marszałek Województwa Świętokrzyskiego.
Artykuł zewnętrzny zawierający reklamę Województwa Świętokrzyskiego








