Jego metodą jest ciągły powrót do dokumentów soborów, odcedzanie nawarstwień kulturowych i pokazywanie znaczenia dogmatów w całej ich promienistości. Do tego trzeba koniecznie dorzucić autentyczną chęć dialogu teologicznego z najnowszymi ustaleniami naukowymi. I wreszcie – autor potrafi mówić i pisać z wyczuciem giętkości polszczyzny. Nie boi się porównywać duszy do kopi zapasowej dysku lub grzechu pierworodnego do roweru ze wspomaganiem elektrycznym, które właśnie wysiadło.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








