Chyba żadne dzieło filmowe nie wywołało w Polsce w ostatnich latach tak gorących dyskusji jak „Lalka” Netflixa. Czemu serial w reżyserii Pawła Maślony budzi aż takie emocje? Czy w kraju, w którym zaledwie 41 proc. obywateli deklaruje przeczytanie w ciągu roku co najmniej jednej książki, aż tak wielka jest miłość do powieści Prusa? Co mówi o nas spór o „Lalkę”?
Na granicy epok
Coś musi być na rzeczy, skoro w rankingu najlepszych polskich książek wszech czasów, stworzonym na podstawie opinii użytkowników serwisu Goodreads, to właśnie „Lalka” uplasowała się na pierwszym miejscu. I trudno się tej pozycji dziwić. To przecież dzieło wybitne, powieść panorama, z chirurgiczną wręcz precyzją ukazująca polskie społeczeństwo drugiej połowy XIX wieku, relacje pomiędzy jego poszczególnymi warstwami i jednostki uwikłane w konflikty wynikające z życia na przełomie dwóch epok. To czas, w którym jeden świat się kończy: upadają dawne hierarchie, konwenanse, salonowe zabawy arystokracji. Na to miejsce wkracza świat nowy: z jednej strony rozwija się nauka, powstają kolejne wynalazki, z drugiej – brutalny kapitalizm coraz bardziej wypiera tradycyjne wartości. Nie wszyscy dostrzegają tę zmianę – arystokracja żyje tak, jakby czas stał w miejscu, inni, jak Wokulski, próbują funkcjonować na granicy obu światów. Na tym tle rozgrywają się sprawy uniwersalne: miłość, wojna, samotność, śmierć; ludzie bogacą się albo biednieją, żyją wspomnieniami albo nierealnymi wizjami przyszłości.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








